‚KSW to inna galaktyka’ – wywiad z Marcinem Najmanem

20 Marzec 2010

Źródło: konfrontacja.com

W nasze ręce wpadł właśnie bardzo ciekawy wywiad z uczestnikiem dwunastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki” Marcinem „El Testosteronem” Najmanem. Zawodnik przedstawił swój bardzo interesujący punkt widzenia apropo wielu spraw z tematu ‚około MMA’. Zapraszamy do lektury.

Witaj Marcin. Długo nie mieliśmy okazji ze sobą rozmawiać. Powiedz proszę co u ciebie słychać?
– Dziękuję wszystko gra.

Przeczytałem ostatnich kilka wywiadów jakie udzieliłeś. Wspominasz w nich, że jesteś cały czas na roztrenowaniu. Minęło już kilka miesięcy od ostatniej walki, czy nie za długo trwa to roztrenowanie?
– Mówiąc o roztrenowaniu nie myślałem o całkowitym odpoczynku od sportu. Trenuję regularnie, ale nie jest to cykl przygotowujący do walki. Ja zawsze się ruszam na roztrenowaniu. Jedyny wyjątek był wtedy, gdy przed KSW 11 przeszedłem operację nogi. Po niej pięć miesięcy nie robiłem nic i wyglądałem bardzo źle. Wtedy była pierwsza sesja zdjęciowa przed walką z Pudzianowskim. (śmiech)

Niebawem masz stoczyć walkę w USA. Będzie to pojedynek w formule MMA, czy bokserski?
– Dwa tygodnie temu dostałem propozycję walki na gali w Chicago. Impreza pokazana będzie w telewizji ?Showtime? i długo się wahałem nad podjęciem decyzji. Tym bardziej, że propozycja była kusząca i padła od poważnych osób, Huberta Kozuba i Tomka Skarzyńskiego. Oni współorganizowali na Śląsku mecze bokserski Polska vs. USA. Na imprezę tą przyleciał nawet taki mistrz jak Andrzej Gołota, a to najlepiej pokazuje profesjonalizm tych ludzi. Hubert ponadto zajmuje się w Stanach karierą Krzysztofa Zimnocha.

I jaką decyzję podjąłeś? Wystąpisz?
– Ostatecznie odmówiłem, bo to jeszcze nie czas na powrót. Ale miło mi, że taka propozycja padła i niewykluczone, że w tym roku przypomnę się Polonii.

Porozmawiajmy o MMA i twojej drugiej walce w tej formule. Masz stoczyć walkę we wrześniu, czy ułożyłeś już plan treningowy? Kiedy rozpoczynasz przygotowania? Z kim będziesz ćwiczyć?
– Na pewno na ring KSW wrócę jeszcze w tym roku, ale kiedy dokładnie tego jeszcze nie wiem. Na pewno nie zakończę przygody z MMA na walce z ?Pudzianem?. Do września daleko, a więc o potencjalnych rywalach nie ma co mówić.

Z kim chciałbyś skrzyżować rękawice w drugim pojedynku?
– Jeśli chodzi o dobór rywali to zacząłem z górnego ?c?. Ciężko będzie teraz znaleźć rywala silniejszego od Mariusza, więc kto by to nie był powinno być trochę łatwiej. (śmiech)

Nie omieszkam zapytać o Mariusza Pudzianowskiego. Jak twoim zdaniem potoczy się jego kariera w MMA?
– Mariusz jako fighter ma wielkie zalety. Nadludzka siła plus niewiarygodna, jak na jego warunki szybkość i dynamika. Nawet mogłem się o tym przekonać. (śmiech) Gdy mądrze będzie miał dobieranych rywali może zajść na sam szczyt i tego mu życzę.

?Pudzian? siódmego maja stoczy walkę w Katowicach na KSW, a dwa tygodnie później w USA. Jako sportowiec, który od wielu lat uprawia zawodowo sporty walki uważasz, że dwie walki w tak krótkim czasie to ma sens?
– Wszystko zależy, jak potoczy się pierwsza z nich. Jeżeli będzie ciężka i nałożą się na to kontuzje to podejrzewam, że ta za dwa tygodnie może się nie odbyć. Ale może być inaczej. Jeśli pójdzie gładko to czemu nie ma walczyć za dwa tygodnie.

A jak odniesiesz się do konfliktu pomiędzy tobą, a grupą bokserów, który wybuchł po twojej walce z Mariuszem Pudzianowski?
– To nie grupa tylko zgraja giermków Salety i Wasilewskiego. Zazdrośni frustraci! Załatwili sobie artykuł u znajomego dziennikarza i myśleli, że Pana Boga za nogi złapali. Chociaż dziennikarz to złe określenie tego pismaka, który całą ta zgraję nazwał ?najlepszymi polskimi bokserami?. Nawet średnio zorientowany wie, że najlepsi polscy pięściarze to Andrzej Gołota, Tomasz Adamek i Dariusz Michalczewski. Całą trójkę szanuję, bo szacunek im się należy. Z nimi moje relacje są wzorowe.

Na ostatniej gali boksu i wernisażu KSW pojawiłeś się w towarzystwie pięknej blond włosej kobiety, Ewy Wojtasik, która jest piosenkarką, modelką, a przede wszystkim znakomitą zawodniczką fitness. Czy miałeś już okazję wziąć udział w zajęciach z aerobiku? (śmiech)
– Tak jak wspomniałem, Ewa to przede wszystkim znakomita zawodniczka fitness, która podpowiada mi jak trenować brzuch. (śmiech) Poza tym pamiętaj, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. (śmiech)

Telewizja Polsat w swojej wiosennej ramówce emituje nowy program rozrywkowy, gdzie znane osoby ze świata sportu i show-biznesu śpiewają z profesjonalnymi piosenkarzami. Nie myślałeś, że moglibyście wziąć udział w jego drugiej edycji?
– Nie wystąpię nigdzie, gdzie trzeba tańczyć lub śpiewać. Nie umiem tego robić i nie lubię.

Zostawmy już fitness i śpiewanie. Porozmawiajmy teraz o byciu ?Supermanem?. Ty nim zostałeś. Opowiedz coś więcej o tym.
– To bardzo sympatyczna nominacja. Cóż, szukam teraz stroju supermana. (śmiech) A tak poważnie to zostało nas nominowanych dziesięciu, a moimi faworytami do zwycięstwa są Paweł Nastula, Mariusz Czerkawski i Michał Żebrowski. Ale wszyscy nominowani to wielkie postaci.

Ja podobał się tobie wernisaż KSW?
– Wielokrotnie mówiłem, że KSW to zupełnie inna galaktyka niż konkurencja. Maciek i Martin są zawsze dwa kroki do przodu ze wszystkimi pomysłami. Ten z wernisażem również na takie miano zasługuje. Odwalają kawał dobrej roboty. W kilka lat stworzyli markę KSW, która obecnie liczy się na całym świecie.

Marcin dziękuję za rozmowę.
– Dziękuję i pozdrawiam wszystkich kibiców.

(Rozmawiał tradycyjnie Artur Przybysz)

Komentarze

  • pastor

    Najman ty łbie je..ny ! Jedyne za co masz u mnie plusa to za puknięcie Ewuni Wojtasik !!!

  • ehehe

    ehehe, najman to powinien miec kswywe niemen (nie facet)

  • Proszę Czesia nie obrażać!

  • wilson

    NONO! Czesław przy tym beztalenciu to jakby porównać trzęsienie ziemi do bąka.