Zuffa przejmuje Strikeforce!

13 Marzec 2011

Za pośrednictwem mmafighting.com, w wywiadzie przeprowadzonym przez Ariela Helwani, Dana White ogłosił światu napawdę potężną wiadomość, która będzie miała prawdopodobnie doniosłe znaczenie dla przyszłości światowego MMA w najbliższych latach. Nowym właścicielem Strikeforce została oficjalnie Zuffa.

Pewnym jest, że nie dojdzie (przynajmniej w najbliższym czasie) do fuzji UFC ze Strikeforce, podobnej do tej z WEC. Gale mają funkcjonować niezależnie od siebie i nie będzie można występować na jednej z nich, posiadając obowiązujący kontrakt w drugiej. Nie dojdzie zatem do konfrontacji mistrzów czy wymiany zawodników, można się jedynie spodziewać poprawy stosunków między organizacjami. Scott Coker pozostanie liderem Strikeforce.

Zabawne jest posłuchać, jak Dana White mówi pozytywnie o Strikeforce i jego zawodnikach. Co ciekawe, wspomina też, że rozmowy w tej sprawie trwały krócej niż pół roku. W najbliższym czasie zobaczymy, czy to ocieplenie stosunków odbije się pozytywnie na jakości walk.

Na drodze do fuzji dwóch marek stoi nie tylko układ Strikeforce z Showtime, ale też zdrowy rozsądek. Coraz częściej słychać głosy, że gale UFC przestały być czymś wyjątkowym, odbywają się za często i brak im realnej konkurencji. I ostrożny ton Dany White’a wskazuje, że zdaje on sobie sprawę z możliwych strat, które mogłoby przynieść zniknięcie z rynku kolejnej dużej marki.

Komentarze

  • marius

    Dla jednych i drugich sa plusy i minusy tej sytuacji, czesc zawodnikow z mocno obsadzonych kategori moze przejsc do SF a lepsi z SF do UFC i genealnie za jakis czas mozliwe sa pojedynki np. Ali – Cain. Dochodzi dla ZUFFY mozliwosc rozwijania kobiecego mma i patrzenia co sie bedzie z nim dzialo. Minus to monopol przy zalamaniu japonskiego rynku mma niema alternatywy dla stanow.

  • TD

    Cholera, nie było mnie tylko pół dnia i kilka godzin z dzisiaj a tu takie wielkie zmiany.

  • Kamillo

    Spodziewam się najgorszego. Póki co będzie po staremu i nawet na plus, ale jak to zajdzie za daleko to gale będą co tydzień i się po prostu przejedzą. To nie piłka nożna… tu wchodzą w grę o wiele większe emocje.