Nie martw się Jeff. Wciąż cię kochamy… chyba

08 Kwiecień 2011
Nie martw się Jeff. Wciąż cię kochamy… chyba


„Fear and Loathing in Las Vegas 2” ?

Kiedy widzicie wielkiego, wypakowanego i wytatuowanego zawodnika MMA z rekordem 42-11-0 jak Jeff Monson a później wpada wam w ręce zdjęcie jak powyżej dostrzegacie, że coś jest na rzeczy. Mało tego, po przeczytaniu najnowszego wywiadu z Monsonem uznałem, że powoli można zacząć się martwić. Zaczyna się spokojnie, ale stopniowo poprzeczka podnosi się na niebezpieczny poziom, aż do nieprzyjemnego finału.

Ostatnie wydarzenia wskazują na nowy trend schodzenia wagi niżej. Nie inaczej jest ze „snowmanem”, który również zapragnął podążać za nowinkami rynku.

„Wygląda na to, że będę zbijał wagę do kategorii 205 funtów.”

Ok, mamy równouprawnienie i każdy zdaje się powoli przywykać. Na co dzień mówimy „gej” lub „metroseksualny”, faceci ubierają różowe ciuchy – ale czy kiedykolwiek pomyślelibyście, że przeczytacie o tym jak Jeff robi zakupy lub inne, mało istotne czynności?

„Mam nowe konto na twitterze i facebooku a także stronę internetową i to wszystko razem jest ze sobą połączone. Kiedyś myślałem, że nikt nie dba o to czy dasz komuś znać, że akurat jesteś na zakupach, z kim akurat trenowałeś, itp. Po prostu nie lubię rozmawiać o tych rzeczach. Patrząc jednak na to wszystko z zewnątrz, jeżeli tego nie robisz, nikt nie będzie się tobą interesował.

Dalej nie jest wcale lepiej. Zapytany o jedną aktywność lub substancję, do której mógłby zmusić każdego na świecie, byłyby to… grzyby. Bynajmniej nie chodzi o te zdrowe, jadalne.

„Nakazałbym każdemu zjeść grzybki. Spróbowałem ich raz i było świetnie. Cóż, prawdopodobnie było to jedno z najbardziej strasznych przeżyć jakie miałem, ale na końcu było całkiem niezłe.
Zdarzenie miało miejsce w Amsterdamie. Wybrałem najsilniej działające grzyby. Tego dnia odwiedziliśmy muzeum woskowe. Widziałem śmierć, anioła i wiele rzeczy dzięki którym uświadomiłem sobie jak poczuć się lepiej.”

Wszyscy znamy historię jego tatuaży i nie od dziś wiadomo, że Monson jest anarchistą. Pominę więc moment w którym Jeff wymienia powody, dla których warto zostać anarchistą i skupimy się… hmm, „skupimy się” to złe słowo w kontekście o którym za moment przeczytacie.

„Spędzałem akurat czas z przyjacielem z którym aktualnie trenowałem. To był Rhadi Ferguson i to stało się na turnieju. Wydaje mi się, że to było w Kalifornii. Akurat wciągnąłem go w gardę a ja zwykle tego nie robię. Byłem wygięty w charakterystyczny sposób. To było jeszcze przed wszystkim odżywkami proteinowymi, wydaje mi się że jadłem jedynie smażone jajka i coś od nich złapałem. W każdym razie, chyba byłem wówczas w pół gardzie a później przeszedł do dosiadu. Miałem jedną rękę pod jego pachą, więc to nie był pełny dosiad. Mój przeciwnik ściskał mnie a ja próbowałem zrobić jedno z tych przetoczeń z pół gardy, ale on ściskał mnie bardzo mocno i wtedy poczułem jak coś mi wypadło do szortów. Po tym jak wstałem, poczułem jak zsuwa się po mojej nodze i wtedy podniosłem rękę sygnalizując, że muszę iść do toalety. Po wszystkim zrobiliśmy rewanż a szorty musiałem już wyrzucić.”

W tym momencie trochę mnie zemdliło, gdyż piszę na pusty żołądek i chyba pomyślałem o jedzeniu w niewłaściwym momencie.

Komentarze

  • o8o8o8

    Tak to jest jak się ma już powyżej 50 walk w MMA 🙂

  • Pawel Sawicki

    Facet w jego wieku i odżywki proteinowe, na dodatek MMA 🙂 coś czuję, że odstawi teraz albo h.wzrostu, albo teścia i zrzuci wagę w moment… Ciekawe co będzie brał na odbloku?????