Demia Maia: „(…) myślisz, że jesteś tak dobry, że nikt nie może z ciebie żartować”

16 Kwiecień 2010

Bez upragnionego pasa UFC, lecz z podniesionym czołem, powrócił do Brazylii Demian Maia. Pomimo tego, że walka nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami, Maia wciąż wierzy że nadejdzie jeszcze jego czas. Zapraszamy do skrótu jednego z wywiadów udzielonych tuż po powrocie Brazylijczyka.

Jak oceniasz swoją walkę z Andersonem Silva?
Człowieku, to była gorąca walka od samego początku. Zajęło mi trochę czasu aby się w nią wczuć i dopiero pod koniec byłem bardziej aktywny. Zamierzałem wygrać, ale będę trenował do następnej walki.

Jak się odnosisz do prowokującego zachowania Silvy podczas walki?
Każdy wie co się stało, nie muszę tego wyjaśniać. Każdy popełnia błędy więc myślę, że oni teraz myślą o swoich.

Czy męczyły cię obraźliwe komentarze ze strony Andersona?
Nie, w ogóle . Ja uważam, że takie zachowanie jest złe dla sportu oraz widowiska, ale byłem skupiony i przygotowany do walki. Nie myślałem o niczym innym.

Silva powiedział, że jego prowokacje były odpowiedzią na twoje obelgi w jego kierunku, jeszcze przed walką. Rafael Cavalcante powiedział, że nie okazywałeś szacunku Silvie przed walką. Co się naprawdę stało?
Ten kto mnie zna wie, że nigdy nie obrażam nikogo. Zwłaszcza kogoś, kto jest przyjacielem moich przyjaciół, tak właśnie było z Andersonem. Tak naprawdę to oni popełnili błąd i szukali wytłumaczenia. Nie powinni się usprawiedliwiać, powinni po prostu powiedzieć „popełniliśmy błąd”. Każdy popełnia błędy, ale powinniśmy z nich wyciągać lekcję. Są pewne żarty, które promują walkę. To samo dzieje się w boksie i innych sportach. Problem jest wtedy gdy myślisz, że jesteś tak dobry, że nikt nie może z ciebie żartować. Wtedy nadchodzi czas żeby przeanalizować swoją drogę i zdać sobie sprawę, że twoje własne ego bierze górę nad rozsądkiem. Odnosząc się do kwestii braku szacunku: nigdy nie obrażam nikogo, zwłaszcza tego kto jest na tyle odważny by wejść do oktagonu, a to nie jest dla wszystkich. Jestem wojownikiem i fighterem Jiu-Jitsu, uczę się tego nastawienia od dzieciństwa.

Czy Dana White rozmawiał z tobą po walce?
Nie miałem czasu. Od razu po walce pojechałem na tomografię mózgu sprawdzić czy nic poważnego nie zostało uszkodzone. Na szczęście wszystko było w porządku. Mój lot był wcześnie rano. Porozmawiałem tylko z ludźmi w szatni i pojechałem na lotnisko.

Kiedy zamierzasz wrócić do UFC? Jakie są twoje plany?
Poczekam na ich decyzję. Zobaczymy co mają do powiedzenia. Póki co, zamierzam powrócić do swoich treningów, tak szybko jak to możliwe.

Thales przegrał w walce o pas, po czym został zwolniony? Czy ty również się tego obawiasz?
Nie, ani trochę. Uważam, że moja walka była inna.

Anderson prawdopodobnie będzie walczył z Chael Sonnen?em, którego ty poddałeś. Co myślisz o tej walce?
Uważam, że ma szansę, ma całkiem dobre sprowadzenia… Może sprowadzić Andersona do parteru i tam z nim walczyć. Nie mówię, że Anderson nie ma umiejętności aby walczyć w gardzie ale Chael jest prawdziwym sportowcem i ma szansę być mistrzem.

Komentarze

  • Jakub I.

    I kto tutaj chce dobrze dla sportu nie wiem czy fanom (w tym i mnie) zależy żeby formuła MMA nabrała tego całego pajacowania jak w boksie spinki przed walką chcę żeby oni walczyli a nie sobie żartowali ;|.