O sterydach w BJJ – wywiad z Caio Terrą

autor:
08 Kwiecień 2011
O sterydach w BJJ – wywiad z Caio Terrą

Caio Terra po zwycięstwie na Pan Amsach powiedział, że technika pokonała sterydy. Czyżby więc AListair Overeem się mylił i szedł złą drogą? Zawodnik z teamu Cesara Gracie w wywiadzie dla bjjlegends.com porusza kwestię sterydów w świecie BJJ.


Sterydy to problem, który nigdy nie został poruszony w naszym sporcie, co Cię skłoniło do poruszenia tego tematu podczas Pansów?
Chciałem wygrać i to powiedzieć. Gdybym przegrał, to wszyscy nazywaliby to próbą szukania wymówki. Prawda jest taka, że sterydy są obecne w naszym sporcie od wieków i tylko niewielu ludzi ich nie bierze, ale oni są zbyt przestraszeni, by o tym mówić. Po zawodach miałem cały porysowany samochód i zacząłem być straszony przez wielu ludzi.

Co było automatyczną reakcją na Twoją wypowiedź podczas Pan Amsów...
Wszyscy ludzie, którzy nie zażywają sterydów, wyrażają chęć współpracy i nawet chcą składać datki, aby testy powstały. Inni, którzy są sterydziarzami, atakują mnie zawzięcie.

Jak bardzo sterydy są zakorzenione w naszym sporcie?
Nie mogę powiedzieć tego z pewnością i ciężko mi jest mówić cokolwiek, kiedy nie jestem pewny, czy mogę to udowodnić. Jednak jestem pewny, że 3/4 finalistów poprzednich Worldsów w dywizji czarnych pasów było na cyklu. Zarówno kobiet, jak i mężczyzn. To prowadzi do tego, że niedługo dzieci zaczną brać sterydy, w pogoni za wynikami. Wielu ludzi, którzy dotąd nie brali sterydów, zaczynają ich używać, bo czują, że bez nich nie wygrają.

Na sam koniec dodam coś od siebie, tak więc Ci, którzy uważają, że Sawicki jest jak zwykle omylny, nudny i ma staromodny światopogląd czy coś w tym rodzaju, niech natychmiast przestaną czytać i napiszą w komentarzach, że nie mam o niczym pojęcia.

Prawdopodobnie tych zdań nie przeczyta więc nikt. Po raz pierwszy, a przynajmniej w czasie, gdy ja się interesuję BJJ, porusza się kwestię dopingu. Doping istnieje zawsze, człowiek zawsze szuka sposobu, by być lepszym od innych w czymkolwiek. Jedni wbijają zastrzyczek, bo ich ‚najlepszy przyjaciel’ odmówił posłuszeństwa, a kobieta swoje potrzeby ma, inni wbijają, by zyskać przewagę nad innymi. Na pewno żaden powód nie jest wart tego, by powodować rozchwianie równowagi hormonalnej w organizmie.

Zażywanie środków wspomagających jest indywidualną sprawą. To co robicie ze swoim organizmem jest waszą indywidualną kwestią. Fajnie jest zdobyć masę i rzeźbę, bez większego wysiłku, być bardziej wytrzymałym, silniejszym niż przeciętny Kowalski. Ale czy przez moment zastanawiałeś się, jaki ma to wpływ na Twoją wątrobę, nerki, układ nerwowy, przysadkę mózgową i jądra? Nie ma nic za darmo i wszystko ma swoją cenę, a w tym przypadku ceną jest zdrowy organizm.

Terra nie bez powodu rozpoczął dyskusję o sterydach. W USA każda śmierć nastolatka, który okazał się na tyle głupim, by kupić sterydy od jakieś dealera jest nagłaśniana przez media, które rozgłaszają wszem i wobec, że wszystkiemu winne są sterydy. Dziwne, że nie słyszy się potem o ludziach, którzy wygrywają procesy, będąc oskarżonymi o dostarczenie niedozwolonych środków wspomagających. Caio po prostu nie che, aby media zaczęły jeździć po BJJ w USA, bo to odbije się na akademiach, liczbie zawodów i ogólnej opinii publicznej dla ludzi uprawiających sporty walki.

Na szczęście jiu-jitsu jest sportem bardzo technicznym i możliwe, że wielu z was już przekonało się o jego skuteczności w starciu z ‚koksem’. Jednak na zawodach, gdzie startują zawodnicy o podobnych umiejętnościach, zażycie sterydów daje przewagę. I to jest problemem.

