Błachowicz vs. Sokoudjou

13 Marzec 2011
Błachowicz vs. Sokoudjou

Janek Błachowicz i Rameau Thierry Sokoudjou przebyli swoje okresy przygotowawcze bez poważniejszych kontuzji czy skandali i w związku z tym nie można przeczytać zbyt wiele o ich zbliżającym się starciu. To bardzo niedobrze, bo jest to jeden z najwyższych rangą pojedynków w historii KSW. Aby nieco odświeżyć informację, która jeszcze niedawno wzbudziła taką burzę wśród fanów, załączamy najnowszą notatkę na ten temat z oficjalnej strony KSW.

Będzie się działo! Czeka nas ringowa wojna! Emocji na pewno nie zabraknie! Takimi słowami bez wątpienia trzeba nazywać pojedynek jaki przyjdzie nam oglądać podczas piętnastej odsłony ?Konfrontacji Sztuk Walki?, która już za kilka dni ? konkretnie dziewiętnastego marca ? w hali Torwar, w Warszawie. O jakim starciu mowa? O pojedynku pomiędzy najlepszym zawodnikiem wagi półciężkiej w Polsce, Janem Błachowiczem, a pochodzącym z Kamerunu Rameau Thierry Sokoudjou. Pojedynek tych dwóch dżentelmenów będzie jedną z dwóch walk wieczoru na gali KSW15.

Pochodzącego z Cieszyna, mieszkającego obecnie w Warszawie Błachowicza nie trzeba nikomu przedstawiać. To czołowy europejski zawodnik wagi półciężkiej, Mistrz Świata w muay thai i numer jeden w krajowych rankingach wszechstylowej walki wręcz. Ostatni raz na ringu wystąpił we wrześniu, gdzie w finale turnieju do dziewięćdziesięciu trzech kilogramów odprawił z kwitkiem solidnego Hiszpana, Daniela Taberę. Teraz powraca i czeka go nie lada przeprawa, bo i rywal to światowej klasy nazwisko. – Przygotowania przebiegły po mojej myśli. W tym tygodniu odbyłem ostatnie sparingi. Teraz będę trenować do walki raz dziennie, wieczorami. Jestem dobrej myśli – mówi popularny „John”.

Skoro była mowa o Błachowiczu wypada również powiedzieć o jego przeciwniku. Sokoudjou, znany pod pseudonimem ?The African Assassin? to dwudziestosiedmioletni fighter, który mieszka w Stanach Zjednoczonych i trenuje w jednym z najlepszych klubów, w Team Quest. W formule MMA stoczył osiemnaście pojedynków ? dziesięć wygrał, osiem przegrał. Jest prawdziwym weteranem ringów i klatek MMA. Walczył zarówno dla nieistniejącej już organizacji Pride FC, UFC, Strikeforce i Dream. Mierzył się z wieloma największymi wojownikami tego sportu. Nokautował takie gwiazdy wszechstylowej walki wręcz jak: Ricardo Arona, Antonio Rogerio Nogueira, a także Kazuhiro Nakamura. Niestety miał i też słabsze walki w których ulegał z takimi fighterami jak m.in. Lyoto Machida, Renato Sobral, Gegard Mousasi, a także z Houston’em Alexandrem.
Kameruńczyk ostatnią swoją walkę stoczył niedawno na gali w Izraelu. Pokonał na niej znanego z występów na galach KSW Litwina Valdasa Poceviciusa. W Polsce będzie po raz drugi. Pierwszy raz był kilka lat temu. Prowadził wtedy seminarium w jednym z warszawskich klubów. Teraz zawita jako zawodnik. Rządny zwycięstwa, sukcesu będzie chciał pokonać Błachowicza, który według amerykańskich portali jest jednym z najbardziej utalentowanych wojowników w Europie.
Jak zakończy się ta arcyciekawa batalia? Czy Polak po raz kolejny udowodni, że już teraz może walczyć i wygrywać z najlepszymi na świecie? Okaże się już niebawem…

Komentarze

  • Kuba

    Panowie bez zlosliwosci ale nie piszemy RZądny tylko Żądny. Zero zlych emocji 🙂 Pozdrawiam

  • F. Georgiew

    Fakt, tyle że tekst nie jest naszego autorstwa, a pochodzi z konfrontacja.com. Nie miałem soczewek na oczach jak go wrzucałem i przegapiłem tę literówkę, co nie jest trudne przy mojej wadzie wzroku 😀