Wywiad z Jordanem Błochem przed Pro Fight 6

19 Kwiecień 2011
Wywiad z Jordanem Błochem przed Pro Fight 6

Tym razem to co tygrysy lubią najbardziej, czyli jeszcze gorrrący wywiad z Jordanem Błochem, obiecującym polskim zawodnikiem MMA. Każdy ma swoją historię tego jak zaczynał, ale na pewno jesteście ciekawi jak zaczynał Jordan. Wszystko to a także nieco o tym kto jest idolem zawodnika z Łodzi, oraz krótki podgląd jego życia poza matą, dowiecie się po skoku do środka.

Cześć Jordan! Chcielibyśmy dowiedzieć się trochę o Twojej sportowej drodze. Jak się zaczęło?
Jordan Błoch: Witam! Od pierwszej klasy podstawówki zacząłem trenować pływanie, nic nie wskazywało na to, że zajmę się kiedyś sportami walki. Niestety okazało się, że jestem za gruby do pływania i musiałem zmienić dyscyplinę (śmiech). Od połowy trzeciej klasy zacząłem więc trenować judo, w którym osiągałem pewne sukcesy. Kiedy obejrzałem walki organizacji PRIDE, a później walkę Pawła Nastuli ? zdecydowałem się na Mieszane Sztuki Walki.

Kto jest Twoim trenerem?
Jordan: Grzegorz Chałubiński jest moim głównym trenerem MMA i Muay Thai, ale nie jedynym. Moim boksem zajmuje się Grzegorz Goliński, do walki w parterze przygotowuje mnie Michał Cnotalski a zapasy trenuję w klubie Budowlani Łódź pod okiem Wojciecha Zielińskiego.

Teraz powiedz nam trochę o współpracy z federacją FAŁ.
Jordan: Współpraca z Marcinem Jesiotrem (właścicielem federacji FAŁ) układa się jak na razie bardzo dobrze. Walczyłem na jego dwóch galach i mam nadzieję, że zawalczę też na kolejnych. Zapewnia mi dobre warunki do treningu w klubie Kick Fighters Łódź.

Szybko zacząłeś karierę w MMA. Powiedz coś o swoich pierwszych walkach.
Jordan: Z moich amatorskich walk wyszedłem z dużym dodatnim bilansem wygranych. Dzięki temu miałem okazję zawalczyć w wieku 17 lat na zawodowej gali. Niestety przegrałem moją pierwszą walkę, ale to mnie tylko jeszcze bardziej zmobilizowało do cięższej pracy na treningach.

Nie jesteś raczej typem zawodnika robiącym groźne miny przed i podczas walki.
Jordan: Jestem wesołym człowiekiem i dużo się uśmiecham. Moja dziewczyna twierdzi, że najpierw widać mój uśmiech a dopiero potem mnie (śmiech). A co do walki to uważam, że wyraz twarzy nie ma wpływu na to co dzieje się na ringu czy w klatce.

Na PRO FIGHT będziesz walczył już trzeci raz, widać że odpowiadają Tobie zasady tej organizacji?
Jordan: Tak, współpraca z PRO FIGHT odpowiada mi i pod względem finansowym jak i pod względem reguł, w których dozwolone są soccer kicki i stompy. Dużym plusem federacji PRO FIGHT jest oktagon, ponieważ jeszcze na niewielu galach w Polsce mamy możliwość zobaczenia zawodników walczących w klatce. Jest to na pewno lepsze miejsce walki niż ring.

Masz jakiegoś idola w świecie MMA?
Jordan: Tak, moim idolem jest Wanderlei Silva. Cenię go za jego agresywny i widowiskowy styl walki w stójce.

Powiedz coś o szkole, o życiu prywatnym.
Jordan: Niestety nie mogę się jeszcze w pełni poświęcić treningom, ponieważ nie do końca pozwala mi na to szkoła do której uczęszczam. Studiuję pedagogikę z wychowaniem fizycznym i zdrowotnym w Kolegium Nauczycielskim w Zgierzu. A wcześniej skończyłem Technikum Gastronomiczne. Przez treningi i szkołę mam mało czasu wolnego, a jak mam to głównie poświęcam go swojej dziewczynie Izabeli i rodzinie.

Co na koniec chciałbyś powiedzieć swoim kibicom?
Jordan: Zapraszam wszystkich do kibicowania mi na żywo, dam z siebie wszystko by wygrać tą walkę!

Komentarze

  • on jest z lodzi a nie ze zgierza w zgr studiuje

  • STOMPY I SOCCER KICKI to jest to, czego brakuje mi w MMA 🙂

  • dino

    Dzięki za wywiad, chociaż ja bym zadał jeszcze pare pytań, np o zbijanie wagi z którego ostatnio zasłynął, o jego słynny tatuaż i jeszcze parę innych rzeczy interesujących fanów.

    Daj dobrą i widowiskową walkę Jordan, powodzenia!

    Zgadzam się Paweł, bez tych technik zmienia się bardzo obraz walki, zwłaszcza mamy kuriozum kiedy leżący może kopać stojącego w głowę a odwrotnie nie, potem wychodzi, że lepiej być tym leżącym, vide Grabowski vs Kita czy Sowiński vs Reed.