Donald Cerrone: „Jestem fanem Nate’a Diaza.”

28 Grudzień 2011

Przez cały rozdział „Cerrone vs. Varner” przyznaję, że nie do końca darzyłem Donalda jakąś większą sympatią. Jednak w miarę upływu czasu i jego przejścia do UFC, Amerykanin zyskuje moje coraz większe uznanie. Cztery zwycięstwa z rzędu i to przed czasem (nie licząc dwóch w nieistniejącym już WEC). Pieprzu dodaje fakt, że Donald walczył dokładnie dwa miesiące temu, by w nowy rok zmierzyć się z tak doświadczonym przeciwnikiem.



Donald przyznaje w wywiadzie, że od zawsze jest fanem braci Diaz. Nie potrafi jednoznacznie powiedzieć, gdzie Nate powinien szukać swojej szansy na wygranej a jedyne co przychodzi mu na myśl to: „Mam nadzieję, że zamknie oczy i się po prostu zamachnie.”
Dla Cerrone każda kolejna walka jest najważniejsza w karierze. Nie obchodzi go jednak, czy w przypadku wygranej dostanie szansę walki o tytuł. Nie prosi o nią, choć na pewno nie odrzuci propozycji, gdyby taka się pojawiła.

Komentarze