Dan Henderson: ‚Nie winię nikogo poza sobą.’

19 Kwiecień 2010

Na konferencji prasowej po walce, Dan Henderson opowiedział o tym co przebiegło źle i co jego zdaniem wprawiło go w zdumienie.

„Jake miał świetny plan. Doszedł do świetnej pozycji i już tam został. Ja z kolei zachowałem się beznadziejnie próbując wstać. Zasługuje na szacunek. To właśnie sedno tego sportu, nigdy nie możesz być tego pewny aż już będzie po wszystkim. Wiedziałem, że mocno go zraniłem w pierwszej rundzie, jednak nie dokończyłem dzieła. Miał wielkie serce by kontynuować.”
„Byłem zdumiony że nie mogłem wstać. Nie chciałem mieć go za plecami. Chyba właśnie dlatego wszedł do dosiadu. Nie dokonał dużego zniszczenia, ale zrobił wystarczająco by mnie kontrolować. Czułem, że rozciągnął mnie na ziemi, jednak nie byłem zagrożony w trakcie pojedynku. Zrzucałem wagę nieco mocniej niż zwykle, jednak nie chcę obwiniać niczego innego niż siebie za ten występ.”