Soszyński jeszcze nie zdecydował o swojej przyszłości

autor:
28 Grudzień 2011
Soszyński jeszcze nie zdecydował o swojej przyszłości

W ostatnim videoblogu Dany White?a usłyszeliśmy z ust Krzysztofa Soszyńskiego słowa, iż szybka porażka z Igorem Pokrajacem na UFC 140 była jego ostatnią walką MMA w karierze. Jednak, gdy emocje nieco opadły, ta decyzja nie wydaje być się ostateczną. O swoich wątpliwościach związanych z kontynuowaniem kariery opowiedział w wywiadzie dla mmajunkie.com.

Nokaut nie ma nic wspólnego z moimi wahaniami. Borykałem się z mnóstwem kontuzji. Od tej pamiętnej wojny ze Stephanem Bonnarem na UFC 110 w Australii moje ciało nie jest już takie samo. Ani trochę. Myślę, że walczyłem na jakieś 70 procent tego, co pokazałem w pierwszej walce z Bonnarem. Wtedy zaczęły rodzić się myśli o emeryturze, ponieważ przez kontuzje nie mogłem trenować tak jak bym chciał. Musze w następnym tygodniu ponownie spotkać się z moim lekarzem. Muszę zobaczyć czy potrzebuje kolejnych zabiegów, co byłoby mentalnie ciężkie. Podczas swoich 15-tygodniowych obozów przygotowawczych daję z siebie wszystko, a nie mam żadnego zabezpieczenia. Zacząłem uprawiać ten sport późno, nie dysponuję takim zestawem umiejętności co zawodnicy z pierwszej piątki rankingu, a nawet pierwszej dziesiątki, więc nie zarabiam 50 000 dolarów, 60 000 dolarów czy 70 000 dolarów za walkę. Jestem w grupie nieco gorzej opłacanych zawodników i ciężko przeżyć za te pieniądze. Muszę podejmować się innych zajęć. Z tych powodów od jakiegoś czasu rozważam odejście z MMA. Oczywiście nie chcę odejść w taki sposób. Chciałbym zawalczyć jeszcze raz, ale to nie zależy ode mnie, a od mojego ciała. Jeśli mi na to pozwoli, to wejdę do klatki, uśmiechnę się do swojego rywala, uścisnę mu dłoń i stoczymy wojnę w oktagonie. Jednak dopóki nie zobaczę się ze swoim lekarzem i nie dostanę zgody na walkę to nie wiem co dalej ze mną będzie.

Nasz rodak na brak zajęć po ewentualnym przejściu na emeryturę nie powinien narzekać. W ostatnim czasie Soszyński był dublerem kaskaderskim Mickey?a Rourke w filmie ?Immortals?, a także otrzymał propozycję posady głównego trenera w gymie UFC w Torrance w Kalifornii, którego otwarcie zaplanowano w przyszłym roku. Sam zainteresowany o swoich planach poza UFC opowiada ostrożnie:

Muszę rozważyć wszystkie opcje i zobaczyć, która będzie dla mnie najbardziej odpowiednia. Zawsze powtarzałem, że lepszy ze mnie trener niż zawodnik. Dlatego szansa bycia trenerem w gymie UFC w Torrance wydaje się bardzo interesująca, mógłbym wtedy przekazać swoją wiedzę młodym adeptom MMA.

W swojej dotychczasowej karierze ?The Polish Experiment? osiągnął bilans 26-12-1 (6-3 w UFC). 34-letni zawodnik Teamu Quest na zawodowych ringach debiutował w 2003 roku. W UFC pojawił się w roku 2008, po dotarciu do półfinału ósmego sezonu TUF-a.

Komentarze