Co się dzieje z Pudzianem ?!?

03 Marzec 2010

Występ Mariusza Pudzianowskiego staje pod coraz większym znakiem zapytania. Niech nikogo nie zdziwi fakt, iż ktoś może zapytać: ?ale która walka?? Wszystko przez to, iż plotka o rzekomej walce w USA z Tim?em Sylvią przestała nią być w momencie, kiedy Mariusz osobiście potwierdził iż zmierzy się z byłym mistrzem UFC. Co wobec tego z majową walką w Katowicach na gali KSW? Pytań tego typu nasuwa się mnóstwo a oto co powiedział autor całego zamieszania:

?Bywało tak, że jako strongman w piątek dźwigałem w Moskwie, a w niedzielę w Norwegii?.

Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że pomiędzy pojedynkami są jedynie dwa tygodnie przerwy a w przypadku kontuzji lub nokautu ?Pudziana? kłopoty będą mieli właściciele KSW, telewizja Polsat, prawdopodobnie również ?Dominator?, nie wspominając o zawiedzionych fanach. Organizatorzy KSW komentują całe zajście słowami:

?Mariusz nie konsultował swoich planów walki w Bostonie ani z nami, ani z telewizją Polsat. Z naszego punktu widzenia walki w dwutygodniowym odstępie są absurdem. Na obu galach miałby walczyć z bardzo mocnymi rywalami. Tymczasem, jeśli zawodnik wyląduje na deskach, musi zawiesić treningi na 2 tygodnie, a jeśli przegra przez nokaut, przerwa musi być 6-tygodniowa!?

Pudzianowski ma podpisany kontrakt z KSW, jednak jego menedżerka Barbara Demczuk jest odmiennego zdania twierdząc, że organizacja nie ma prawa zabronić Mariuszowi walczyć w Bostonie.

?Mogą nas co najwyżej grzecznie poprosić. Czekamy na propozycję z KSW.?

Skomentowała krótko Demczuk.
Z kolei Martin Lewandowski z KSW odpowiada:

?Nie chcemy walczyć z Mariuszem na paragrafy i zapisy kontraktowe, ale mamy nadzieję, że zachowa się fair.”

Dociekliwi od razu podchwycili temat twierdząc, iż tradycyjnie chodzi o pieniądze. W ten sposób popularny strongman może wywalczyć od Polsatu i KSW znacznie większe pieniądze. W niczyim interesie nie leży bowiem, aby gala w Spodku nie doszła do skutku.
Z drugiej strony taka walka z bardzo popularnym, amerykańskim zawodnikiem otworzyłaby przed ?Pudzianem? zupełnie nowe możliwości finansowe. Ciężko jest więc odmówić mu takiej szansy, zwłaszcza jeżeli organizatorzy nie zabezpieczyli się stosowną klauzulą w kontrakcie o zakazie walki, powiedzmy na przykład, miesiąc przed ich galą. Nie ma się co oszukiwać w biznesie… honor, Bóg i ojczyzna dawno przeszły do lamusa.

Komentarze

  • siwy

    pudziek ch** albo dobry biznesmen

  • Łukasz

    Komedia nie chce mi sie tego oglądać.

  • Józef

    pare takich trikow z jego strony i z idola bedzie anty idolem