Rampage przyznaje, ze spoliczkował Rashada… ale miał powód

10 Maj 2011
Rampage przyznaje, ze spoliczkował Rashada… ale miał powód


„Zły moment na zdjęcie… głupcze!”

Po mocno wyczekiwanym pojedynku „Evans vs. Jackson”, wzajemna niechęć obu Panów nie ucichła. Niedawno „Sugar” Rashad udzielił wywiadu w którym przyznał, że doszło do kolejnej konfrontacji w klubie, podczas której Quinton podszedł i dosłownie uderzył go w twarz. Jak zawsze, „Rampage” ma nieco odmienny punkt widzenia i nie omieszkał go przekazać w jednym z kontrwywiadów.

„To kłamstwo. Nie podszedłem do Rashada. Nigdy nie podchodzę do Rashada. Byłem w klubie, bawiłem się a on do mnie podszedł. Więc go spoliczkowałem. Nie podchodzę do Rashada.”
„On zawsze wchodzi mi w drogę, za każdym razem kiedy mnie zobaczy. Ja nie rozglądam się za Rashadem.”
„Nie starlibyśmy się ze sobą, gdyby nie podszedł do mnie wtedy w klubie i po prostu musiałem go zdzielić. Kiedy jestem na imprezie, głównie lubię sobie wypić i to najgorszy moment żeby działać mi na nerwy.”
„Jeżeli jestem w klubie, wymiatam z jakimiś paniami i tańczę na parkiecie, jestem po prostu człowiekiem, więc lepiej mi nie przeszkadzaj. Nie przychodź zrobić sobie zdjęcie, nie przychodź zadawać mi pytania, nie przychodź wyzywać mnie na pojedynek i nie mów do mnie żadnego gówna. Tak jak Rashad, który przyszedł i powiedział, że walczyłem z Lyoto Machidą w taki sam sposób w jaki walczyłem z nim. Przychodzi do mnie i opowiada ze skwaszoną miną takie rzeczy, ponieważ ja pokonałem Machidę a on został znokautowany w cholerę przez Lyoto. Nie zrobił nic w walce z nim i jeszcze płacze na ten temat.”

Przy okazji „Rampage” przypomniał wszystkim kilka faktów, które jego zdaniem miały istotny wpływ na końcowy rezultat pojedynku z Rashadem. Jak podkreśla, kampania na rzecz rewanżu wciąż aktualna.

„On wie, że jedyny powód dla którego mnie pokonał jest taki, że zardzewiałem (od poprzedniego pojedynku) i byłem kontuzjowany. Jeżeli wrócicie w pamięci i oglądniecie walkę, zobaczycie że on uderza pięścią w moje kolano, to kolano które było kontuzjowane. Nigdy nie widziałem nikogo w MMA, kto uderzałby pięścią w kolano. On jednak w jakiś sposób dowiedział się o tym, że moje kolano było kontuzjowane.”
„Chciałem rewanżu, żeby dać dobre show, ekscytującą walkę. Nie dbam o to czy wygram lub przegram. Jednak z pewnych powodów, UFC uznało że fani nie chcą oglądać tego rewanżu.”

Komentarze

  • Edmund

    rampage rzadzi