„To będzie swoisty sprawdzian rynku” – wywiad z Jurasem

30 Październik 2010
„To będzie swoisty sprawdzian rynku” – wywiad z Jurasem

Na stronie konfrontacja.com ukazał się wywiad Artura Przybysza z Łukaszem Jurkowskim, który wystąpi na KSW 15. Daje on możliwość spekulacji na temat najbliższego przeciwnika Jurasa i rozwiewa kilka wątpliwości co do najbliższej gali. Miłego czytania!

Cześć Łukasz. Po ponad rocznej przerwie znów wystąpisz w Polsce, na gali KSW15 w Warszawie. Zadowolony, że wracasz do startów w kraju i do tego w mieście, gdzie masz największe grono kibiców?

– Pewnie, że tak! Cieszę się, że będę miał okazję wystąpić po raz kolejny na Torwarze, wiedząc, że mam za sobą kibiców.

Chyba stęskniłeś się za walkami w Polsce?

– Moja ostatnia walka była za granicą, gdzie dopingowało mnie bardzo dużo Polaków. Teraz wracam do Warszawy, gdzie moich kibiców będzie jeszcze więcej. Lubię walczyć w Polsce!

Znamy kilka nazwisk, które wezmą udział w marcowej gali. Wystąpi na niej m.in. Mamed Khalidov, Krzysztof Kułak, Jan Błachowicz, Maciej Górski, ty i Fin Niko Puhakka. Solidne nazwiska?

– Szykuje się bardzo dobra impreza dla fanów MMA. Mam nadzieję, że po występach Pudzianowskiego i Salety przybyło kolejnych sympatyków dyscypliny. Ta impreza będzie sprawdzianem, jak popularne w Polsce jest MMA. Myślę, że mając takie nazwiska w karcie walk będzie to najlepsza impreza MMA na polskim rynku do tej pory. Już teraz serdecznie zapraszam również tych, którzy oglądają KSW na ?Pudziana? (śmiech).

Gala KSW15 będzie imprezą stricte sportową. Nie zobaczymy walk celebrytów, a na ringu zaprezentują się tylko i wyłącznie zawodnicy, którzy w Polsce tworzą tą dyscyplinę sportu od samego początku. Uważasz, że takie posunięcie organizatorów ma rację bytu? Ludzie będą chcieli obejrzeć Khalidova, Błachowicz i Jurkowskiego, czy raczej woleliby oglądać Pudzianowskiego i Najmana?

– Na pewno gala nie wykręci takich ratingów telewizyjnych, jak gale z Pudzianowskim, czy Saletą. Połowa widowni w ?Spodku? i ?Atlas Arenie? to byli kibice, którzy oglądają MMA przez pryzmat Pudzianowskiego. Ja liczę, że ?Torwar? będzie wypchany po brzegi, bo było już tak przed ?erą Mariusza? w MMA. Zobaczymy teraz tylko, ilu kibiców zasiądzie przed telewizorami, by obejrzeć Nas, doświadczonych zawodników MMA.

Ostatnie dwie imprezy KSW to widowiska na których było trzynaście i piętnaście tysięcy ludzi. Hala w Warszawie jest dużo mniejsza i pomieści maksymalnie sześć tysięcy ludzi. Uważasz, że zawody na mniejszą skalę, przy ogromnym zainteresowaniu galami KSW są potrzebne?

Maciek i Martin robią od kilku lat niesamowitą pracę, aby wypromować MMA w naszym kraju. Teraz postanowili sprawdzić, ilu nowych kibiców przybyło po walkach Pudzianowskiego i Salety. Robią galę opartą na zawodnikach sportowych, którzy szerszej publiczności w Polsce nie są znani. To będzie swoisty sprawdzian rynku. Czy da sie zainteresować trzy i pół miliona ludzi przed telewizorami, aby oglądało Janka, Mameda czy Krzyśka. Sam jestem tego bardzo ciekawy?

Powróćmy do pytań dotyczących twojej osoby. Raz ważysz ponad sto kilogramów, raz mniej niż sto. Zatem w jakim limicie wagowym będzie toczony twój pojedynek na KSW15?

– Pojedynek prawie na pewno będzie w kategorii półciężkiej, czyli do dziewięćdziesięciu trzech kilogramów. Ja w wadze ciężkiej stoczyłem dopiero dwa pojedynki, reszta była w półciężkiej. Poza startami ważę ponad sto kilogramów, więc zawsze trochę trzeba się spiąć, żeby zjechać. Nie pierwszy i nie ostatni raz (śmiech).

