Czy musiało do tego dojść? Czyli boks vs MMA i nie tylko

autor:
31 Sierpień 2010
Czy musiało do tego dojść? Czyli boks vs MMA i nie tylko

Na pytanie postawione w tytule jest tylko jedna odpowiedź: ?widocznie musiało , skoro doszło?.

Odpowiedź powyższą, jak i postawione pytanie zna każdy fan starych filmów spod obiektywu Stana Barei. Cytat ten trafnie obrazuje wynik sobotniego starcia Couture vs Toney jak i kilka innych przytoczonych poniżej. Nie chce podsycać wojny, która i tak  trwa od lat i nikt nie przekona się do czyjejś prawdy bo jak wiadomo każdy ma swoją jak ?plecy? i jego prawda zawsze jest ?najmojsza?. Ja chcę w tym artykule przypomnieć historię udokumentowanych pojedynków pomiędzy boksem a MMA i nie tylko oraz  pokazać dlaczego Toney nie miał żadnych szans w sobotnim starciu. Dlaczego bokserzy (na własne życzenie) szans nie mają, a kiedy mogą ją  mieć.

?Boksuj wojownika i wojuj z bokserem?-  Bruce Lee

Alexey Ignashov VS. Arthur Williams (muay thai vs boks). Tajski boks jest jednym z trzech najważniejszych elementów mieszanych sztuk walki obok zapasów i grapplingu. W tej walce Ignashov użył podstawowej broni każdego Taja czyli kopnięć. Wiadomo, że człowiek który nie przyjął bambiliona low-kicków odporność ma na nią jak babcie na ojca Tadeusza. Wynik do przewidzenia. Alexey poza zasięgiem, ból nie do zniesienia, kapitulacja.

Bez duszenia nie ma jedzenia cz 1 ?po japońsku.

Kiyoshi Tamura vs Matthew Saad Muhammad (UWFi 8/5/92)

Podręcznikowy przykład walki z bokserem czyli pozostawanie poza zasięgiem uderzenia, low kick, rnc, oklaski, kurtyna, wypłata.

Trylogia Raya Mercera – śpiewanie przy ?goleniu?.

Ray Mercer vs Remy Bonyasky

W odróżnieniu do tego co twierdzi dyrektor UFC Dana White James ?nigdy nie odklepie? Toney nie był pierwszym bokserem, który wystartował w MMA. Choćby Saad Muhammad czy ?niesłynna? walka Antonio Inokiego z Muhammadem Alim jest tego przykładem był on jednak równie głośny co Toney choć nieco bardziej zrozumiały.   Pierwszy crossover Raya Mercera zakończył się właściwie przy pierwszym zetknięciu głowy naszego bohatera z goleniem drugiego bohatera. Okazało się, że to boli. Mercer powiedział ?matei? i odszedł jak niepyszny. Warto nadmienić, że Mercer stoczył swój pierwszy pojedynek na zasadach K-1 z Musashim i przegrał przez decyzję.

Bez duszenia nie ma jedzenia cz. 2 ? po amerykańsku

Ray Mercer vs Kimbo Slice (walka nie do końca oficjalna ? ogłoszona jako pokazowa)

Słynny youtubowy street fighter Kimbo Slice zrobił co należało czyli nie poszedł na wymianę. Resztę przepisu już znamy. Obalenie, duszenie itd.

Wszystkie powyższe walki mają jedną cechę wspólną. Bokser nie atakował. Moim subiektywnym zdaniem jedyna szansa typowego boksera bez przygotowania w innych dyscyplinach jest momentalny atak i naruszenie przeciwnika i zmuszenie do go obrony. Zawodnik MT czy MMA ma w swoim arsenale mnóstwo technik, na który musi uważać bokser. Zminimalizować ilość możliwości ataku zawodnika wszechstylowego można jedynie pressingiem. Zresztą rodzina Gracie już dawno otworzyła (powinna otworzyć) oczy niedowiarkom. Nawet  nie trzeba nikogo uderzyć by go pokonać.

