Lęk kluczem do sukcesu Juniora dos Santosa

13 Listopad 2011
Lęk kluczem do sukcesu Juniora dos Santosa

„Bałem się walczyć z Cainem Velasquezem, ponieważ on jest twardym przeciwnikiem.”

Tak brzmiały jedne z pierwszych słów zaraz po tym, jak nowy mistrz wagi ciężkiej UFC – Junior dos Santos, znokautował Caina Velasqueza, w zaledwie 64 sekundy pojedynku. Jeżeli się zastanowić, wyznanie wcale nie jest zaskakujące, nawet z ust człowieka, który codziennie i z własnej woli daje się okładać po twarzy cztero uncjowymi rękawicami. Chwilę po obejrzeniu finału UFC on Fox, skontaktowałem się z redakcyjnym psychologiem sportowym – Karolem Suszczewiczem, który na co dzień współpracuje z zawodnikami Arrachion Olsztyn, m. in. z Mamedem Khalidovem.

„Przede wszystkim należy rozróżnić strach od lęku. Strach bardzo często mówi nam żeby uciekać. Natomiast lęk jest obawą przed strachem. To co motywowało Juniora, nie było patologicznym odruchem. To był lęk zachowawczy i mobilizujący, który dos Santos przekuł w złość.”

(patrz zdjęcie u góry)

Więcej o samym lęku, nasz redakcyjny specjalista, opowie w środku tygodnia. Temat jakże na czasie i tak niezwykle interesujący, że należałoby o nim opowiedzieć coś więcej.

Komentarze

  • Tapoutdeal1989

    Wiedziałem i miałem racje ale ja się nie znam pisze bzdury cain pokonał albo starych obitych albo schorowanych zawodników teraz został zneutralizowany wiem miałem racje .

  • dsa

    to zajebisty jesteś – szkoda tylko, że jak większość jesteś mądry po fakcie – i na ch..j sie chwalisz(jaka to częsta cecha u Polakow – chęc samemu siebie dowartościowania po fakcie:))

  • Tapoutdeal1989

    A co pisałem dwa dni temu pało a dowartościowanie mam jak jestem w garażu ty go nie masz ciśnij buraku .

  • dsa

    No i w tym garażu pewnie często narzędziemi po głowie dostajesz.
    Daruj sobie z wychwalaniem samego siebie – jak taki z Ciebie ekspert to zobaczymy jak nastepnym razem sobie poradzisz.

  • Tapoutdeal1989

    Zobaczymy pewne dobrze .