Czy otrzymałeś już propozycje przeciwników? Kto to może być?

-Wiadomo, że gala będzie miała podtytuł ?Rematch?, więc na pewno będzie to ktoś z kim przegrywałem.

A z kim chciałbyś skrzyżować rękawice?

– Tak naprawdę mam coś do udowodnienia w dwóch przypadkach. Najgorsza moja walka, wynikająca z zajechania i niewiedzy treningowej to pojedynek na szóstej gali ?Konfrontacji Sztuk Walki? z Martinem Zawadą. Druga walka, którą byłbym zainteresowany to rewanż z Dave Dalgliesh. Mamy rachunki do wyrównania?

Na gali KSW15 odbędzie się finał turnieju wagi lekkiej pomiędzy Maćkiem Górskim i Niko Puhakka. Wiem, że pomagasz Góralowi w przygotowaniach. Jak one przebiegają? Jak oceniasz szanse Maćka na zwycięstwo z solidnym Finem? I co możesz powiedzieć o tym pojedynku?

– Puhakka to kawał solidnego zawodnika, który ma opanowaną każdą strefę walki. Do tego ma spokój i kondycję. Będzie ciężko na papierze wygrać ten pojedynek, ale to dobrze. Góral jest tak charakterny, że fakt, że nikt na niego nie stawia napędza go do mocnych treningów. Ja wierzę w jego sukces, bo wiem, jak ciężko na niego trenuje. Poza tym na dniach rodzi się Maćkowi i Zosi córeczka, więc będzie miał dodatkową mobilizację. Wykorzystując chwilę to najlepszego dla nich i zdrowia dla córeczki!
Maciek wygra tą walkę w trzeciej rundzie przez TKO. Dlaczego? Bo zajedzie Fina wytrzymałością. To jest klucz do sukcesu, a żelazna kondycja Górala jest już legendarna (śmiech).

Gala KSW14, zakończenie walki Janka Błachowicza z Danielem Taberą i twoja prywata, którą na antenie telewizji Polsat wygłosił Mateusz Borek. Powiesz coś więcej? Janek był wyraźnie zaskoczony tym pytanie.

– To jest ciekawa historia, bo tak do końca nie była moją prywatą. Przed tą galą rozmawiałem z mamą Janka, która pytała mnie, czy wiem coś o planach Janka względem mojej siostry. Odpowiedziałem, że nie wiem, a kiedy przed wejściem na ring Mateusz Borek zapytał mnie, o co z życia prywatnego może zapytać Janka to było to pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy. Z Jankiem rozmawialiśmy już o tym nie raz i nie ma pretensji (śmiech).

Na koniec chciałbym zapytać, jak godzisz bycie czynnym sportowcem, z pracą komentatora i trenera oraz obowiązkami rodzinnymi? Masz sporo na głowie, a przecież doba trwa tylko dwadzieścia cztery godziny.

– Ciężko łączyć te wszystkie funkcje, aby w każdej dziedzinie być na sto procent. Poza startami trenuję mało, ponieważ poświęcam się pracy komentatora, a od kilku miesięcy jest tyle pracy, że mało sypiamy z Andrzejem Janiszem. Do tego prowadzę zajęcia i mam życie rodzinne. Przed KSW będę musiał wszystko tak poukładać, żeby osiem tygodni przepracować solidnie, koncentrując się tylko na walce. Czy się uda? Pewnie nie, ale będę próbował (śmiech).

Łukasz, dziękuję za rozmowę i życzę, żebyś pogodził życie zawodowe i prywatne z przygotowaniami do KSW tak, by forma była jak najwyższa.

– Dzięki. Pozdrawiam wszystkich!

Komentarze

  • Domix

    juras jest stronniczym komentatorem i monotematycznym , nie lubie go, polski rynek mma moglby wreszcie wypromowac jakiegos lepszego specjaliste od tej dziedziny

  • Oskar

    Żeby być dobrym komentatorem w dziedzinie MMA, trzeba się na niej znać nie tylko od strony technicznej – jako zawodnik spełnia ten warunek, ale też znać inne walki zawodników startujących, znać ich możliwości, a to wymaga przygotowania, na które zawodnicy nie maja czasu.
    Z czasem na pewno pojawią się w Polsce komentatorzy z prawdziwego zdarzenia.