Takanori Gomi na drodze po pas UFC – wywiad.

31 Marzec 2010

Już za 18 godzin ostatni spośród mistrzów wagi lekkiej Pride FC Takanori Gomi, zadebiutuje w oktagonie. Jego przeciwnikiem będzie od razu zawodnik z wysokiej półki, niezwykle efektownie walczący Kenny Florian. Oto co Japończyk ma do powiedzenia o swoim pojedynku.

?Ponieważ to mój pierwszy występ w oktagonie i zawalczę wg nowych zasad, nieco obawiam się tego wszystkiego. W Japonii nie wolno uderzać łokciem, dlatego to moje największe zmartwienie. Walczyłem już ponad 30 razy i wciąż szukam nowych wyzwań. To główny powód dla którego dołączyłem do UFC.?
?Kopnięcia i uderzenia Kenny?ego są bardzo mocne a obrona wprost niebywała, dlatego uważnie studiuję jego styl. Spróbuję zostać mistrzem UFC.?
?To dla mnie wielki zaszczyt walczyć w UFC. Walczyć tutaj oznacza, że mnóstwo ludzi w Stanach ujrzy mój styl walki po raz pierwszy. Dlatego właśnie będę się dobrze czuł walcząc tutaj.?
?Było niezwykle ciężko być ciągle zmotywowanym do walki przez te wszystkie lata. Wiem, że powinienem trenować jeszcze więcej przed pojedynkami, jednak kiedy wychodzę już do ringu chcę pokazać wybuchowe widowisko. Trenowałem w ten sposób przez wiele lat, jednak tym razem jestem naprawdę podekscytowany a moja kondycja jest na wysokim poziomie.?
?Podoba mi się walka w klatce. Nie ma przerywania pojedynku tak jak w ringu, gdzie walczyłem do tej pory. Myślę, że mieszane sztuki walki zaczęły się właśnie w klatce i tam pasuje bardziej niż do ringu. Zdecydowanie zamierzam walczyć agresywnie, nie lubię kiedy widzowie wyrażają niezadowolenie z widowni.?

Z niecierpliwością oczekujemy walki wieczoru. Z miłą chęcią zobaczymy jak ‚Fireball Kid’ prezentuje się w starym, dobrym stylu nokautującego przeciwników raz za razem.