Oficjalne oświadczenie Jamesa Thompsona w sprawie „KSW Gate”

29 Listopad 2011
Oficjalne oświadczenie Jamesa Thompsona w sprawie „KSW Gate”

Po sobotnim KSW 17 emocje unosiły się w powietrzu, ale kiedy opadł kurz, przyszedł czas kiedy należy usiąść do stołu i poważnie porozmawiać. Szybka reakcja KSW była jak najbardziej właściwa, choć w ustach wielu fanów, wciąż pozostał niesmak. Tak naprawdę nie wiadomo było co jeszcze można było zrobić w obecnej sytuacji, ale teraz już wiemy.

Tylko słowa najbardziej poszkodowanego w całej sytuacji zawodnika z Wysp, mogły uratować całą sytuację. James zrobił to w najlepszym stylu, czyli wycofał się, przegrupował i przyjął odpowiednią do sytuacji taktykę. Oto zapis oficjalnego oświadczenia, które dzisiaj rano James Thompson przesłał do naszej redakcji.

„Wielu ludzi pyta mnie co myślę o zmianie wyniku na NO CONTEST, pytając czy będę walczył z Mariuszem Pudzianowskim po raz trzeci i czy ponownie w organizacji KSW. Pomyślałem więc, że wyjaśnię kilka z tych rzeczy.

Decyzja o braku wyniku rozstrzygającego ogłoszona przez KSW, chociaż nie idealna w jakikolwiek sposób, ponieważ wyraźnie wygrałem tę walkę, to jednak najlepsza możliwa w obecnych okolicznościach. Doceniam KSW, które uznało błąd sędziowski i fakt, że podjęli szybki krok, aby naprawić sytuację.

Jeżeli zaś chodzi o występy dla KSW, zawsze myślałem o nich bardzo dobrze i zawsze byłem podekscytowany, że jestem częścią ich promocji, czując że radzą sobie bardzo dobrze i zawsze rozważałem ich w kategorii usankcjonowanej organizacji. To dlatego – słysząc wynik – poszedłem w tak podniosłe przemówienie. Przepraszam za przekleństwa, to mogły przecież oglądać dzieci.

Co do faktu czy będę jeszcze walczył z Mariuszem ponownie, decyzja o braku rozstrzygnięcia to decyzja, która poszła w dobrym kierunku i mówi o problemach między mną a KSW względem tego pojedynku i są teraz rzeczy, które muszę z nimi rozwiązać. Jeżeli rozmowy się powiodą, wtedy jestem pewny, że możliwość kolejnej walki przeciwko Mariuszowi będzie przedyskutowana, ale jeżeli nie, wówczas będę wypatrywał innych walk i kontynuował karierę gdzie indziej.

Wsparcie dla mnie a propos tej całej sytuacji, było niezwykłe, zwłaszcza od fanów i to polskich fanów, od innych zawodników, nawet od ludzi którzy nie są fanami ale po prostu kochają MMA i nie chcą żeby ten sport zszedł na tą samą drogę którą obrał boks. To wszystko było bardzo przytłaczające, ale bardzo docenione.”

Komentarze

  • TD

    Mam gorącą prośbę. Mamy 666 fanów na Facebooku i nie chcemy być postrzegani jako szatański wytwór pop kultury. Wiecie co macie zrobić 🙂

  • Vergil

    Wypisujemy się :)?

  • TD

    Raczej w drugą 😀 szczwaniak…

  • pienia

    prosze 🙂

  • F. Georgiew

    Ilość fanów o niczym nie świadczy, ale musimy jakoś z tym przycisnąć, bo zdecydowanie jest za niska. To może odstraszać nowe osoby. Jak przytaczałem ostatnio statystyki, to portale, które zdecydowanie odstają mają tych fanów często więcej. Ale nie chcę robić chamówy i wciskać ludziom MMAnewsów na siłę

  • SynSwaroga

    Nie spodziewałem się że taki tytan umysłu jak James może wydać coś nazywającego się oficjalnym oświadczeniem jednak widać ze ma mondrych ludzi za sobą tudziesz pod soba

  • BJJFAN

    Ale ty Synku nie masz, pisze sie Mądrych. Napewno zalezy mu na walkach w ksw bo zle wynagradzany nie byl. Biznesmen;)

  • Oscar

    mĄdrych ! i Ty sie z Thompsona nabijasz … ;D