Torres wyrzucony z UFC za niesmaczny żart na Twitterze!

09 Grudzień 2011
Torres wyrzucony z UFC za niesmaczny żart na Twitterze!

Dana White w trybie natychmiastowym wyrzucił Miguela Torresa, który pozwolił sobie na umieszczenie na Twitterze dość niewybrednego żartu na temat gwałtów. Biorąc pod uwagę ostatnie wpadki zawodników, wydaje się być dziwnym, że padło na Torresa. Co takiego napisał i dlaczego został wyrzucony w środku posta.

Miguel Torres umieścił na Twitterze następujący wpis „If a rape van was called a surprise van more women wouldn?t mind going for rides in them. Everyone likes surprises.” czyli w wolnym tłumaczeniu „Gdyby samochód gwałciciela był nazywany samochodem-niespodzianką, więcej kobiet nie miałoby nic przeciwko, by do niego wsiadać. Każdy lubi niespodzianki.” Prymitywne, ale czy to faktycznie przekroczenie linii? W Internecie pojawiły się głosy, że to jedynie powtórzenie żartu z telewizji FX, która należy do współpracującego z organizacją White’a FOX.

Czy Torres zachował się gorzej niż Rashad Evans, który powiedział do Phila Davisa, że „położy na nim ręce gorzej niż trener z Penn State na tamtejszych dzieciakach”? Czy zachował się gorzej niż Dana wobec Loretty Hunt w filmiku na końcu posta? Chyba nie do końca. Jednak tutaj nie rozchodzi się do końca o to, że ktoś powiedział nieodpowiedni żart. W Stanach Zjednoczonych rozgorzała się wielka debata społeczna na temat gwałtów, które są tam wielkim problemem społecznym, a ostatnimi czasy zawodnicy UFC mieli w tej sprawie kilka niewybrednych słów do powiedzenia. W końcu ktoś musiał zostać ukarany, tym bardziej, że z FOX napłynęły skargi chociażby po wypowiedzi Forresta Griffina „rape is a new missionary”.

W moim odczuciu jednak, zasady powinny być wyraźniejsze niż zapis w kontrakcie, o możliwości usunięcia z UFC, gdy szkodzi się dobremu imieniu firmy. Nie oszukujmy się, Internet jest pełen żartów o wiele, wiele bardziej niesmacznych niż ten, a fighterzy na swoich prywatnych kontach na Twitterze mogą nieco dać się ponieść tego typu klimatom. Z drugiej strony, dobrze że Dana podjął decyzję sam, a nie zostawił to aż do momentu, kiedy zrobi to poprzez sąd jakaś organizacja feministyczna.

Podsumowując, Miguel Torres opuszcza UFC w nieco zbliżonym stylu do tego, w którym Niko Puhakka pożegnał się z występami w Polsce. Ciekawe tylko, czy po posypaniu sobie głowy popiołem wróci do tej organizacji.

Komentarze

  • Shock Therapy

    no i dobrze , niech nie wraca do UFC

  • cymes

    Swietny fighter, jeszcze im pokaże w tym ufc. Jestem zawiedziony, że Dana wyrzuca za to co fighterzy robią poza octagonem i ulega poprawnosci politycznej… chyba nie ma innego innego wyjścia

  • Paweł

    O której tak mniej więcej będzie ważenie?

  • ponury79

    Jak dla mnie Dana przesadzil, mogl go ukarac grzywna lub zawieszeniem na jakis okres czasu. Kara jest nieadekwatna. Rashad i Forest wyrazili sie dosadniej i im nic nie zrobil.Moze troche z innej beczki ale wspomne jeszcze ze F.Mir gadal o Lesnerze: „chcialbym skrecic mu kark i aby on byl pierwsza osoba ktora umrze w octagonie”.

  • Zenobi

    Dana to super chłop. Problem w tym, że jak czasem coś sobie ubzdura albo wymyśli (np. nie lubi Millera, Fedora) to zachowuje się jak pajac.