Historyczny wywiad z Chaelem Sonenem dla kanadyjskiej TV

17 Listopad 2011

Chael Sonnen zdążył się dać poznać jako „osobowość”. Jeżeli byłby zawód polegający wyłącznie na umiejętności sprzedaży samej walki, Chael byłby prezesem całej firmy, która się tym zajmuje.

Zobaczcie go w wywiadzie dla kanadyjskiej TV. Przerażające jest, że kontrowersyjny zawodnik do perfekcji opanował granie pod publikę od tego stopnia, że naprawdę nie wiadomo jest kiedy granica żartu została przekroczona.

Wystarczy wspomnieć, że Sonnen zdenerwował się do tego stopnia, że trzeba było nagrać powtórkę a w ostateczności… wyszedł, co jak zapewnia główny prowadzący – zdarzyło się po raz pierwszy w historii całego show. Nie będę tłumaczył nawet małej części, to się powinno po prostu zobaczyć.

Komentarze

  • Zenobi

    :O :O :O What the hell?

  • nfck

    niestety, ale jakoś nie podoba mi się styl prowadzenia rozmowy przez tego redaktorzynę… gość przychodzi do jego programu za darmo, jakikolwiek on by nie był, to nie naskakuje się na niego… sonnen jest śmieszny, ale ten redaktor jeszcze bardziej

  • Blade

    Redaktor złamał zasady obiektywizmu i chciał się kłócić zamiast przeprowadzać wywiad. On go zaprosił na wywiad, a nie na kłótnię/debatę. W dodatku zadawał po kilka razy to samo pytanie w sposób obraźliwy dla Sonnena, mimo że ten mu wytłumaczył wcześniej w czym rzecz. Końcówka – nie dziwię się że Sonnen wyszedł. Dziennikarz przeprowadzał wywiad jak złośliwa kobieta, która chce komuś dopiec zamiast porozmawiać na argumenty. Sonnen – za dużo testosteronu, dziennikarz – za dużo estrogenu.

  • TD

    Come on You guys… Chael tak daleko poszedł w nadinterpretację samego siebie, że śmiem stwierdzić, iż uwierzył, że to jest prawdziwy on. On mówi rzeczy i za chwilę zaprzecza. Wielokrotnie Dana White był pytany o rzeczy który wygadywał Chael w mediach i Dana kręcił głową, robiąc grymasy, w stylu „Chael pie****i od rzeczy, nie słuchajcie tego co mówi”.

    Fajnie się słucha, fajnie się ogląda, ale jak już wchodzi ci na odcisk, to nie jest wesoło.

  • Blade

    W tej dyskusji Sonnen ma słuszność:

    1. Dziennikarz zadaje kontrowersyjne pytanie jakoby Sonnen stchórzył/poddał/wycofał się ze swoich słów. Sonnen mu tłumaczy, że umowa jest dwustronna (bo k… jest). Anderson się nie zgodził na warunki propozycji, w dodatku w ogóle się nie zgodził na walkę. To o co pytał dziennikarz jest niedorzeczne. Jeśli ktoś Ci oferuje sprzedaż swojego auta, a Ty się nie odzywasz, a po roku sobie przypominasz i ta umowa wcale nie musi być nadal aktualna. To chyba oczywiste, tak?

    2. Sonnen never back down ! „Back down” – to jest uwłaczające dla fightera. To coś jakby nazwać go „Quiter”.

    3. Sonnen odpowiedział, a ten dziennikarz znowu zadaje to samo pytanie w niedopuszczalnej formie.

    4. Sonnen odpowiada na pytanie o sztuce (art) w MMA i mowi, ze jest fighterem a nie artysta (mixed martial artist) i nie wie nawet na czym MMA polega, dla niego to tylko walka w UFC, oktagonie a nie sztuka, pasy, kimona, ze to dla niego cos osobnego, a dziennikarz MANIPULUJE ze Sonnen powiedzial to o Andersonie Silvie i braciach Nogueira, mimo że to nie było o Andersonie, ani braciach Nogueira. Bardziej kretyńskiej i naciąganej interpretacji nikt by nie wymyślił. Jeszcze ten dziennikarz pyta Sonnena czy ten jest poważny. Pierwszy raz od dawna widzimy poważnego Sonnena, który odpowiada konkretami, a ten dziennikarz udaje kretyna i stosuje przeinaczenia, manipulacje, wmawia Sonnenowi ze powiedział coś czego nie powiedział, albo stosuje metodę zdartej płyty w kółko powtarzając pytania na które Sonnen już odpowiedział.

