Brock Lesnar – kilka słów na temat…

14 Kwiecień 2010

W wywiadzie dla ESPN Brock Lesnar udzielił wyczerpującego wywiadu na temat kilku istotnych faktów w jego karierze. Zapraszamy do arcy ciekawego artykułu.

O swojej chorobie:
?Znalazłem się w pozycji osoby, która budzi kontrowersje wokół siebie. Ci, którzy rozumieją co się dzieje powiedzą: Cholera, być może nie zobaczę go już nigdy więcej walczącego.?
Jestem pewny, że są też osoby które powiedzą ?Mam nadzieję, że skur****n umrze?. Nie jestem pewny, ale wydaje mi się że są tacy ludzie, tak po prostu jest.

O swoich słabych stronach:
?Nieustannie pracuję nad moimi umiejętnościami bokserskimi. Nieustannie pracuję nad parterem i nieustannie być zadowolonym z tego jak rozwinęła się moja kariera i w którym miejscu jestem jako sportowiec. Jestem szczęśliwy, ale nigdy w pełni zadowolony z siebie.?

O środkowym palcu:
?Nie planowałem tego ani niczego w tym rodzaju. To były czyste emocje. Zapytali mnie co będzie następne. No cóż, to po prostu było to co aktualnie przyszło mi na myśl. Wziąłem mikrofon, musiałem czekać 17 miesięcy na rewanż z Frankiem i było z tym związane sporo emocji. Stary promotor walk powiedział kiedyś: Jakakolwiek promocja to dobra promocja. Zdecydowanie przykuło to uwagę wszystkich.?

O ulubionym zawodniku:
?Kiedyś był nim Royce Gracie i Tank Abbott. Zawsze to był inny rodzaj zawodnika od tego z którego chciałbyś brać przykład. Później byli tacy zawodnicy jak Mark Coleman i Randy Couture, więc dla mnie mieć możliwość walki z tymi gośćmi to świetna sprawa.?

O największym wyzwaniu:
?Fani nie ułatwiają mi sprawy. Ani trochę. Oni wciąż nie wierzą, że jestem coś wart po tym jak pokonałem Randy?ego Couture. Wciąż muszę walczyć o dobre imię, ale jest ok. Nie zależy mi. Płacą mi za coś co kocham robić.

Już w lipcu fani na całym świecie zobaczą długo oczekiwany powrót Lesnara do oktagonu. Jego przeciwnikiem będzie zawodnik nowej generacji wagi ciężkiej, Shane Carwin. Czy choroba i długa nieobecność w oktagonie będą istotnym czynnikiem? Oby nie w tym wypadku bo życzymy sobie i wam porządnego show a nie jednostronnego pojedynku.