Próg psychomotorycznego zmęczenia

28 Maj 2011
Próg psychomotorycznego zmęczenia


Pudzian vs. Thompson – podręcznikowy przykład zmęczenia materiału

W szeregu publikacji poświęconych psychologii sportu, w sposób uzasadniony podkreśla się znaczenie czynnika ludzkiej psychiki w kontekście zawodniczej rywalizacji. W toku lektury kolejnych artykułów możemy odnieść wrażenie, że w zasadzie to psychika decyduje o przebiegu walki i jej rezultacie. Warto jednak zadać pytanie, jak można pogodzić stanowiska naukowców twierdzących, że sukces w przeszło dziewięćdziesięciu procentach zależy od naszej psychiki z faktem, iż walka nie toczy się jedynie w naszej wyobraźni lecz w wymiernym świecie rządzącym się ścisłymi prawami fizyki.

Z pewnością zależności te nie są aż tak prostoliniowe, żeby móc wyciągać zwięzłe wnioski, a przy osadzeniu argumentów w odpowiednim kontekście skłonni jesteśmy sami przyznać rację osobom głoszącym prymat ducha nad ciałem.

W odniesieniu do powyższych rozważań nie brakuje na szczęście również takich głosów, które doceniają wartość czynnika biologicznego jako podstawy wszelkiej aktywności umysłowej. Takie spojrzenie odwraca występującą przyczynowość poddając w wątpliwość słuszność poglądów głoszonych przez zwolenników umysłowej determinacji. Skoro tak jest, to czy faktycznie nasze ciało ma wpływ na naszą psychikę, a jeżeli tak to jakie są tego skutki?

Myślę, że pytanie o wpływ zmęczenia na funkcjonowanie poznawcze zawodnika jest tak stare jak psychologia sportu, jednakże wciąż pozostaje aktualne, gdyż co jakiś czas pojawiają się kolejne interesujące wyjaśnienia.

Próg psychomotorycznego zmęczenia
Stosunkowo niedawno ukazała się interesująca koncepcja mówiąca o występowaniu progu psychomotorycznego zmęczenia, która została zaproponowana wraz z praktycznymi wskazaniami przez Jan Chmurę i jego współpracowników (Chmura, 2008; Chmura, Nazar, Kaciuba ? Uściłko, 2007). Powyższa koncepcja zbudowana została w oparciu o wyniki badań nad zawodnikami piłki nożnej, którzy mieli za zadanie reagować na określone bodźce poprzez przyciśnięcie ustalonego przycisku, podczas biegu o zmiennej charakterystyce obciążenia. Jak się okazuje wraz ze wzrostem obciążenia i towarzyszącym mu przyspieszeniu tętna, czas reakcji miarowo się skracał. Ta część obserwacji nie powinna budzić zdumienia, gdyż jest ona zgodna ze wcześniejszymi badaniami nad czasem utajenia reakcji, popularnie zwanym refleksem. Ciekawszych wniosków dostarczyła kolejna obserwacja dotycząca przekroczenia progu przemiany tlenowej w organizmie. Jak się okazało nawet przy silnie wzrastającym zakwaszeniu organizmu czas reakcji malał, aż do zróżnicowanej indywidualnie granicy ustanowionej mniej więcej 20% powyżej progu przemiany tlenowej określonego wysokością tętna. Po przekroczeniu tego progu czas reakcji gwałtownie się wydłużał.


Ilustracja: Sport wyczynowy (2008). 1 ? 3. S. 517 – 519

Jakie mogą być praktyczne konsekwencje występowania progu psychomotorycznego zmęczenia?

– Po pierwsze ukazuje on znaczenie dobrej rozgrzewki przed każdym treningiem i zawodami. Utrzymując tętno w okolicy przemiany tlenowej będziemy posiadali możliwie najkrótszy czas reakcji, przy zdolności do długotrwałego wysiłku. Tak więc nie ma nic bardziej praktycznego jak dobra rozgrzewka.

– Należy dbać o podnoszenie wydolności organizmu tak aby przesunąć próg psychomotorycznego zmęczenia. Jeżeli zabraknie nam tchu to zabraknie nam również świeżości umysłu, w konsekwencji czego będziemy bardziej narażeni na błędne decyzje, monotonię oraz wolniejsze uniki.

– Istnieje duże prawdopodobieństwo, że celowo przekraczając próg przemiany tlenowej, wciąż będziemy stawali się bardziej błyskotliwi ruchowo, choć należy pamiętać o zbliżającym się momencie wyczerpania, dlatego też jest to swoisty dopalacz, z którego należy umiejętnie korzystać. W praktyce może to również wspomagać nas w przeprowadzanym ataku podczas, którego szybko się męczymy ale jesteśmy również bardziej wyczuleni na kontrę, gdyż nasz czas reakcji się skraca.

– W profesjonalnym treningu warto jest ustalić swój próg przemiany tlenowej, gdyż od niego uzależniony jest szereg elementów taktycznych i teoretycznych treningu. Zawodnik powinien nauczyć się objawów swojego ciała, które zbliża się do niebezpiecznej granicy progu psychomotorycznego zmęczenia.

Ujęcie systemowe
Przywołany na wstępie rozziew pomiędzy stanowiskami mówiącymi o najwyższym znaczeniu czynnika psychicznego w sportach walki, jak i tych którzy opowiadają się za dominującym znaczeniem ludzkiej fizyczności, przypomina w swej istocie pytanie: o to co było pierwsze jajko czy kura? Syntezą wydaje się być pogląd o występowaniu psycho ? bio ? społecznej jedności człowieka, a więc systemowym powiązaniu sfery: psychicznej, fizycznej i społecznej. Sfery te wzajemnie się kształtują, czego wyraz możemy znaleźć w wielu codziennych obserwacjach. Z tego samego powodu trudno jest wyróżnić skończoną i wystarczającą listę cech gwarantujących sportowe powodzenie, gdyż mechanizmy kompensacyjne potrafią zbilansować występujące niedostatki w każdej z wymienionych sfer.

Literatura:
Chmura, J., Wiśnik, P., (2008). Próg psychomotorycznego zmęczenia ? implikacje praktyczne. Sport wyczynowy. 1 ? 3. S. 517 ? 519. Warszawa: COS
Chmura, J., Nazar, K., Kaciuba ? Uściłko, H., (2007). Próg psychomotorycznego zmęczenia. Sport wyczynowy. Nr 4-6, s 508 ? 510. Warszawa: COS

Komentarze

  • Pancracy i cacy

    Artykuł przezajebisty. Ważne, że zostało zaznaczone żeby poprawiać te osiągi i przesuwać próg zmęczenia. Manipulowanie wysiłkiem to wyższa szkoła jazdy ale robi to dużo osób na wyższym poziomie.

    Sam Pudzian miał dobrą kondychę jak na tyle mięcha ale dał się ponieść tłumowi i zapomniał o technice. Gdyby uderzał tak jak Mamed w walce z Guidą zamiast machać łapami jak poparzony to spokojnie wykończyłby Thompsona.

  • F. Georgiew

    Niby nikt nie komentuje, a artykuł otworzyło wczoraj 600 osób dziennie, choć minęło już trochę czasu od publikacji 🙂

  • TD

    To przez fotę Pudziana warczącego jak traktor 😀