Belfort jednak nie z Silvą

autor:
24 Sierpień 2010
Belfort jednak nie z Silvą

vitor

Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami, jeden z najlepszych zawodników wagi średniej na świecie i jeden z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu UFC – Vitor Belfort, w swojej następnej walce nie zmierzy się z aktualnym mistrzem – Andersonem Silvą. Powodem jest kontuzja żeber ‚Spidera’, której nabawił się tuż przed walka z Chaelem Sonnenem, a która pogłębiła się podczas samej walki.

O ile sam fakt, że ‚Phenom’ przed ewentualną walką o pas stoczy jeszcze jakiś pojedynek, jest zgodny z polityką UFC, która zakłada przynajmniej kilka wygranych przed pojedynkiem o tytuł, to martwi fakt, że prawie cała czołówka wagi średniej ma już zabookowane walki lub zmaga się z kontuzjami. Zaczynając od Andersona Silvy, poprzez Nate’a Marquardta, Demiana Maię, Jake Shieldsa, Wanderleia Silvę po Alana Belchera i Michaela Bispinga. Pamiętajmy, że w ostatniej walce Vitor zmierzył się z Richem Franklinem i wypadałoby, żeby nie cofał się w drodze po pas. Na myśl przychodzi jedynie Yushin Okami, o którym już wcześniej Dana White mówił jako o potencjalnym kandydacie do walki o pas, stoczył w UFC już 11 walk, z czego przegrał tylko dwie. Poza tym nie ma w najbliższym czasie żadnej walki i jest w pełni sił po ostatnim zwycięstwie nad Markiem Munozem, która odbyła się trzy tygodnie temu. Czekamy na ruch ze strony UFC, Joe Silva nie ma w tym momencie zbyt dużego pola do popisu, dlatego jeśli Vitor chce powalczyć w listopadzie, to już niedługo zaanonsowany zostanie jego rywal.