„Rysiu” coraz bliżej UFC

08 Marzec 2011
„Rysiu” coraz bliżej UFC

Pamiętamy, to bolało…

Wrzesień 2009 roku to ostatni raz, kiedy świat widział aktywnego Ricardo Aronę. Od tego momentu „brazylijski tygrys” boryka się z kontuzjami, które sukcesywnie wykluczyły go z występów. Ale jak obiecuje:

„Przygotowuję się do powrotu w tym roku. Przygotowuję się, jestem pewny siebie, trenuję mocno, przechodzę fizjoterapię i przygotowuję się na powrót w 2011 roku.”


Wg Arony, Dana White od dawna trzyma dla niego zarezerwowane miejsce, jednak jak przyznaje, byłoby dobrze gdyby Brazylijczyk zawalczył przynajmniej raz w jakiejś mniejszej organizacji, zanim wystąpi w UFC. O ile wymóg całkiem zrozumiały, o tyle sytuacja ta jest dosyć ciężka w okolicznościach, gdy na horyzoncie pojawiła się gala UFC w Rio de Janeiro.

„Moim celem jest walczyć w jakimś międzynarodowym evencie, za wyjątkiem UFC w Rio. Jeżeli miałbym jednak szansę walczyć na sierpniowej karcie UFC, to byłaby dla mnie idealna sytuacja.”

Gala szykuje się naprawdę dobra, jednak w kolejce ustawiło się wielu chętnych brazylijskich zawodników, chętnych pokazać się przed własną publicznością. Fani Ricardo jedyne co w tej chwili mogą zrobić, to trzymać mocno kciuki i czekać na jego pełny powrót do zdrowia.

„Jeżeli nic się nie zmieni, za dwa miesiące będę gotowy w 100%. Jeżeli Bóg dopomoże… nie mogę się doczekać, żeby walczyć ponownie.”

Komentarze