Jak to się robi

Ray Mercer vs Tim Sylvia

Ray wyciągnął wnioski ze swoich dwóch przegranych w mma i zrobił to co do niego należało. Zaatakował! Nikt bokserom mocy w łapach nie odmawia. Ten krótki epizod był tego dobrym przykładem.

Słowo na niedziele.

Czy bokser ma szanse w MMA? Oczywiście, że tak. Nazywa się Liddell, Chuck Liddel. Jasne oburzy się lud ? ?on nie jest bokserem?. A nie jest. Ale jego najważniejsza i od lat  broń to pięści a największym sprzymierzeńcem obrona przed obaleniami. Człowiek żywa sprężyna opanował do perfekcji obronę przed obaleniami. Nawet po obaleniu momentalnie wstaje i dalej może używać swojej ulubionej broni. Liddell gdy skończyła się era czystego Vale Tudo skupił się w większości na uderzeniach pięściami z czego słynął. Kopnął tylko kilka razy?za to skutecznie?Sobrala, Heatha, Franklina?.znaczy na tyle skutecznie, że złamał mu rękę ale nie na tyle skutecznie żeby wygrać pojedynek.

Czy jestem przeciwny pojedynkom boks vs mma? Absolutnie nie. Co prawda jak widać w tej materii niewiele się zmienia ale ja uwielbiam takie starcia i dziwie się z jakim oporem dochodzi do takich spotkań. Kiedyś było tego więcej oficjalnie (pierwsze UFC i Vale Tudo)  i nieoficjalnie w szkołach walk w różnych miejscach na świecie (wyzwanie Roriona Gracie, wyzwania rzucane Bruce?owi Lee).

Randy dopisał kolejną kartę w historii tych spotkań. Kto następny? Mam nadzieje, że jednak Toney wróci i pokaże ?cokolwiek. Panie Toney mniej gadania, więcej ćwiczenia. Ucz się od Icemana to może coś z tego będzie.

Ten artykuł dedykuje mojemu ojcu, który spiera się ze mną od lat, że nie ma wojownika nad boksera i nikt nie ma z nimi w ringu szans pomimo tego, że historia temu przeczy i dowody co jakiś czas kolejne mu przedstawiam.  Aha i tato w amerykańskim footballu można biegać z piłką w rękach.

Komentarze

  • Może moja wiedza jest nikła w tym temacie, ale wydaje mi się, że UFC garściami czerpie z vale tudo, którego mniej lub bardziej jasną ideą był niestety właśnie freakshow. I to on – a nie piękna sportowa walka – niestety przyciąga masy. Więc kontrowersyjne pojedynki siłą rzeczy będą się wpisywały w rzeczywistość MMA lub przynajmniej (mniej lub bardziej) świadome pragnienia oglądacza – zjadacza chleba.

  • DanteV

    dlatego moim zdaniem nie powinni ich unikać…ja jak za młodu poszukiwałem sztuki walki dla siebie to badałem sprawe „co jest najlepsze” i kto ma lepsze kung fu :). niestety nie było internetu i przechodziłem przez boks, taekwondo nawet ekhem capoeire zanim trafiłem na mt i bjj. I Vale tudo to była wlasnie taka arena gdzie scieraly się ze sobą sztuki walki. Pobobało mi się to. Sam chciałem być wszechstronny ale strasznie rajcowały mnie pojedynki styl vs styl . i brakuje mi takiego extrafightu w UFC czy gdziekolwiek indziej styl vs styl. Co to komu szkodzi… teraz wszyscy sa podobni do siebie a zapaśnicy rządzą kontrolując przeciwnika i duzo więcej nie robiąc (Lawal, Evans, Warren itd) i zrobił się z tego po prostu sport. Tęsknie za tymi czasami….Couture vs Tonej to była dobra walka obnażająca prawdę jaką znamy…ale ludzie chcą to oglądać!! wrzawa i doping były o wiele większe podczas tej walki a nie main eventu. Szkoda że Tyson w swojej szczytowej formie nie zawalczył przeciwko grapplerowi lub zapaśnikowi…umierałbym z ciekawości jakby się to potoczyło…

