TUF 14 Finale – typowanie

03 Grudzień 2011
TUF 14 Finale – typowanie

TUF 14

Do dziś nie mogęf zapomnieć poprzedniego finału TUFa, w którym całkowicie skreśliłem zwycięskiego Tony’ego Fergusona. Dziś postaram się sprawdzić moje szczęście do finałów tego show, umieszczając kilka typów i ich pobieżną analizę.

Bisping vs. Miller
Pozornie wydawałoby się, że Bisping jest zdecydowanym faworytem w tej walce. Ma dobry boks, niezłą obronę w parterze, potrafi skutecznie punktować i pracować dystansem. Przeciw niemu wystąpi gwiazda telewizyjnych show, która nie walczyła od ponad roku, ma nieco gorszy rekord i nie walczyła z aż tak klasowymi przeciwnikami. Jest tylko jedno ale – obrona przed technikami kończącymi Bispinga nie może równać się z tym, co prezentuje sobą Jake Shields, a przypominam tylko, że Shieldsa uratował przed RNC w walce z Millerem tylko i wyłącznie koniec rundy. Nie wiemy tak naprawdę, co pokaże Miller, ale sam fakt, że widzę go na każdej sesji treningowej, która wycieka do Internetu z jego klubu i nazwiska, z którymi trenuje każą mi wierzyć, że jest zdeterminowany żeby wygrać i na pełnym „chodzie”. Dlatego wbrew typom 90% branżowych portali w Internecie postawię na skoncentrowanego Millera, a nie wygłaszającego kolejne deklaracje Bispinga. Jason to silny, pewny siebie zawodnik, myślę, że będzie w stanie od czasu do czasu sprowadzić Bispinga i nawiązać z nim wymianę w stójce. W końcu skończy zmęczonego Bispinga, który nie będzie mógł iśc na wymianę. Miller przez submission, 4 runda.

Dodson vs. Dillashaw
Gdyby Dodson był większy, z pewnością postawiłbym na TJa Dillashawa. Jednak tak szybkiego i krępego zawodnika będzie naprawdę ciężko sprowadzić, a w stójce może się wydarzyć wszystko, zwłaszcza przy tej szybkości Johna Dodsona. Uważam, że obydwaj pokażą się jeszcze dobrze w UFC, ale jeśli Dodson nie zrobi czegoś szalonego, to Dillashaw wywiezie w tej walce decyzję, dzięki doświadczeniu wyniesionego ze swojego teamu, gdzie nie brak małych facetów na najwyższym poziomie. Przy sprowadzeniu spokojnie może dojść do TKO w parterze na rzecz TJa, ale myślę, że nawet w tym scenariuszu, John będzie w stanie szybko wracać na nogi. Dillashaw przez decyzję.

Brandao vs. Bermudez
Ach ten Brandao… Gość wydaje się być zbyt eksplozywny dla kogokolwiek w tym TUFie, ale jak przyjrzeć się jego karierze, zdarzało mu się być nawet nokautowanym przez mocno średnich przeciwników. Bermudez może nie utrzymać na tyle długo koncentracji i pełnego skupienia na nie-zostaniu-znokautowanym. Łatwo będzie go też złamać psychicznie („o nie, jeszcze 10 minut z tym dzikim Brazolem!”). Stawiam w tej walce na Brandao, który przez ciągłą presję zmusi Bermudeza do odsłonięcia się i wygra przez kolejne TKO, może nawet dość wcześnie. Bermudez wyglądał na bardzo zestresowanego po kolejnym nokaucie Brazylijczyka, już Akira Corassani niemal go znokautował, więc Brandao przez dzikie TKO, 1 runda. Nie zmienia to faktu, że Diego jest jak najbardziej do pokonania.

Edwards vs. Ferguson
Biorąc pod uwagę to, że skreśliłem Fergusona poprzednio, a okazał się naprawdę solidnym fighterem, jestem mu winnny przeprosiny. Myślę, że jego świeżość stanie ponad doświadczeniem Edwardsa. Pozornie nie jest może faworytem, ale wnosi do ringu instynkt i nastawienie, po którym poznaje się najskuteczniejszych zawodników. Poza tym rozwija się jeszcze z walki na walkę i będzie miał też drobną przewagę kondycyjną, którą zutylizuje w razie potrzeby pod sam koniec. Ferguson przez TKO, 3 runda.

Komentarze