    5. Pytanie o GSP. Chael Sonnen odpowiedział zgodnie ze swoją filozofią, że dałby z siebie wszystko, ale nie powiedział że z pewnością by wygrał. Sonnen często powtarzał, że tylko bully sa pewni tego ze wygraja – tak robią bully – walczą z tymi z którymi są przekonani że wygrają. Sonnen odpowiedział raz, ze dalby z siebie wszystko, a ten dziennikarz mowi ze przeciez Sonnen w kazdej walce daje z siebie wszystko i to nic mu nie mowi. Ten dziennikarz to porazka. Raz ze gosc nie rozumie fighterow, dwa ze chce udowodnic swoje racje zamiast sie czegos dowiedziec od Chaela. Bardzo dobrze, ze wyszedl bo ta rozmowa nie miala sensu.

  • Blade

    Dziennikarz w __ WYWIADZIE __ ma zadawać pytania, a nie przedstawiać własne opinie, bo przez wywiad mamy się dowiedzieć jakie zdanie ma na różne tematy osoba, z którą się wywiad przeprowadza, a nie dziennikarz. Dziennikarz ma wydobyć jak najwięcej informacji z rozmówcy, a nie prezentować mu własne. To był pseudo-wywiad.

  • TD

    Zgadza się, w kilku kwestiach miał rację. Mam po prostu w oczach fakt, że Sonnen generalnie nie posiada kręgosłupa moralnego. W życiu i w sporcie oszukiwał niemal w każdym możliwym aspekcie. Jego oburzenie, w takim stopniu, nie jest wg mnie na miejscu.

  • Blade

    Mówisz, że brak mu kręgosłupa moralnego bo uciekał się do dopingu. 90% fighterów koksuje – patrz wypowiedź Soszyńskiego, więc nie jest to dla mnie argument w temacie – kręgosłup moralny Sonnena.

    Fość chciał udowodnić, że Sonnen jest kłamcą, tchórzem, który wycofuje się z danego słowa. Sonnen twierdził, że jeśli coś mówisz, to tak jakby się podpisało kontrakt – musisz zrobić wszystko by zrobić to co powiedziałeś bez względu na cenę (stąd może Twoje wątpliwości co do moralności Sonnena, bo ceną walki o tytuł jest trashtalk Sonnena), a ten typ mu zarzuca, że dał deklarację z której się wycofał, tymczasem Sonnen dał 2stronną propozycję. W jego ofercie występował 2 podmioty. Anderson Silva nie przystał na umowę, więc jest ona nieważna. W zamyśle Sonnena było usunięcie Andersona z dywizji, w zamian zaoferował że sam usunie się z UFC. Jednak, żeby usunąć Andersona z dywizji on musi do cholery się na to zgodzić. Anderson się nie zgodził, więc niby po co miałby w przypadku przegranej Sonnen opuszczać UFC jeśli w przypadku wygranej Anderson i tak nie opuści dywizji? Przecież to jest irracjonalne ! Ten zarzut byłby racjonalny gdyby Anderson się zgodził, a Sonnen powiedział „No a ja się jednak rozmyśliłem” – tego nie było ! Sonnen mu to dał do zrozumienia, a ten w dalszym ciągu pyta dlaczego Sonnen się wycofał z danego słowa. W tym momencie Sonnen już mógłby opuścić studio, bo rozmowa z taką osobą nie ma sensu. Również jego pytanie byłoby zasadne gdyby Sonnen powiedział „Jak wygrasz to ja opuszcze UFC. Kropka” – jednostronna deklaracja, jednak takiej deklaracji Sonnen nie zlozyl. Zlozyl dwustronna propozycje w celu usuniecia Andersona z MW.

  • TD

    Rozumiem co piszesz, natomiast chodziło mi o jego zasady moralne w sporcie i życiu prywatnym ogółem. Niech choćby wspomnę:
    – złapano go na sterydach (argument o 90% mnie nie przekonuje choć wiem, że są wszechobecne w sporcie) a i tak przegrał
    – klepał kilkukrotnie w swoich walkach twierdząc, że nie klepał
    – został ukarany sądownie za malwersacje finansowe
    itp itd. Jest tego pewnie więcej.

    On po prostu poniósł porażkę na każdej linii, w sportowym aspekcie jak i prywatnie, jako człowiek. Co nie zmienia faktu, że dobrze mi się ogląda jego walki jak i wywiady. Pewnie dlatego, że czekam co tym razem wymyśli.

  • Blade

    Ciężko jest jego życie rozpatrywać w kategorii porażek. Jak dla mnie to przykład człowieka sukcesu. Doszedł do etapu znacznie dalszego niż wielu. Można powiedzieć, że taki Hector Lombard to człowiek sukcesu, albo Mamem Khalidov, bo widzimy ich prawie zawsze jak tylko wygrywają.
    Sonnena widzimy również jak klepie, ale Sonnen dalej zaszedł od tych dwóch, osiągnął większy sukces sportowy.

