Z kim chce walczyć Quinton Jackson?

30 Maj 2011
Z kim chce walczyć Quinton Jackson?


Need some hug & luv

Przeprowadzić wywiad z „Rampagem” to przekleństwo i jednocześnie jedno z zabawniejszych przeżyć w życiu każdego reportera. Niestety nie da się przytoczyć nawet kawałka wypowiedzi z „wykręconego” wywiadu Quintona i Ariela Helwaniego, dlatego musiałem sięgnąć tym razem nieco dalej.
Jak cały czas podkreśla, pragnie z powrotem zdobyć mistrzowski pas i będzie ścigał każdego kto go aktualnie posiada. Wygląda jednak na to, że nie mamy jednoznacznej odpowiedzi ze strony Dany White czy „Rampage” jest następny w kolejce po tytuł. Zobaczcie co odpowiedział sam zainteresowany na pytanie z kim chciałby walczyć w następnej kolejności.

„Chcę walczyć z ludźmi, którzy mnie pokonali. Chcę Rashada, Shoguna – mojego ziomala, któremu wiszę jednego. Wszyscy wiedzą, że chcę przemocy. Wziąłbym walkę choćby i za tydzień. Chcę również mój pas z powrotem, ale jestem tu żeby wykonać swoją robotę.”

Najbliższe dni, to dla fightera z Memphis, prześwietlenia uszkodzonej dłoni i chwila na zebranie myśli. Wyniki badań o tyle ważne, że mogą być dla niego zarówno milowym krokiem w przód jak i wstecz. Jak podkreślił Dana White, nie pozwoli na to żeby Quinton walczył o tytuł nie będąc w pełni możliwości. A jeżeli nie on, to następny dla obecnego mistrza wagi pół ciężkiej byłby Machida.

Komentarze

  • Pancracy i cacy

    Quinton nie będzie walczył z Jonesem, jest za cienki i doskonale o tym wie.

  • TD

    16 prób sprowadzeń Hammila i zero udanych. Przy średniej 72% udanych sprowadzeń suma sumarum daje to Rampageowi jakąś szansę z Bonesem. Poza tym jak QJ sieknie to raz a porządnie. Ja bym tam chciał zobaczyć tą walkę ale Dana chyba faktycznie ma inną wizję, bo za wszelką cenę unika jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii.

  • F. Georgiew

    Od trzech dni wyraźnie kręcą wokół kontuzji ręki, podkreślając ją dokładnie tak, jak ja bym robił, gdybym chciał upchnąć Rampage’a poza title shotem. Także walki raczej nie będzie.

    Jedyną osobą, która może teraz zagrozić Jonesowi – i w moim odczuciu wygrać – jest Machida. Jones zwariuje, kiedy będzie musiał z nim walczyć, choć nadal może go wypunktować. Myślę jednak, że Machida wyciągnął wnioski po porażce z Rampagem. A walka pewnie się odbędzie, bo Dana jest wyraźnie na tak. Byleby Evans jeszcze popauzował.

  • Beier

    Shogun dałby radę, ale bez trenera i planu nie był w stanie sobie poradzić, Jones wykorzystuje i to dobrze to, że jest wysoki, ale spokojnie dywizja 93kg ma tylu świetnych zawodników, że Jones nie da rady. Jest utalentowany, ale nie ma doświadczenia i szczerze chciałbym aby Rashad wygrał, nie przepadam za nim, ale byłby lepszym mistrzem.