Tej nocy James otworzył swój umysł

autor:
30 Sierpień 2010

Dana White był bardzo  zdenerwowany przed UFC 118, w końcu na szali postawił wizerunek budowanej od lat organizacji. Ostatecznie to tylko walka i wszystko może się zdarzyć, ale nerwy udzieliły się wszystkim.  Jak powiedział sam Dana ekipie mmafighting.com:

‚Oczywiście, że byłem zdenerwowany przed tą walką. To jest cześć zabawy związana z wielkimi walkami, walkami takimi jak ta. Dwóch gości wchodzi do Oktagonu, tłum szaleje, serce zaczyna Ci bić, a żołądek wariuje.’

Oczywiście nie mogło się odbyć bez oddania szacunku samemu Jamesowi i wytłumaczenia co dała mu ta walka:

‚Słuchaj, jakieś 12 lat temu spotkałem gościa, który nazywał się John Lewis. Boksowałem od 17stego roku życia, on przyszedł do mojego gymu, a to co był w stanie zrobić ze mną zszokowało mnie. To był dzień w którym wziąłem tabletkę do Matrixa i otworzyłem oczy na nowy świat sztuk walki. Tej nocy to samo przeżył James Toney.’

Kolejne pytanie, które cisnęło się na usta wszystkim fanom, nie sprawiło prezydentowi UFC żądnych problemów. Zapytany o to czy Toney zawalczy jeszcze w UFC, powiedział:

‚Nie, James jest mistrzem świata federacji IBA i NABO, ma niesamowitą karierę zawodowego boksera. To jest jego miejsce.’

Po resztę zapraszamy do wywiadu powyżej!