Sztuki walki uczą szacunku do zawodników, do trenerów i do samego siebie. One nie uczą niczego złego, wręcz przeciwnie. Ilu ludzi sztuki walki uratowały? Ilu zawodników pochodzi ze złych domów, a chociażby BJJ pozwoliło im zacząć życie niemal od nowa? Nie pozwólmy więc, by ktoś okaleczał to, co jest piękne, to co kochamy i jest naszą wielką pasją. Czy zwycięstwo jest warte tego, by kaleczyć sport? Czy oszustwo nie jest zaprzepaszczeniem tego, co przez wiele lat robiliśmy? Czy wspomagając się nie przestajemy być w tej samej chwili sportowcami, reprezentantami szkół sztuk walki?

Jednak wielu to robi, możecie powiedzieć. Tak! Ale wielu z nich ogranicza się do przyjmowania sterydów po zawodach, w celu przyśpieszenia regeneracji, że też podam swój ulubiony przykład Matta Hughesa. To jest rozsądne, ale dalej to sterydziarstwo. Jednak Matt nie oszukuje tym swoich rywali i to jest najważniejsze.

Tak więc, gdy sam sięgniesz po sterydy zastanów się, czy to nie zaprzepaści lat starań, lat treningów w celu zostania niezwyciężonym samurajem, pełnym dumy i honoru, prawdziwym reprezentantem swojej szkoły?

Komentarze

  • luc

    żeby tylko Overeem – Paweł powinieneś wiedzieć i nie owijać w bawełne – sterydy w zawodowym sporcie to codzienność

  • Pancrase

    W uderzanych i wśród lekkich sterydy zdarzają często. W wyższych wagach i bardziej siłowych sportach bierze 90% zawodników. Bardzo mądre przemyślenia. Może nie oryginalne ale mądre. Niestety, sport zmierza w zupełnie innym kierunku. Zaawansowana suplementacja i sterydy u nastolatków, pogoń za wynikami, a potem jakiś syf na to żeby się nie wypalić. Do tego grzebanie w genach i inne eksperymenty.

  • ANTY

    Nigdy sterydow !! moge zawsze przegrywac ale tego syfu nie zazyje , sterydziarze to pseudo wojownicy

  • @luc

    zdaję sobie z tego sprawę, zwłaszcza w tak kontuzjogenych sportach jak SW. Jednak Overeem jest tutaj najbardziej charakterystycznym przykładem koksa i używania siły, więc był najlepszym kontrastem do Caio

  • o8o8o8

    Na wstępie zaznaczam, że nie interesuje mnie samo BJJ jako sport walki, więc nie mam wielkiej wiedzy na ten temat. Natomiast jedynym skutecznym rozwiązaniem problemów dopingowych jest ostry lobbing za wprowadzeniem BJJ na Olimpiadę. Patrząc na to w jakim tempie rośnie popularność tego sportu na całym świecie wydaje się to całkiem realne.

  • byk

    ..dziwne zachowanie, aby czepiać się Overeema – gościa który posiada dobra genetykę a nie jak inni którzy ładują w siebie świństwa i wyglądają przy nim jak łajzy.
    Dopowiem, iż ja stosuje suplementy ogólnie dostępne w sklepach i wszyscy co mnie widzą twierdzą ze koksuje – a wierzcie to bardzo wkurza!!!

  • byk to chyba kolejny nieuświadomiony

    Ja też się spotykam z opiniami, że biorę koks, a stosuję BCAA i ćwiczę SF, a mięśnie to mi muszą rosnąć podczas używania łyżki przy obiedzie

    Wszyscy, którzy trenują, mają powyżej 25 lat wiedzą ile wysiłku kosztuje utrzymanie masy ciała, a co dopiero dobudowanie kg mięcha. A w dodatku, gdy trenujesz zawodowo przynajmniej 2 razy dziennie

  • Mar

    Okazja czyni złodzieja. Na absolutnie żadnych zawodach bjj i sw nie ma kontroli antydopingowej więc jak tu nie walić. Na Europie 3/4 czarnych pasów wygląda jak żywcem wyciągnięci z filmu „300 Spartan”. Po dziesięciu minutach walki na najwyższych obrotach facet schodzi z maty z tętnem niewiele wyższym od spoczynkowego. Nie ma reguły czy to waga powyżej 88,3kg czy poniżej 70kg. Wiadomo że nikt nie powie: „Wale koks i jestem z tego dumny”.
    Fajną akcję wymyślił Felipe Costa. Poprzez sprzedaż naszywek chce zebrać kaskę na testy dla wszystkich medalistów chyba na Worldsach. Każda taka inicjatywa to krok w kierunku „robienia czegoś”. Koksy w większości nie przestaną się kłuć ale będą musieli bardziej kombinować żeby nie wpaść.
    Czasy samurajów się skończyły i raczej niewielu weźmie sobie do serca że to nie fair. Typek który chce coś osiągnąć zaczyna brać koksy. Jak już coś osiągnie i chce się utrzymać na szczycie musi być lepszy od rywali, a że rywale biorą to on też „musi” i to jakiś lepszy towar.