Cain Velasquez: „To będzie pięciorundowa wojna.”

11 Listopad 2011

Cain nie czuje się źle z powodu częstych występów przed kamerami, ale jeżeli mógłby wybrać, wolałby tego nie robić. Bardzo tęsknił za występami podczas ponad rocznej przerwy spowodowanej operacją ramienia, jednak ten czas pozwolił mu na poukładanie sobie spraw i odpoczynek. Nie próżnował, w międzyczasie trenował ale z głową, żeby nie odnowić kontuzji. Teraz czuje się w 100% zdrowy. Jest wdzięczny UFC za najlepszych lekarzy, którzy cały czas o niego dbali. Velasquez nie ulega presji, którą Dana określił jako najważniejsza walka w historii UFC. Zapytany o najsłabszy element Juniora, odpowiedział, że on nie ma słabych stron i jest uniwersalnym zawodnikiem. Wg niego, fanów czeka prawdziwa wojna, która potrwa nawet pięć rund.

Komentarze