Kazuhiro Nakamura: ‚Yoshida nie powinien mnie lekceważyć’.

23 Kwiecień 2010

Już w najbliższą sobotę długo oczekiwaną walkę pomiędzy mistrzem i jego uczniem. Mowa oczywiście o pożegnalnej gali Astra na cześć Hidehiko Yoshidy, który zmierzy się ze swoim studentem Kazuhiro Nakamurą.
W wywiadzie poniżej Nakamura opowiada o latach spędzonych na treningu w cieniu Yoshidy i o tym dlaczego uczeń nie powinien zwyciężyć swojego mistrza.

Jaka była twoja pierwsza reakcja, kiedy usłyszałeś że twoim przeciwnikiem będzie Yoshida?
Usłyszałem o pojedynku na dzień przed konferencją prasową. Miałem naprawdę mieszane uczucia. Później pomyślałem sobie, że jeżeli Yoshida miałby walczyć z kimkolwiek na zakończenie swojej kariery to powinienem być nim ja. Pomyślałem wtedy ‚w końcu nadeszła ta chwila’. Jednak to uczucie wciąż było nieco dziwne a moje serce poczerniało.

Opowiedz o twoich relacjach z Yoshidą do czasu wspomnianej walki. Jak długo już się znacie i jak bardzo zżyci ze sobą byliście?
Znamy się już całą dekadę. Kiedy byłem w dziewiątej klasie, widziałem go jak zdobywał złoto na Olimpiadzie w Barcelonie. Od tej pory jest dla mnie wzorem do naśladowania.
To coś co ciężko mi opisać ale nasze relacje opierają się na tym, że jest moim mentorem a ja jestem jego studentem. Jest kimś kogo bardzo podziwiam i koncentruję na nim swoją uwagę.

Jaka wyglądała wasza pierwsza rozmowa po tym jak dowiedziałeś się o walce?
W zasadzie nie rozmawiałem z Yoshidą od czasu konferencji. Jeszcze przed konferencją prasową rozmawialiśmy ale pamiętam że myślałem jedynie ‚Oto mój wróg.’

Nie rozmawiacie?
Już zdefiniowałem Yoshidę jako mojego wroga, więc zdecydowałem żeby odseparować się od niego. Taką mam osobowość. Jak już pojedynek został ustalony, nie mogę z nim swobodnie rozmawiać jak przyjaciel. Między nim a mną musi być wyraźna linia dzieląca.

Wiesz więcej o jego umiejętnościach niż ktokolwiek inny. Jakie są jego słabe strony?
Ma już 40 lat i ma sporo kontuzji. Oczywiście tego rodzaju rzeczy są jego słabą stroną ale ma świetną technikę. Obserwowałem ją przez wiele lat w ‚dojo’. Ta wiedza będzie moją przewagą. Yoshida ma ciężki cios, jednak jest powolny. W parterze będzie bardzo niebezpieczny w dosiadzie.
Ja jestem jednak szybszy i mam więcej doświadczenia.

Na konferencji prasowej zadeklarowałeś się że chcesz wygrać przez nokaut lub poddanie.
Faktycznie zadeklarowałem się że chciałem KO lub poddanie, jedno z dwojga będzie dobre.

Takahiro Kohuko (menedżer obu zawodników i promotor ASTRY) powiedział że chcesz zwyciężyć Yoshidę, żeby zająć jego miejsce jako lider japońskiego MMA. Czy myślisz że jeśli wygrasz to faktycznie będzie ci dane osiągnąć taką pozycję?
Nie potrafię dokładnie powtórzyć tego czego Yoshida dokonał w swojej karierze, ponieważ mamy obecnie inne czasy. Kiedy walczył w swojej szczytowej formie był Pride FC. To było naprawdę coś wielkiego więc odbiór był również większy. Obecnie, MMA w Japonii przeżywa trudne chwile, więc muszę odbudować wszytko od podstaw. Moimi walkami na ringu, chciałbym przekazać coś wszystkim osobom z Yoshida Dojo.

