Frank Mir bezpieczny, Junior dos Santos nie planuje zemsty

29 Grudzień 2011
Frank Mir bezpieczny, Junior dos Santos nie planuje zemsty


Foto: tatame.com

Do dziś zdarza mi się budzić z koszmaru UFC 140 dokładnie w momencie, w którym pęka kość ramienia Minotauro. Zastanawiałem się jedynie i czekałem na moment w którym wparują klubowi koledzy Rogerio Nogueiry, nic takiego jednak się nie stało.

Obyło się bez zbędnych emocji i nawet znani z gorącej krwi Brazylijczycy przeżyli całą sytuację niezwykle profesjonalnie, traktując to jako element gry oraz ryzyko zawodowe. Junior dos Santos, który na co dzień trenuje z Minotauro i jedyny, który tak naprawdę ma szansę „legalnie” pomścić kolegę, niczego nie planuje ale ewentualnej konfrontacji z Mirem nie powiedziałby NIE.

„Rodrigo wróci i przyniesie nam wszystkim jeszcze sporo radości.”
„Nie potrzebuję go pomścić. Wydaje mi się, że nie ma takiej rzeczy i prawdopodobnie Rodrigo będzie w stanie zrobić to samemu. Przyznaję się, że nigdy nie wybieram sobie przeciwników i nie zrobię tego również teraz, ale jeżeli kiedyś przyjdzie mi walczyć z Frankiem Mirem, to byłaby bardzo interesująca walka.”

Póki co, Brazylijczyk przechodzi rehabilitację po operacji kolana, ale jak przekonuje, wznowienie treningów może nastąpić szybciej niż oczekiwano.

„Jest świetnie. 17 dni temu przeszedłem operację i czuję się świetnie. Muszę jedynie odzyskać pewność, że mogę znowu trenować i za 10 dni będę normalnie trenował.”

Komentarze