„Biłem go mocno, żeby stał się ładniejszy” – wywiad z Jamesem Thompsonem

22 Maj 2011
„Biłem go mocno, żeby stał się ładniejszy” – wywiad z Jamesem Thompsonem

James Thompson może nie budzić respektu u wszystkich fanów MMA, ale chyba trudno nie czuć do niego sympatii. Mieliśmy okazję obserwować go przez kilkanaście godzin i widzimy, że doskonale odnalazł się w Polsce. Jego wypowiedzi są zawsze z przymrużeniem oka, a on sam prezentuje dużo dystansu do siebie. Poniżej wywiad po walce, która wstrząsnęła Ergo Areną i stanęła na drodze totalnej dominacji Polaków na KSW 16.

Jak się czujesz przyjeżdżając z Anglii do Polski do pracy?
*Wybuch śmiechu* Mocne! Naprawdę dobrze. To była świetna gala, jej poziom był bardzo wysoki, cała oprawa dookoła walk przypomina mi PRIDE. Jest świetna atmosfera, polscy zawodnicy prezentują dobry poziom, pokazali naprawdę doskonałe walki. Myślę, że polskie MMA zaprezentowało się od bardzo dobrej strony. Bardzo mi się podobało.
A co powiesz o polskich fanach? Zgotowali ci dość ostre przyjęcie.
Cóż, jestem pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się gwizdów i buczenia, ale nikt mnie niczym nie rzucił, nie napluł na mnie. Także wszystko przebiegło tak, jak powinno.
Przed walką powiedziałeś, że Mariusz jest brzydki. Naprawdę tak uważasz, czy po prostu nie było na czym budować ciśnienia?
Och, zdecydowanie jest. Zdecydowanie.
Czy w związku z tym się go nie przestraszyłeś?
Nie, zdecydowanie nie. Wprawdzie za pierwszym razem jak go zobaczyłem, prawie uciekłem, ale biłem go mocno żeby stał się ładniejszy.
Widzieliśmy w tej walce cały przekrój technik MMA. Jaki był twój plan na walkę z tak nietypowym przeciwnikiem?
Celowałem w zmęczenie go, sprowadzenie na ziemię i kontrolę w parterze. Walka nie do końca poszła tym torem, ale walki często nie idą swoim torem.
Czy byłeś zaskoczony brakiem obrony Mariusza z pleców?
Nie. Zdecydowanie nie, a zwłaszcza, kiedy był już zmęczony.
A jak ocenisz siłę uderzenia człowieka pięciokrotnie uznanego najsilniejszym człowiekiem świata?
Uderza mocno, trzeba mu to przyznać. Ale to nie wystarczyło. Może ostatnio nie szło mi najlepiej, ale jestem już doświadczonym zawodnikiem MMA. Mariusz ma za sobą cztery walki, jest jeszcze amatorem, więc było mu ciężko. Ale wiecie, to nie mój problem. Przetrzymałem najgorsze i górę wzięło opanowanie, którego zabrakło Mariuszowi.
Masz już na oku jakieś następne pojedynki?
Nie mam pojęcia. W tej chwili skupiam się na ostatniej wygranej i chcę się nią jeszcze nacieszyć.
W takim razie do zobaczenia na afterparty. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję się razem symbolicznie napić.
Haha, do zobaczenia! Jeden z moich trenerów był Polakiem, poza tym znam sporo ludzi z Polski. Dobrze wiem, jaką macie głowę do alkoholu, więc będę uważać.

Komentarze

  • Sebek

    Hahaha dobry typ

  • a.

    Brawo. Przetrzymał ostre bicie i udusił w parterze. Pudzian na bjj.

  • DanteV

    Nie sądziłem że KOlos może z kimkolwiek wygrać ale na Pudziana wystarczyło…….ale najlepsze że El direktore ma fotke z Jamesem hahhahahaha

  • Kamillo

    Może i brał sterydy ale nadal ma jaja! Zostałem jego dużym fanem

  • dino

    Uwielbiam Thompsona:)

    Ta walka przypomniała mi stary dobry Prid’e, tam takie walki bywały.

    Ale skojarzyła mi się też z pojedynkiem Lesnara z Carwinem.

    Pudzian dużo pracuje nad skillami, ale o rozkładaniu sił to pojęcia jeszcze nie ma, nie wiem kto go prowadzi, ale mam nadzieję, że to ogarnie.

  • ninja

    Ostatnie zdanie the best 😉

  • TD

    Haha… Ninja, to zobaczysz jutrzejszą fotkę dnia!