    Sonnen szedł i się potykał i zaszedł dalej, gdy inni szli ostrożnie i nie doszli do połowy drogi którą przemaszerował Sonnen.

    Chael w walce z Andersonem powiedział, że nie pamięta że klepał choć nie zaprzecza, ale nie pamięta bo ODPŁYNĄŁ. On nie mówi, że nie klepie tyko że się nie poddaje 🙂 Zresztą Damian Maia nie klepał, Thales Leites nie klepał… czy oni ponieśli mniej dotkliwą porażkę z Andesonem? Przecież oni nawet nie podjeli walki. Tylko, że jak np Okami przegrywa z Andersonem, to mówią że to poprostu nie ten level, żaden wstyd, żadna porażka. Natomiast Sonnen prawie ukradł zwycięstwo i się mówi o jego porażce. Patrząc na innych zawodników z dywizji to jest to sukces. Jest to porażka, która na pewno nie czyni go przegranym. To coś jak walka Gołoty z Grantem.

    Lepiej być najsłabszym wśród najlepszych niż być mistrzem klatki schodowej. Sonnen miał potknięcia na – top level, inni je wychwytują i mówia – looser, ale oni patrząc na etap na którym jest Sonnen przez lornetkę, to jest coś poza ich zasięgiem.

    Sterydy – tak jak pisałem.

    Malwersacje finansowe – tutaj był jakiś przekręt, gdy pracował jako agent nieruchomości. Myślę, że to nie było bardzo poważne przestępstwo, bo w innym przypadku siedziałby w więzieniu. Została mu odebrana licencja, bo poszedł na ugodę. Przed tą sprawą nie wiedziałem, że Chael się zajmował takimi rzeczami. Mimo, że sprawa jak jest, to mi zaimponował. Ilu fighterów _NA TYM POZIOMIE_ potrafi robić coś oprócz trenowania? Niewielu. Sonnen jest mega ogarniętym gościem, z pewnością jedna z najciekawszych osobowości w świecie MMA.

    Sonnen prowokuje swoim zachowaniem dzięki czemu wielu ludzi chce go widzieć jak przegrywa, dzięki temu on zawsze może się czuć jak underdog. Ma do udowodnienia wiele. Odwrotność Fedora, którego wygraną wszyscy zakładali z góry, nikt mu źle nie życzył, każdy mu kibicował, czasami miałem wrażenie że nawet jego przeciwnicy mu kibicują w ich wspólnej walce 🙂 Efekt – Fedor przestał mieć cokolwiek do udowodnienia i stracił swój ogień. Sonennowi to narazie chyba nie grozi.

    Podoba mi się fakt, że Sonnen nigdy nie czuje się przegrany, on na to inaczej patrzy. Prawdopodobnie to mu pomaga się nie załamywać. Wiadomo nastawienie psychiczne jest ważne. Co innego gdy jesteś załamany porażką, a co innego gdy jest momentum i jedziesz na fali. Podoba mi się ta filozofia hazardu Sonnena, nigdy nie wychodzi do gości w stosunku do których jest pewien że wygra, dlatego się nie przejmuje wynikiem tylko robi swoje. Widać to działa.

  • TD

    Dana powiedział, że widział ten wywiad i TO było zwariowane. TO = zachowanie Chaela Sonnena.
    Powiedział również, że Sonnen nie odrobił lekcji bo dziennikarze pytają, zwłaszcza ten gość potrafił i Dana o tym wiedział.

    Wciąz uważam, że Chael po prostu za bardzo wczuł się w swoją rolę. Dana potrafi odeprzeć każdy atak tak, że już odechce ci się go powtarzać.

    Chael zachował się wg mnie mało profesjonalnie.

    FLAME!!!

  • Blade

    Chael nie mogl sie zachowac malo profesjonalnie, bo jego zawodem jest walczenie, a nie mowienie. Jednak mogl to rozegrac lepiej, z tym sie zgodze.

    Dana udziela niezliczonej ilosci wywiadow i jest bardziej obyty w mediach ze wzgledu na pelniona funkcje. Jakby Dana sie tak zachowal, to przyznaje Ci racje ze to byloby nieprofesjonalne.

    Mi sie postawa Sonnena podoba. Jakby byl politykiem, to przyznaje Ci racje, ale on jest fighterem i wystepowal JAKO FIGHTER.

    Moglbys mi dac link do wypowiedzi Dany? (Dane rowniez uwielbiam za cechy ktore ma rowniez i Sonnen, sa charakterni)