Antonio Silva planuje wystosować pozew przeciwko lekarzowi UFC

19 Grudzień 2013
Antonio Silva planuje wystosować pozew przeciwko lekarzowi UFC

foto: bleacherrpoert.com

foto: bleacherrpoert.com


Wydawałoby się, że nie ma bardziej idealnego scenariusza, kiedy dwóch popularnych i lubianych fighterów przechodzi przez 5-rundową wojnę a na koniec ogłasza się remis. Nie ma, chyba że szukasz tematu na hollywoodzką opowieść, wtedy dodajesz nutkę sensacji w postaci przekroczonego dozwolonego poziomu testosteronu, jak w przypadku Antonio Silvy. To wystarczy, żeby z bajki historia przerodziła się w koszmar. To jednak nie koniec opowieści, bowiem Big Foot planuje zaskarżyć swojego lekarza prowadzącego.

Sam fakt, że jeden z największych olbrzymów uprawiających przecież MMA, musi stosować kurację testosteronem, nie pozostawia raczej złudzeń co do powodów. Zwłaszcza, że w przeszłości Silva został już raz ukarany za stosowanie dopingu. Kuracja TRT jest więc koniecznością i następstwem błędów z przeszłości ale jak twierdzi, wszystko zgodnie z regulaminem i zaleceniami lekarza:

Zrobiłem jedynie to co mi powiedziano. Nigdy nie zrobiłbym niczego innego niż to co zalecił lekarz. Szukałem specjalisty z dobrą reputacją a on jest oficjalnym lekarzem UFC w Brazylii. Wiedziałem, że będę sprawdzany przed i po walce. Niestety, teraz muszę znaleźć legalny sposób aby odkręcić sytuację a przynajmniej udowodnić, iż jestem niewinny.

W sytuacji gdy własny organizm przestaje produkować hormon testosteronu, dla sportowca TRT jest jednym z niewielu rozwiązań a co najważniejsze, legalnym. Oczywiście do pewnego stopnia.

Idziesz do lekarza, robisz właściwą rzecz a teraz cała historia zaprzepaściła moją karierę. Zaprzepaściła wspaniałą walkę, którą odbyłem z Markiem Huntem a na koniec przyprawiła mnie o sporą stratę finansową. Lekarz wiedział, że ścinam wagę i wie jak reaguje organizm fightera. Powinien wiedzieć na którym poziomie jaką wziąć dawkę. Czułem się szczur laboratoryjny. Zrobiłem wszystko zgodnie z zaleceniami a teraz jestem oszustem.

Wg Brazylijczyka, prowadził on korespondencję ze swoim lekarzem, który poinformował go o wciąż niskim poziomie testosteronu w organizmie. Na tydzień przed walką, zalecił mu więc jedną dawkę dziennie. Teraz zbiera jedynie dowody rzekomej niekompetencji swojego opiekuna medycznego i zamierza dochodzić swojej niewinności:

Wezmę dokładnie te same dawki jakie przyjąłem, dokładnie o tej samej godzinie. Wówczas znajdę lekarza w Stanach i lekarza w Brazylii, aby udowodnić fanom jak strasznym jest to co mnie spotkało. Zarówno dla sportu jak i dla mojej kariery. Chcę udowodnić, że to nie była moja wina. Kiedy będę miał wszystkie wyniki, chcę pozwać Dr. Tannure za moralne i finansowe straty jakie poniosłem.

Komentarze

  • adamus

    sory stary ale jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. powiem tylko jedno trzeba było nie brać za młodu. teraz najłatwiej winić wszystkich dookoła

  • Drwalu

    tak , warto skarżyć lekarza że się zaszło w ciązę…te same patenty widzę.. po prostu stary przestań brać a jak nie możesz przestać to przestać pracować dla ufc! taaaaaak to jest taaaaakie proste

  • rudy

    haha zgadzam się z Drwalu

  • Morla

    Kolejna ofiara koksu…

  • Pako

    Cały czas sie żali,bardzo mu dobrze że stracił te kasę,ehh denerwujacy czlowiek .

  • brzydki.brunet

    U Big Foota w 2007 wykryto gigantyzm (schorzenie) – stąd musiał on brać leki hamujące wzrost – stąd zahamowanie produkcji testosteronu przez organizm – stąd legalna kuracja TRT – i ostatecznie stąd problemy z testem.

    Skąd tyle hate’u u userów MMANews? nie wiem….

    strasznie łatwo poszło Wam z osądem… Big Foot lecząc się stosuje się do zaleceń lekarza – to chyba logiczne – nie jest jego obowiązkiem sprawdzać oficjalnego lekarza UFC. Lekarz najprawdopodobniej zlekcewazyl sprawe, a wszystko odbilo się na reputacji i portfelu Big Foota. Tez bym byl ne pocieszony.

    Natomiast userzy MMANEWS wiedzą lepiej. Dramat!

  • kerimm85

    koksiarz jebany porazka

  • Cain

    @brzydki.brunet – mówiąc za siebie, powiem że nie chodzi o hejting zawodnika tylko o jego postawę. nie akceptuję jego postawy i decyzji i tyle. nie jest to personalne działąnie ani globalne nienawidzenie. po prostu ja uważam na przykład, że jak zawodnik nie spełnia wymogów to nie powinien pracować przy tym co robi. i tłumaczenie zdrowiem mi nie wystaczą. po prostu. ok emocjonalnie solidaryzuje się z kimś kto nie może spełnić norm bo jest chory a nie solidaryzuję si,ę z kimś kto je łamie bo jest oszustem. Cokolwiek by to nie było nieważne czy ktoś jest idiotą czy jest chory. jak nie może spełnić wymogów, które dla wszystkich powinny być identyczne to niech zrezygnuje – wtedy nikt niczego nie będzie od niego oczekiwał inie będzie szykanowany. Sorry to tak jak mamy paraolimpiady bo chyba nie powiesz ze ktoś chory powinien mieć prawo udziału w „zwykłej” olimpiadzie tylko z innymi standardami bo jest chory…. stąd taka nagacja jego działań.

  • qwe

    Mogę się jedynie zgodzić z @brzydki.brunet
    Sporo osób tu pisze, żeby przestał koksować. A odkąd testosteron jest koksem? Lol! Głupota niektórych użytkowników przeraża. Ma lekarza, który był odpowiedzialny za jego stan zdrowia, przecież BigFoot nie brał tego na własną rękę, jak niektórzy pewnie podejrzewają.

  • silva2201

    opis do zdjęcia na górze:”wszystko będzie dobrze Mark,mamusia juz nie będzie rzucała w nas talerzami”;)