UFC 138 – Krzysztof Soszyński dla MMAnews: „Jeszcze dwa lata i koniec.”

06 Listopad 2011
UFC 138 – Krzysztof Soszyński dla MMAnews: „Jeszcze dwa lata i koniec.”

To był zwariowany weekend, przepełniony angielską herbatką, językiem i mnóstwem jedzenia, którego mój żołądek nie wspomina zbyt miło. W pewnym momencie, po konferencji prasowej UFC 138, wreszcie jakiś polski akcent.
To nie pierwsze spotkanie z Krzysztofem Soszyńskim, z którym dzieliłem pokój na UFC 93 w Dublinie, dlatego tym bardziej ucieszyłem się na widok znajomej twarzy, ze wzajemnością. Z Krzysztofem rozmawialiśmy w pełni po Polsku, dlatego spisać nasz wywiad to czysta przyjemność. „Polish Experiment” opowiedział o nadchodzącym pojedynku na UFC 140, w którym zmierzy się z Igorem Pokrajacem. Do tego porcja newsów o treningach z Markiem Munozem w Reign Team oraz o jego specjalnej diecie „ksos system”, którą Polak przygotował na walkę wieczoru swojego kolegi z teamu „Reign Center”.

Ile czasu od dzisiaj mamy do twojej kolejnej walki?
5 tygodni, UFC 140, będę walczył z Igorem Pokrajacem. To będzie drugi pojedynek na Spike TV.

Trenujesz obecnie w Reign Center,co wobec tego z Team Quest?
Musiałem odejść, w tamtym roku tak się stało, że po prostu wszyscy poodchodzili. Większość wróciła po prostu do swojego miejsca zamieszkania i nie było z kim trenować.

Tarec Saffiedine również wyjechał?
Terric został, ale on jest za mały (wagowo). W międzyczasie Dan Henderson znokautował Bispinga, zaczął jeździć po świecie, seminaria, itp. Nie było z kim trenować i musiałem znaleźć inny Gym.

Jak się odnajdujesz w Reign Center?
To jest najlepszy Gym! To jest coś naprawdę dobrego. Otworzyliśmy go w zeszłym roku, mamy sporo dobrych chłopaków i trenerów, dlatego pojawimy się na „mapie” bardzo szybko.

Kiedy obserwuję wasz Gym, widzę, że jest tam sporo świeżej krwi, wymieszanej z doświadczeniem. Coś, co jest tak bardzo teraz potrzebne w tym sporcie.
My robimy to troszeczkę inaczej niż wszyscy. Ciężko trenujemy, ale również z głową. Nie mamy jednego trenera, wszyscy nimi jesteśmy. Ktoś coś pokaże, ja coś powiem, ktoś coś powie i to robimy.

Co planujesz względem Igora Pokrajaca?
To będzie „stand up War!” (wojna w stójce)

Czy Twoja kariera zwalnia czy może przyśpiesza?
Jeszcze dwa lata i koniec. Już mam dość, mam zepsute kolana. Na początku roku przeszedłem trzy operacje na kolana. Niedawno zagrałem w dwóch filmach, jeden wkrótce wychodzi. Zacząłem też trenować innych. Powoli przesuwam się na inny etap w mojej karierze.

Czy to oznacza, że w UFC dasz z siebie teraz mniej?
Nie, powiedziałem po prostu sobie, żonie i rodzinie, że w grudniu 2013 roku kończę z tym. Poza tym lubię trenować innych. Mark teraz pozwolił mi trenować go przez 14 tygodni. Ustawiałem mu wszystko, treningi siłowe, dietę, ścinanie wagi elegancko mu przygotowałem i czuł się dobrze.

Kiedy o tym wspomniałeś, to chyba pierwszy raz kiedy widziałem zawodnika wchodzącego na wagę od razu bez szortów/bielizny.
Tak, bo my chcieliśmy żeby był w dzień ważenia możliwie jak najbliżej 186 funtów. Jak ktoś pójdzie poniżej, to później musi dostać więcej wody. Chcieliśmy, by już nago był na 186 i trafiło się perfekt.

Dzięki wobec tego za rozmowę i powodzenia w kolejnej walce.
Do następnego.

Komentarze

  • Nita

    fajny wywiad tylko troche krotki szkoda ze Krzychu juz tylko 2 lata bedzie walczyc

  • F. Georgiew

    Chłopaki lecą samolotem, to odpowiem za nich: wszystko niestety na takich galach jest w mega pośpiechu, o wiele większa szansa złapać kogoś w hotelu na spokojnie niż w czasie gali, gdzie wszyscy go poganiają a to na imprezę, a to na konferencję, a to do szatni, a to do lekarza. Też chciałbym usłyszeć więcej o diecie Krzyśka, jego nowym teamie, ale chyba jedyny sposób to napisać do niego jak będzie miał spokojniejszy okres.