Przynajmniej tak czuje. Jak powiedział Cain w rozmowie z Mikiem Straką:
‘Myślę, że (pozwala mu na taką pewność) praca z zawodnikami jego rozmiarów, z doświadczeniem zapaśniczym, doprowadzanie do zagrożonych pozycji i uciekanie z nich (…) poczucie komfortu w tych sytuacjach (…) Bez wątpienia trzeba pracować nad wszystkim. Trzeba pracować nad wszystkim w czym on jest dobry.’
Zapytany o postęp Lesnara w parterze (w walce z Shanem Carwinem Brock zdominował przeciwnika właśnie w tej płaszczyźnie) wyznał natomiast:
‘Nie martwi mnie to. Czuję się komfortowo i pewnie, mam świadomość co stanie się jeśli znajdę się w tej pozycji. Wiem co zrobić, żeby z nich wyjść, uciekanie z zagrożonych pozycji – wszystkich chwytów na ziemi- było przez nas przerobione. Pracowałem dużo nad moim submission, żeby wiedzieć co robię dobrze a co źle.’
Co ciekawe pretendent do tytułu ma zamiar stosować strategię podobną do tej, którą udanie wcielił w życie Frankie Edgar w trakcie dwóch walk z B.J.’em Pennem. Czy to tylko zasłona dymna? Okaże się już niedługo.





























Lesnar vs valesqes jestem za valesqes-emiz tito ortiz tez wygrywa czekam na walke mirco vs valesques
Mirko raczej z nim już nie powalczy, z Tito też się nie zapowiada (swoją drogą, myślę, że zmiótłby obydwu). A walki z Lesnarem jestem ciekaw. Na pewno będzie się działo