Reem dostaje licencję na walkę z Lesnarem

13 Grudzień 2011
Reem dostaje licencję na walkę z Lesnarem

W ten weekend krążyły plotki, jakoby Alistair Overeem był kontuzjowany, lub nie dostał licencji na walkę z Lesnarem 30. grudnia. Komisja stanowa potwierdziła, że faktycznie zaistniały pewne komplikacje z próbkami krwi i moczu Overeema, które miały być przebadane pod kątem niedozwolonych substancji. Okazało się bowiem, że Alistair dostarczył je z tygodniowym opóźnieniem, w przeciwieństwie do Brocka, który udał się od razu do jednego z lokalnych szpitali. Czy ma to coś wspólnego z próbami ukrycia stosowania PED?

Jeśli przyjrzycie się dokładniej sytuacji, okazuje się, że Reem i komisja po prostu się „nie zgrali”. Komisja zażądała przedstawienia próbek 17. listopada, podczas gdy Holender już dwa dni wcześniej wykupił bilety lotnicze na ten dzień, by odwiedzić w domu matkę, która przechodzi testy na raka. Po kilku dniach doszło do kontaktu komisji z zawodnikiem i ten od razu udał się wykonać test, tyle że zamiast moczu wysłał próbkę krwi – nie wykazała ona użycia sterydów, ale jednak nadaje to sprawie dodatkowej kontrowersji. Po powrocie do Stanów, brakująca próbka została dostarczona.

Overeem dostał możliwość uczestniczenia w walce z dwoma zaostrzeniami. W przeciągu 72h musi dostarczyć jeszcze raz obie próbki w licencjonowanym laboratorium, a następnie przez sześć miesięcy po walce musi być przygotowany na dwa dodatkowe ich pobrania.

Komentarze