Paul Daley otworzył puszkę Pandory…

08 Marzec 2011
Paul Daley otworzył puszkę Pandory…

Zaczęło się i chyba nikt nie spodziewał się innego przebiegu sytuacji, a to zaledwie początek. Wszyscy wiemy już, że 9-go kwietnia Paul Daley i Nick Diaz skrzyżują ze sobą rękawice, ale przedtem czeka nas jeszcze profesjonalny pokaz „trash talkingu”.
Pamiętacie scenę „Ghostbusters II” w której łapacze duchów zeszli do kanałów, gdzie odkryli rzekę/szlam płynących, negatywnych emocji? Cóż, ta scena w porównaniu do tego, czego doświadczymy na dniach między dwoma fighterami, to nic. Tymczasem zerknijcie na fragment oficjalnego wywiadu z „Semtexem” i oczekujcie na krwawy odwet.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś, że Strikeforce chce twojej walki z Nickiem Diazem już 9-go kwietnia?
Cóż, to był tydzień w którym miałem walczyć z Shiraiem i wówczas usłyszałem co nieco różnych rzeczy, ale Strikeforce ogłosiło, że przenoszą turniej wagi ciężkiej, dlatego już wtedy spodziewaliśmy się usłyszeć coś więcej na ten temat.
Wkrótce po tym, jak pokonałem Shiraia, mój menedżer otrzymał telefon w którym zapytano go o pojedynek z Diazem na 9-go kwietnia. Myślę, że w momencie kiedy Strikeforce już wiedziało iż przełożą Grand Prix, wówczas oczekiwali jedynie na rezultat mojej walki.

Czy myślisz, że masz wystarczająco dużo czasu, żeby przygotować się na kogoś tak niebezpiecznego jak Nick Diaz?
Na początku nie miałem zamiaru przyjmować tego pojedynku, ponieważ chciałem trochę przystopować po ostatnim obozie treningowym, ale rozmawialiśmy później o tym z moją ekipą i jesteśmy pewni, że mamy dobry plan na tą walkę i że była to dla nas dobra decyzja. Zamierzam go zmiażdżyć, odebrać jego pas a wtedy mogę sobie zrobić przerwę.

Czy naprawdę spodziewasz się, że Nick Diaz pójdzie z tobą na wymianę w stójce?
Nie ma możliwości, żeby wyjdzie do walki na pięści. Być może wydaje mu się, że tego chce ale jego trer mu na to nie pozwoli. Cesar Gracie to świetny trener i on nie pozwoli mu na wymianę uderzeń.

Jakie dziury dostrzegasz w stylu prezentowanym przez Nicka Diaza a które mógłbyś wykorzystać?
Jego boks i brak zapasów. Jestem lepszym atletą niż on. Jest naprawdę niebezpiecznym grapplerem, ale musi podejść na tyle blisko, żeby dopiero mogło zadziałać a ja nie zamierzam dać mu tej szansy.

Więc wybiegając w przyszłość. Czego możemy się spodziewać po Paulu Daley 9-go kwietnia?
Zamierzam go roznieść w ciągu trzech rund. Mam bardziej kompleksowy „game plan” niż to co powiedziałem, ale to jest tak proste, że mogę go rozbić w minutę.

Komentarze

  • dino

    Heh, jak się człowiek nasłuchał np Najmana, to słowa Dealey’a nie robią wrażenia:)

    Myślałem, że bardziej pojedzie, to jest lajtowe wg mnie, chce po prostu sprowokować Diaza do walki w stójce, całkiem wyważonymi słowami jak dla mnie.