W jak ciężkiej sytuacji jest MMA w Japonii i jak możesz pomóc?
W Yoshida Dojo jest wielu fighterów, którzy nie potrafią wyżyć jedynie ze swoich walk. Muszą pracować poza treningami. Dlatego właśnie zatrudniam zawodników w swojej restauracji. Chciałbym pomóc w ich rozwoju i dać im taką samą szansę którą miałem ja.
W tej chwili jest naprawdę ciężko organizacjom MMA dostać dobry kontrakt ze stacjami telewizyjnymi. Przy pełnym szacunku do Pana Kohuko, obecnie jest zbyt wiele organizacji MMA. Organizatorzy ci są liderami w Japonii ale nie są liderami tego sportu. Potrzeba aby powstał system dla zawodników, który pomoże w ich rozwoju. Musi powstać związek jak w Judo, aby MMA było uznane za pełnoprawny sport.

Jak spędziłeś czas w UFC i jakiego rodzaju doświadczenie zdobyłeś w porównaniu z Japonią?
Kiedy po raz pierwszy walczyłem w Pride, myślałem że była to najlepsza organizacja MMA na świecie. Kiedy poszedłem do UFC, byłem bardzo pewny siebie. Ale sytuacja którą zastałem była zgoła inna. Kiedy byłem w Pride, myślałem że zostanę mistrzem, jednak Pride upadł i przeszedłem do UFC. Tam było tak wielu lepszych ode mnie zawodników. Pomyślałem wtedy że muszę to potraktować bardzo poważnie albo zostanę daleko w tyle. Rozważałem powrót do wagi średniej. Czułem się za mały w tej wadze UFC. Mam to uczucie że chciałbym się spróbować w wadze średniej UFC.

Czego nauczyłeś się od Yoshidy?
Myślę, że to coś o czym powinienem pomyśleć po naszej walce. Przed walkami Yoshidy dzwoni do niego mnóstwo osób z życzeniami powodzenia. Jest bardzo znany. Kiedy Yoshida przejdzie na emeryturę ja będę prowadził Yoshida Dojo. Myślę, że muszę nauczyć się być liderem.
To Dojo istnieje już 8 lub 9 lat. Byłem jego pierwszym uczniem. Miałem to samo podłoże co on, judo. Jego pierwsza walka MMA odbyła się na gali Dynamite, gdzie walczył z Royce’m Gracie. To było naprawdę ogromne wydarzenie. Nawet gazety pisały o nim i to nie w rubrykach sportowych ale na głównych stronach.
Wkrótce po tej gali miałem swój debiut w Pride. Yoshida był moim mentorem, przyciągnąłem sporą uwagę ludzi. Ci mówili że kiedyś pójdę o krok dalej niż Yoshida i przez lata zmagałem się z tą ciążącą na mnie presją.
Kiedy usłyszałem o planach przejścia na emeryturę i o jego ostatniej walce z Satoshi Ishii, byłem naprawdę… nie byłem przygnębiony ale miałem mieszane uczucia. W porównaniu do niego walczyłem z wieloma świetnymi zawodnikami i moja kariera MMA jest dłuższa. Jednak w końcu pojawiła się szansa i pomyślałem sobie że ‚oto nadszedł ten moment’. Mam ostatnią szansę aby pokazać ciążącą nade mną presję. To nie tylko walka pomiędzy uczniem i jego mentorem, lecz coś znacznie większego.

Powiedziałeś, że nie będzie nikogo w twoim narożniku. Dlaczego tak się stanie?
To dojo jest jak rodzina. Jesteśmy sobie naprawdę bliscy, nie chcę zniszczyć relacji między ludźmi. Nie chcę żeby ktoś mnie wspierał i w ten sposób popsuł sobie relacje z Yoshidą i resztą osób z dojo.

Po walce, jak już będziesz miał pierwszą okazję aby porozmawiać z Yoshidą, co mu powiesz?
Nie wiem. (śmiech)

Co powie Yoshida kiedy usłyszy twoje słowa do momentu waszej walki?
Nie powinien mnie lekceważyć jak do tej pory, nigdy więcej.

Wyobraź sobie że jesteś Yoshidą i przechodzisz na emeryturę. Jak chciałbyś aby wyglądał twój ostatni pojedynek?
Chciałbym aby to był trudny pojedynek którego nie mogę wygrać.
Naprawdę nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie z zachodu nie rozumieją trudu tej walki, że jesteśmy nauczycielem i uczniem z tego samego gymu. Kiedy zobaczą tą walkę, relacje między nami staną się oczywiste. Chcę żeby wiedzieli jakie relacje mamy między sobą i jak bardzo są wyjątkowe.
Ludzie zrozumieją…