  • Ale o co w ogóle chodzi w tym tekście? Co ma kickboxing do występów bokserów w MMA (nie „vs”). A historia występów bokserów w MMA zaczęła się jeszcze w antycznym Pankrationie i była kontynuowana na ringach Vale Tudo Brazylii. Na szerokim świecie zaczęła się od pierwszych UFC i Jimmersona, Bowena, Waulina, oraz WCC i Warringa. I długo nie potwała (jeśli nie liczyć Waulina, który tylko dlatego przegrał decyzją, że sponsor płacił Moreirze od czasu przez jaki jego reklama na spodenkach bedzie w telewizji 😀 ).
    Natomiast Ali z Inokim to była ustawka.

  • DanteV

    a nie miałem co robić to se napisałem 🙂 Żebyś sie mógł dowalić Kronosie. Przeczytaj tytuł ze zrozumieniem to zrozumiesz ” Co ma kickboxing do występów bokserów w MMA”. Oddychaj 🙂

  • TD

    Ciekawy materiał… od zawsze ludzie lubili konfrontować ze sobą dwa punkty widzenia: boks vs MMA, konsole vs komputery, atari vs commodore… świat najwidoczniej potrzebuje co jakiś czas delikatnego klapsa żeby przejrzeć na oczy i tak było z walką Randy’ego i Toney’a. Delikatne przypomnienie na przyszłość że nawet nie warto sprawdzać, to są 2 odrębne sporty i niech każdy idzie swoim torem. Czasy konfrontacji minęły i nie mam na myśli KSW 🙂

  • TD

    W ogóle Ray Mercer rządzi w tym wątku…

  • marius

    Chyba to ze kick jest skladowa mma tak jak boks, i szeroko rozumiany grappling co do szans boksera w walce z zawodnikiem przekrojowym sa ale znikome, chyba jedyna to wtedy kiedy jak Rayowi wyjdzie pierwsze uderzenie. A fajny przyklad to jeszcze walka Salety z rosjaninem na KSW.

  • Martin

    A może spojrzmy tak w druga strone? Boks vs MMA, dlaczego konfrontacja ma sie odbywać na zasadach MMA??? Proponuje rewanż Toneya z Couture na zasadach boksu i gwarantuje wam, że zawodnik mma w boksie nie wytrzyma jednej rundy. O czym jest mowa, takie porównywanie jest bez sensu. Napinka, że bokser przegra na zasadach MMA to tak jak powiedzieć, że zawodnik w biegu na 10 kilometrów przegra ze sprinterem, co jest oczywiste. Ale ten sam długodystansowiec bez problemu pokona sprintera na swoim dystansie. Tutaj mieliśmy przykład, że bokser przegrywa na zasadach mma, ale na zasadach boksu zawodowego, nawet taki Fedor dostałby baty od np Kliczki. Tyle w temacie.

  • xxx

    Martin, piszesz głupoty. Walka na zasadach mma nie ogranicza boksera. Natomiast walka na zasadach bokserskich ogranicza zawodnika mma. A przecież chodzi o to, aby pokazać przewage jednego stylu nad drugim. Jank niby mają to zrobić, gdy ograniczy się jednego prawie do minimum? Fani boksu naprawdę mają klapki na oczach.

  • mietek

    moim zdaniem wszystko zależy od człowieka jaki jest i jak się pokarze w ringu, od wytrenowania jeśli bokser nie da się sprowadzić do parteru nauczy się podstawowych obron czemu miał by nie wygrywać a wiele walk w mma kończy się własnie w stójce wiadomo że jak wejdzie bez przygotowania parterowego i tylko będzie szlifował boks to będzie miał problemy, bokser ma dużo mocniejszy cios a twarz też wytrzymałą, a z tego co wiem żadna gwiazda boksu nie bawi się w mma i nie można porównywać tych bokserów co chcą zarobić z tymi najlepszymi w swojej kategorii wagowej