Relacja z Amatorskiego Pucharu KSW

28 Lipiec 2011
Relacja z Amatorskiego Pucharu KSW

Pierwsza amatorska impreza pod egidą KSW za nami. W minioną niedzielę odbyła się pierwsza edycja Amatorskiego Pucharu KSW. Udział w zawodach wzięło sześćdziesięciu jeden zawodników z całej Polski. Oto relacja ze strony konfrontacja.com, a także liczne zdjęcia, które pozwalają poczuć klimat tej imprezy.

Emocji nie brakowało, a startujący w zawodach fighterzy dawali z siebie maksimum zaangażowania. ? Pojedynki były naprawdę ciekawe i widać, że kilku uczestników ma spory potencjał ? powiedzieli zaraz po imprezie właściciele Federacji KSW, Maciej Kawulski i Martin Lewandowski. Podobnego zdania byli również fani, którzy licznie stawili się w Jakubowie, żeby oglądać pierwszy amatorski event organizowany przez KSW. ? Ten Czeczen jest niesamowity. Ma chłopak talent i jak będzie tak dalej przykładać się do treningów to może być brylantem jak Mamed Khalidov ? mówili kibice o Anzor Azhiev, zawodniku który zajął pierwsze miejsce w kategorii piórkowej.

Nie tylko walki w najniższych kategoriach wagowych dostarczyły emocji ? tychdobrych i tych mniej fajnych. W półfinale kategorii półśredniej interesującą, stojącą na naprawdę wysokim poziomie walkę przerwała kontuzja, a konkretnie złamanie ręki w łokciu przez jednego z półfinalistów. Kamil Malinowski, bo o nim mowa, ma się dobrze, wraca do zdrowia i wierzy, że po rekonwalescencji znów wystartuje w Amatorskim Pucharze KSW.

„MMA Brodnica!? ? słychać było z jednego końca sali. ?Kamil, Kamil!? ? niosło się z przeciwnego końca maty. Doping niczym na meczu reprezentacji Polski w siatkówce, a na macie dwóch zawodników wagi ciężkiej ? Kamil Waluś z Copacabana Warszawa i Rafał Szpakowski z MMA Brodnica. Walki tego pierwszego dostarczały najwięcej emocji. Pochodzący z Augustowa Waluś bez pardonu ruszał na swoich oponentów, zasypywał ich gradem ciosów i kończył walki przed czasem. Taki styl prowadzenia pojedynków bardzo podobał się fanom, którzy z niecierpliwością czekali na każdy kolejny pojedynek z jego udziałem. Niesiony dopingiem zawodnik wygrał swoją kategorię wagową i to on zgarnął masywny puchar, a także nagrody, które ufundowała firma Manto, Professional Fighter, MB M-Balance i All Stars.

Jednym z ważnych elementów imprezy była obsada sędziowska, składająca się z zawodników walczących na galach ?Konfrontacji Sztuk Walki?, którymi zawiadował najlepszy sędzia ringowy w naszym kraju, Tomasz Bronder. Arbitrami na macie byli m.in. Jan Błachowicz, Łukasz Jurkowski, Antoni Chmielewski, Robert Radomski i Mateusz Teodorczuk. Duży udział w koordynacji zawodów miał również Artur Sowiński dzięki któremu drabinki turniejowe były perfekcyjnie doprecyzowane, a startujący zawodnicy dokładnie wiedzieli kiedy będą toczone ich pojedynki.

Podsumowując Amatorski Puchar KSW nie można doszukać się żadnych minusów. Potwierdzi to każdy, kto był 24 lipca w Jakubowie i oglądał zawody na żywo. Wkrótce w telewizji internetowej KSW Ipla będzie można obejrzeć pojedynki z Amatorskiego Pucharu KSW. My tymczasem zapraszamy do
oglądania bogatej galerii zdjęć, która dostępna jest tutaj.

Komentarze

  • Żałosny tekst i żałosna impreza.

  • dont badder

    Na zawodach nie byłem, nie oceniam, ale ten tekst miażdży :). Mam małe pytanko : Kto jest, w końcu, najlepszym sędzią ringowym w kraju?

  • lodówka

    Boruta, mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź?

  • Mogę. Dla mnie ta impreza ostatecznie pogrążyła duet Maćka i Martina. Dla każdego jest oczywiste, że nie działają charytatywnie, ale tym razem przegięli. Startowe 100 zł od dzieciaków, którym zasugerowano, że tą drogą mogą się do KSW przebić to dla mnie już za dużo. Zwłaszcza, że sami mieli znikome wydatki. Salę, a raczej wiatę i matę mieli w ramach obozu wykupione. Puchary i ekipa medyczna to nie jest wielki wydatek. Zreszta nie wierzę, aby tacy wielcy organizatorzy nie znaleźli na to sponsorów.
    Dont Badder. W ocenie mojej i większosci środowiska (a także jedynego pisma o sztukach walki w Polsce) jest nim Rafał Szymański. Przykre jest, że KSW próbuje się lansować kosztem Tomka. 🙁

  • Donatan

    Boruta frajer! Przyznaj się, że za majty siedziałeś!