Josh Barnett: „Rzeczywistość się zmieniła.”

16 Marzec 2011
Josh Barnett: „Rzeczywistość się zmieniła.”


„Proponuję rozejm.”

Odkąd Josh Barnett odszedł z UFC, skłócony z Daną White, walczył prawie wyłącznie na japońskim rynku. Kiedy Japonia zaczęła się kruszyć pod nogami, Barnett przeniósł się z powrotem do Stanów, gdzie niedługo czeka na niego walka w turnieju wagi ciężkiej Strikeforce. Teraz, kiedy Zuffa przejęła Strikeforce, ci którzy mają na pieńku z największą organizacją MMA, nie mają łatwych czasów. Na szczęście w biznesie istnieje zasada „nigdy nie mów nigdy”.

Jak stwierdził były mistrz UFC, Josh Barnett:

„Rzeczywistość się zmieniła. Mogą z tego wyniknąć wspaniałe rzeczy i ja chcę być tego częścią. Najlepszym sposobem, żeby to zrobić to być tak dobrym fighterem, jak tylko mogę.”
„Nie zamierzam zrobić z tego osobistej vendetty, zwłaszcza w znaczeniu biznesu. Wiem co ja muszę zrobić i zdaję sobie sprawę co oni znaczą, będąc właścicielami UFC. Dana zrobił doskonałą robotę.”

Jeżeli on mnie nienawidzi, to mnie po prostu nienawidzi. Jeżeli dostrzeże wartość, którą za sobą niosę jako fighter, myślę że to mówi samo za siebie. ALe wiesz co? Ja nie nienawidzę Dany White, ja robię biznes i jeżeli wyjdę do walki to zrobię absolutnie wszystko co mogę najlepiej, nawet w sytuacji gdy to on będzie moim pracodawcą… dosłownie. Jeżeli Dana White ma swoje biuro do którego będę musiał pisać codziennie, ponieważ akurat on będzie osobą względem której będę musiał raportować swoją pracę, cóż… dokładnie tak zrobię.”

Jest we mnie ta część, która absolutnie życzyłaby sobie, aby sytuacja pomiędzy mną a UFC potoczyła się w zupełnie inny sposób. Miałem wówczas 23 lub 24 lata i poszedłem za złą poradą, myśląc że robię możliwie najlepszą dla siebie rzecz.

„Wciąż muszę jeszcze zobaczyć i doświadczyć wielu wspaniałych rzeczy w moim życiu. Mógłbym usiąść i zapłakać nad swoim losem, że potoczyło się tak a nie inaczej, z drugiej jednak strony, moje życie było wspaniałe. Dokonałem wielu dużych rzeczy, byłem częścią niesamowitych momentów w historii MMA, walczyłem w niesamowitych miejscach, widziałem cudowne rzeczy walcząc z niesamowitymi zawodnikami i nie zamieniłbym tego na nic innego. Chodzi o to, że każdy krok który poczynisz, ma swoje konsekwencje na zawsze. Zrobię to co mam jeszcze do zrobienia i zrobię co w mojej mocy, aby uniknąć popełniania błędów z przeszłości i wykorzystać doświadczenie, aby być lepszym we wszystkim czego próbuję w życiu.”

Komentarze