Kilka słów od Wojciecha Orłowskiego

14 Maj 2011
Kilka słów od Wojciecha Orłowskiego

Ostatni raz walczył pod koniec 2010-go roku na KSW Fight Club. Od tego czasu Wojciech Orłowski nie pojawił się na zawodowym ringu. O przyczynach absencji a także słów kilka o zbliżającym się KSW 16, „The gentleman” udzielił na łamach konfrontacja.com . Zapraszam do lektury.

Cześć Wojtek. Swoją ostatnią walkę stoczyłeś dawno temu, bo pod koniec 2010 roku na gali KSW Fight Club, gdzie uległeś Włochowi Matteo Minonzio. Od tamtego czasu nie stoczyłeś żadnego pojedynku. Nie za długą przerwę sobie zrobiłeś?
– Witam. Przerwa jest zdecydowanie za długa. Już chciałbym gdzieś zawalczyć.

Miałeś dwie propozycje walk w Finlandii i jedną w Chorwacji, lecz nie zawalczyłeś na żadnej z tych imprez. Dlaczego?
– Na walkę w Chorwacji nie byłem jeszcze gotowy, a z walki w Finlandii wyeliminowała mnie niestety kontuzja.

Uraz o którym mówisz przydarzył się niedawno. Co się stało? Jak poważna to kontuzja?
– Na szczęście było to tylko naderwanie, ale i tak prawie dwa tygodnie miałem sprawną tylko lewą rękę.

Ostatnio często trenujesz w Szczecinie. Czyżby szykowała się zmiana klubu?
– Bywam w Szczecinie i innych miejscach w Polsce (śmiech). Bardzo lubię Szczecin i mam tam dużo znajomych. Pozdrówki dla Berserkers Team i Top Team.

Kiedy najprawdopodobniej zobaczymy ciebie w ringu?
– Mam nadzieję, że jak najszybciej. Za tydzień czekają nas kolejne emocje związane z szesnastą galą KSW.

Jak zapatrujesz się na obsadę tego widowiska?
– Podoba mi się fightcard i jestem pewiem, że będą emocje.

Chciałbym, żebyś wytypował zwycięzców kilku walk. Na początek pierwsza z dwóch walk wieczoru, czyli Pudzianowski vs. Thompson.
– Nie lubię strasznie typować, ale w walce z Thompsonem życzę Mariuszowi jak najlepiej.

Wygra Khalidov, a może zapaśnik Lindland?
– Patrząc na to, jak Mamed łatwo poradził sobie z Irvinem obstawiam, że to on wygra.

Powracający po kontuzji Błachowicz, czy solidny Fin Valtonen?
– Nie mam wątpliwości, że wygra Janek. Uważam, że ten pojedynek powinien zakończyć się w pierwszej rundzie przed KO lub poddanie.

Materla czy Zikic?
– Jeśli chodzi o ?Cipka? to też obstawiam jego zwycięstwo, mimo że walczy z doświadczonym przeciwnikiem.

To będzie najciekawszy pojedynek tego wieczoru. W końcu nie bez powodu ta walka znalazła się w „dziesiątce” na Sherdog.com.

Wielkie dzięki Wojtek za rozmowę. Życzę szybkich i przede wszystkim zwycięskich startów.
– Dziękuję i pozdrawiam.