„Aspekt sportowy ważniejszy niż aspekt geograficzny” wg match makera MMA Attack

08 Sierpień 2013
„Aspekt sportowy ważniejszy niż aspekt geograficzny” wg match makera MMA Attack

Dzisiejsza informacja o braku Michała Fijałki na czwartej karcie walk MMA Attack, była dla nas sporym zaskoczeniem. O powodach takiej decyzji porozmawialiśmy z Pawłem Kowalikiem, match makerem organizacji.

Sprawa jest dla nas prosta. Michał dostał od nas dwie walki: z Hansem Strigerem, którą przegrał i z Karolem Celińskim, którą zremisował. Dlatego wspólnie z Dariuszem Cholewą stwierdziliśmy, że chcemy, aby najpierw „Sztanga” wygrał coś poza organizacją. Wtedy widzielibyśmy go na piątej gali MMAA i nie wykluczamy nawet, że dojdzie do rewanżu z Karolem. Wiem, że Michał ma teraz walkę na Berserkers Arena i mamy nadzieję, że pokaże się tam z dobrej strony. Pomimo, że do tej pory nie udało mu się u nas wygrać, jesteśmy absolutnie zadowoleni ze współpracy z tym zawodnikiem i liczymy, że uda mu się zanotować jakieś zwycięstwo w międzyczasie.

Ergo Arena wydaje się wyjątkowo chłonnym rynkiem, który rzadko zawodził, zwłaszcza gdy gale opierają się na którymś z fighterów, reprezentującym województwo pomorskie (lub zachodniopomorskie). To jednak nie był wystarczający argument dla MMA Attack:

Nie rozpatrywaliśmy karty walk w ten sposób. Jeżeli już, to patrzyliśmy na zawodników z Trójmiasta. Jeżeli chodzi o Berserkerów to tam jest nie tylko Michał, w Szczecinie są nie tylko Berserkerzy a na tle Polski jest nie tylko Szczecin. Jest tu bardzo dużo możliwości, żeby ściągnąć fanów do Ergo Areny. jeżeli będzie znany ostateczny kształt rozpiski, to będzie można coś więcej powiedzieć o tym jak to wygląda geograficznie. Dla nas jednak aspekt sportowy jest ważniejszy niż aspekt geograficzny.

Czwarta gala MMA Attack cały czas przechodzi zmiany. Jeszcze nie tak dawno z karty wypadł Piotr Hallmann, który otrzymał najbardziej prestiżową z ofert, od UFC. Czy aspekt sportowy będzie wystarczającym argumentem, aby zainteresować przeciętnego widza? Ostatnim razem rolę wabika spełniło zestawienie „Burneika vs. Ozdoba”, choć na dzień dzisiejszy organizacja trzyma w tajemnicy ostateczną decyzję o wdrożeniu Freak Fightu i może to zrobić, gdyby sprzedaż biletów nie osiągnęła satysfakcjonującego poziomu.

Komentarze

  • mmaster

    no coż menadzer/match maker musi zapewnić swoim zawodnikom walki wiec musi dla kogos zabraknac miejsca. 

  • vonski

    A ja się zgadzam z Kowalikiem. Oglądanie Fijałki w 2 ostatnich walka to było ciężkie przeżycie. Niech się chłop pozbiera, wygra coś na mniejszej gali, nabierze pewności siebie. Bo w obecnej formie trochę do największych gal nie pasuje.