Michał Głogowski przed K-1 Max Final 16

autor:
05 Sierpień 2010
Michał Głogowski przed K-1 Max Final 16

W rozwinięciu znajdziecie wywiad z Michałem Głogowskim,  pierwszym Polakiem, który ma szansę udziału w prestiżowych zawodach K-1 MAX. Już we wrześniu Michal stanie na ringu, by walczyć o prawo startu w finałowym turnieju. W czasie przygotowań znalazł dla nas chwilkę czasu.

Witaj! Dziękuję, że znalazłeś dla mnie czas podczas przygotowań. Właśnie, jak przygotowania do wrześniowego startu?
Przygotowania dopiero zacząłem, więc jestem na etapie budowania wytrzymałości. Od połowy, do końca sierpnia będę się przygotowywał na obozach i to tam zamierzam pracować najciężej- oba obozy odbędą się w Polsce. Okazuje się, że żeby się dobrze przygotować nie trzeba wcale wyjeżdżać za granicę- wystarczy mieć odpowiedni sztab szkoleniowy na miejscu i tą samą pracę można zrobić w Polsce. Ja mam świetnego trenera- Roberta Popławskiego, z którym współpracuję już 2 lata i wyjazd do Holandii czy Tajlandii nie jest konieczny. Poza tym w Polsce są zawodnicy, z którymi można przećwiczyć każdy element walki, więc zagraniczni sparingpartnerzy są mi zbędni. Wiem doskonale jak się pracuje w zagranicznych klubach i obozach i uważam, że nie mamy się czego wstydzić tutaj w Polsce. Trenuję w klubie Akademia Walki w Warszawie, gdzie znajduję wszystko co jest mi potrzebne do treningów.

Wystąpisz podczas K-1 World Max Final 16. Wiesz z kim zawalczysz?
Nie mam jeszcze wiadomości odnośnie mojego rywala- wiem jedynie, że nie spotkam się z Kyshenko i Harkou ponieważ wszyscy trzej jesteśmy od jednego promotora. Z tego co mi wiadomo, spotkam się z jednym z zawodników z finałowej ósemki z zeszłego roku, a skoro Kyshenko odpada to niewielki zostaje wybór.

Giorgio Petrosyan, Andy Souwer, Buakaw Por.Pramuk… Z kim chciałbyś się zmierzyć podczas Final 16?
Jak wspomniałem wybór jest niewielki i tak naprawdę nie mam żadnych preferencji. Nie wiem nawet, czy jest jakakolwiek różnica, skoro wychodzę, żeby wygrać. Moim zdaniem zawodnicy Ci są na jednym sportowym poziomie i wygrana któregokolwiek będzie zależała wyłącznie od jego przygotowania do walki, a na to nie mam żadnego wpływu. Najważniejsze, żebym poznał nazwisko rywala i miał odpowiednio dużo czasu na przygotowanie taktyki do walki z nim.

Wiadomo Ci coś o tym, gdzie ma się odbyć druga część końcowej Eliminacji do K-1 MAX Final?
Z moich informacji wynika, że gala odbędzie się w Japonii, ale nie są to potwierdzone informacje.

Czy myślisz o zawodowej karierze w K-1?
Moim zdaniem sam sport nie wystarczy i musi być poparty sponsorami. Biorąc pod uwagę stawki za walki w Polsce zawodnik musiałby toczyć co najmniej jedną walkę w miesiącu (przy najwyższych stawkach w tym kraju) a to jest niemożliwe. Żaden organizm nie wytrzyma takiego tempa. Zdaję sobie sprawę, że w K-1 ta kwestia wygląda inaczej, ale póki co niewiele wiem na ten temat.

Do K-1 staram się dostać już 3 lata i w końcu dostałem szansę. To, jak długo będę mógł walczyć dla organizacji zależne jest jedynie od nich. Oczywiście ich decyzja będzie podyktowana, tym jak zaprezentuję się w końcowej eliminacji.

Obecnie sport jest moją pracą i mam nadzieję walczyć dla K-1 jeszcze przez długi okres. Ile? Nie mam pojęcia, ale mam zamiar zostać tam na dłużej. Dzięki sponsorowi- Spółce Ecosell dystrybuującej markę „Cyborg”, mogę zająć się wyłącznie trenowaniem, co jest niezbędne żeby poważnie myśleć o K-1.

Kiedy ponownie zobaczymy Cię na ringu w Polsce?
Kiedy dostanę ciekawą propozycję- zarówno finansową jak i zawodową. W Polsce organizuje się świetne gale i jeśli padnie odpowiednia propozycja, to nie będę się długo zastanawiał.

Ostatnio na Polskich ringach walczą celebryci, którzy dostają za mierne walki spore pieniądze. Co Ty, jako zawodowiec, o tym sądzisz?
Uważam, że skoro jest popyt na takie „przedstawienia” to nic w tym złego. Co prawda nie ma to wiele wspólnego ze sportem, bo przecież poziom sportowy takich walk jest bardzo niski. Ważne jednak, żeby przy okazji takich „przedstawień” pokazywać również walki prawdziwych sportowców, bo mamy ich w Polsce kilku. Obawiam się tylko, że kiedy tych walk na wysokim poziomie nie będzie albo będzie zbyt mało, to publika zniechęci się do sportów walki i przestanie je oglądać.

Chciałbyś coś dodać na koniec?
Przede wszystkim chcę podziękować sponsorowi, marce „Cyborg – space energy drink” oraz spółce Eco Sell

Dystrybutorowi Cyborga w Polsce, dzięki którym mogę skupić się wyłącznie na przygotowaniach do walk. Dziękuje jeszcze klubowi „Akademia Walki” oraz trenerowi Robertowi Popławskiemu za pomoc w przygotowaniach. Mam nadzieję, że dostarczę Polskim kibicom emocji związanych z obecnością Polaka w K-1 MAX i będą mogli śledzić moją karierę na największych galach na świecie.