Nie myśleć…

autor:
11 Sierpień 2010
Nie myśleć…

Tym razem w dziale trening artykuł o zabarwieniu nieco filozoficznym. Oparty na materiale pochodzącym z serwisu bjjweekly.com. Szczegóły w środku.

Perfekcja wymaga poświęceń. Za każdą radością z mistrzostwa stoją setki godzin spędzonych na żmudnym doskonaleniu umiejętności. Czasem wydaje nam się, iż opanowaliśmy dany ruch czy technikę i możemy już uczyć się czegoś nowego. Po co wracać do powtarzania czegoś, co już potrafimy ? Być może ten artykuł pomoże Ci znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Wojownicy żyjący w feudalnej Japonii przywiązywali ogromną wagę do właściwego nastrojenia swojego umysłu. W japońskiej księdze poświęconej sztuce wojennej możemy przeczytać:

Nie można nazywać mistrzem tego, kto nie stanął ponad więzią jaka łączy go z jego umiejętnościami. Pewnego razu żebrak zapytał świętego: ?Jaką mam iść drogą ?? Święty odpowiedział: ?Drogą normalnego umysłu.? To prawo odnosi się do wszystkich sztuk. Normalny umysł to stan, w którym wszystkie choroby umysłu przestają istnieć.

Autor tych słów, wojownik studiujący ZEN, Yagyu Munenori, przez choroby umysłu miał na myśli niepotrzebne skupianie uwagi na rzeczach absorbujących. Według niego zbytnie skupienie spowalnia nasze spontaniczne reagowanie. Idąc dalej, jeśli Twoje BJJ nie jest spontaniczne i każdy Twój ruch wymaga wcześniejszego ?przetrawienia? przez umysł, to zawsze będziesz działał nieco wolniej, niż tak naprawdę jesteś w stanie. A to otwiera możliwości dla Twojego przeciwnika. Yagyu twierdzi, że koncentrując się na poprawnym wykonaniu ruchu, otrzymamy skrajnie różne efekty. Raz wyjdzie nam on perfekcyjnie, innym razem ? nieudolnie. Im mocniej skupimy naszą uwagę na czynności ruchowej, tym częściej uzyskamy niezadowalający rezultat.

Gdzie wobec tego leży klucz do perfekcji ? Według Yagyu, należy poświęcić tyle czasu, na opanowanie danego ruchu, by stał on się naszą drugą naturą i reakcją na dane okoliczności. Wtedy wyłączymy niepotrzebne, spowalniające nas myślenie. Jak mówi Yagyu:

Gdy nie myślisz nad czynnością, nie popełniasz błędów. 10 razy na 10 prób wszystko się udaje.

Wystarczy zastanowić się chwilę nad powyższym stwierdzeniem, by dojść do wniosku, że jest tak w istocie. Czy koncentrujesz się nad stawianiem kroków i utrzymaniem równowagi, gdy idziesz ? Nie, a jednak czynność ta wychodzi Ci perfekcyjnie.
A czy pamiętasz jak uczyłeś się jazdy na rowerze ? Kiedy całą uwagę skupiałeś na tym, by się nie wywrócić ? I tak musiałeś zaliczyć kilka upadków, żeby dzisiaj móc się relaksować robiąc dziesiątki kilometrów bez myślenia o trzymaniu pionu.

Dlatego niezależnie od tego jaki sport trenujesz, pamiętaj ? najważniejsze są podstawy. Ich perfekcyjne opanowanie pozwoli Ci na wyeliminowanie zbędnego zaangażowania uwagi. Musisz się nastawić na to, że nie będzie to droga łatwa i przyjemna. Powtarzanie setki tysięcy razy tych samych ruchów i pozycji wymaga ogromnej cierpliwości i u wielu sama myśl o tym powoduje niechęć.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko brednie jakiegoś niezrównoważonego Azjaty. Od razu więc dodam od siebie ? również współczesne autorytety w dziedzinie sportów walki (jak np. Galvao, bracia Gracie czy Draculino) podkreślają ogromną rolę perfekcyjnego opanowania podstawowych technik i ruchów. Jak w jednym z wywiadów powiedział Galvao, każdy swój trening BJJ zaczyna od 30 minut powtórki najprostszych pozycji (jak boczna czy dosiad) i kończeń.
Chcąc więc udoskonalić swoją „grę”, warto czasami zaprzestać ciągłej pogoni za czymś nowym i „świeżym”. Po to, by wrócić do fundamentów danej dziedziny i poświęcić nieco czasu na ich umocnienie.

Komentarze

  • F. Georgiew

    Bardzo dobry artykuł – opanowanie podstawowych technik do mistrzostwa pozwala je zautomatyzowac, wykonywac same z siebie, bez tego momentu zawahania, spojrzenia, które pozwala przeciwnikowi przewidziec nasze ruchy.