Dana White o przyszłości Jasona Millera w UFC

05 Grudzień 2011
Dana White o przyszłości Jasona Millera w UFC

Wygląda na to, że Dana White i UFC potraktowało „Mayhema” jak zabawkę jednorazowego użytku. Ściągnięto go do czternastego sezonu „The Ultimate Fightera”, zbudowano duże ciśnienie wokół jego walki z Michaelem Bispingiem, pozwolono mu być w świetle reflektorów przez kilka ostatnich tygodni po czym… po pierwszej walce w organizacji Dana zastanawia się, czy zasłużył na jeszcze jedną próbę w UFC.

Dana White uznał, że była to jedna z najbardziej jednostronnych walk w historii UFC. Teza, z którą chyba mało kto się zgodzi. Jak można w ogóle powiedzieć tak o walce, w której pokonany zawodnik wygrywa jedną z rund? W wywiadzie dla Megan Olivi tak tłumaczy to sam White:

Nie dałem Millerowi pierwszej rundy. Uważam, że Bisping trafił więcej razy, zadał więcej obrażeń. Jeśli weźmiesz pod uwagę właśnie obrażenia, myślę, że Bisping zadał ich więcej od Mayhema.

Co w takim razie Dana powiedziałby o walce Shoguna z Jonesem, czy ostatnich występach Hardy’ego? Prezydent UFC tak wypowiada się na temat przyszłości „Mayhema” w UFC:

Nie wiem czy jeszcze zobaczymy Millera w UFC. Nie pokazał się najlepiej w walce z GSP, zdecydowanie nie pokazał się dobrze w walce z Bispingiem.

Fani już składają liczne protesty, więc jest wciąż duża szansa, że Miller nie będzie musiał wracać do Strikeforce czy opuszczać Zuffa.

Komentarze

  • shogun

    dana white -Co za debil, nie moge go znieść. miller to swietny zawodnik. nie zebym go usprawiedliwiał. Mayhem nie wygladal dobrze w tej walce, nie zapominajmy ze poprzednia walke mial 25.09.2010, czyli ponad rok nie walczyl. dlatego sadze ze istotnym punktem w tej walce byl tzw. ring rust. Mowią o tym ze bisping dostanie titleshot jesli pokona millera, on przegrywa i nagle wedlug nich nie zasluguje na kolejna walke. żałosne, rozumiem ze gdyby mayhem wchodzac do octagonu, potknal sie i sam sie znokautowal, ale to troche inna sytuacja , a nazywanie tej walki jako jednej z najbardziej jednostronnych w historii, to po prostu smiech na sali.

  • F. Georgiew

    High five Shogunie!

  • o8o8o8

    Prawda jak zwykle leży po środku. Mayhem po za 1 rundą nie pokazał nic, a wiadomo że ulubieńcem Dany White’a nie jest. Na pewno nie był w szczytowej formie na ten pojedynek.

    Inna rzecz, że to postać bardzo rozpoznawalna i lubiana, a jego udział w TUF14 na pewno nieco odświeżył ten format (chociaż może to za sprawą dobrego zestawu fighterów) i choćby dlatego powinien dostać jeszcze szansę.

    Niestety w 185 będzie mu ciężko, bo praktycznie każdy jest tu od niego większy i silniejszy. Jak dla mnie ścinka do welterweight, mocno potrenować i powinien jeszcze powalczyć. Jake Shields akurat nienajlepiej sobie radzi…czy to nie idealny moment na rewanż? 🙂

  • Mayhem wygladal na wychudzonego na ważeniu. Sądzę, że za bardzo przycinali wage i chlop byl oslabiony po tym. Za długo tego nie robił i może organizm inaczej zareagowal, niż rok temu.
    Już w pierwszej rundzie, gdy adrenalina siadła, te jego ataki byly jak z gumowej nogi, reszta walki, to juz człowiek-dętka 😉 To jednak nie dyskredytuje go jako zawodnika z dobrymi umiejętnościami, jedynie obrazuje brak odpowiedniego przygotowania.
    Powinien dalej walczyc 😉

  • gumtree

    Danka przesadza, a najbardziej jednostonna walka jaka widzialem w UFC to Joe Lauzon vs Gabe Ruediger.

  • Zenobi

    Mayhem powinien dostać jeszcze co najmniej jedną walkę. Teraz już odnowił się w octagonie i powinien poprawić braki do następnej walki. Czempionem to on nie będzie ale na pewno może powalczyć ze średniakami iotwierać main cardy

  • Riro

    shogun sam jesteś debil.