Dlaczego Boston jest świetnym miejscem na kolejną galę UFC?

autor:
26 Sierpień 2010
Dlaczego Boston jest świetnym miejscem na kolejną galę UFC?

ufc 118

Fani: bo kochamy ten sport! Inwestorzy i sponsorzy: bo tego dużego wydarzenia jeszcze u nas nie było. Dana White: bo można tam zarobić kasę, kupę kasy. I rzeczywiście, redaktorzy mmamania.com wspólnie z chłopakami z seatgeek zestawili średnią ceną miejsca na UFC 118 z uśrednioną kwotą jaką trzeba zapłacić za wejście na kolejny event, który odbędzie się w Indianapolis. Wyniki tego eksperymentu widzicie powyżej. Różnica jest ogromna i za bilet na galę z Pennem i Edgarem na czele trzeba wyłożyć ponad dwukrotnie więcej niż na tę z Mirem i Cro Copem (plus 132%!). Co więcej, fani z Bostonu za wejście na tą galę zapłacą najmniej aż 118 dolarów!

Co jest tego przyczyną? Powodów jest kilka: 1.Mocna rozpiska przyciągająca hardcorowych fanów; 2. Pojedynek Randy Couture, a raczej UFC vs. Boks (szczerze mówiąc to powinien być punkt pierwszy, ale jestem hardcorowym fanem).; 3. Dopiero na najniższym stopniu pudła stanie sama lokalizacja i spragnieni wielkiego MMA fani z Bostonu.

Jedno jest pewne, wygrywa jak zwykle Dana White. I stwierdzenie, że w MMA każdy przegrywa, zaczyna powoli tracić przy nim sens.