Mike Brown: „Mariusz Pudzianowski trenuje z nami w ATT od miesiąca.”

05 Listopad 2011
Mike Brown: „Mariusz Pudzianowski trenuje z nami w ATT od miesiąca.”

Miałem tą przyjemność wpaść na byłego mistrza WEC – Mike’a Brown’a w hotelowym holu. Nie zastanawiając się ani chwili dłużej, podszedłem do niego porozmawiać o jego karierze. O tym jednak później, ponieważ śpieszymy się na samą galę. W pewnym momencie nasza rozmowa zeszła na Mariusza Pudzianowskiego i wówczas Mike zaskoczył mnie słowami:

„Pudzianowski to duży i silny facet. Trenuje z nami w American Top Team na Florydzie od miesiąca.”

Kiedy Mike usłyszał krótkie streszczenie kariery Pudziana i fakt, że jest w Polsce celebrytą, odpowiedział:

„To dobrze, kiedy osoby takie Mariusz, uczą się jak robić to we właściwy sposób.”

To dobra wiadomość dla polskich fanów. Najpierw wiadomość o współpracy z Mike Dolce, jednym z najbardziej rozpoznawalnych dietetyków ostatnich miesięcy a teraz to.

Chciałbym napisać więcej, ale póki co… czas zbierać się na galę. Czeka nas polowanie na kolejne materiały.

Komentarze

  • Nita

    pudzian wrescie poszedl po rozum do głowy

  • TD

    Pytanie czy miesiąc wystarczy i co działo się przed nim. Niemniej dobrze, że cały czas coś się dzieje.

  • Zenobi

    LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL. Pudzian jaki tajemniczy!

  • dsa

    @up
    to macie coś wspólnego
    jak można byc tak zazdrosnym :/?

  • F. Georgiew

    Abstrahując już od dalszej sagi dsa vs. Boruta, fajnie, że Pudzian poszedł po rozum do głowy i trenuje z profejsonalistami. Zobaczymy ile to jest warte już za trzy tygodnie, a póki co pozostaje tylko nam mieć nadzieję, że traktują go tam poważnie i robią z niego maszynę do zabijania 😉

  • Nie, nie traktują. Kto by traktował poważnie początkującego, który leci przez ocean aby uczyć się podstaw, podczas gdy to samo może mieć „za rogiem”?
    Jedyna różnica to brak takich zakompleksionych fanów Najzdupa jak ten, którego wymieniłeś, bo w Stanach to żaden mistrz, a tylko facet, któremu na Arnold Classics hantel z ręki wyleciał (i który nawet na podium się nie załapał 😉 ).