Cassio Barbosa de Oliveira niedoszłym rywalem Damiana Grabowskiego na grudniowym PLMMA 26

12 Grudzień 2013
Cassio Barbosa de Oliveira niedoszłym rywalem Damiana Grabowskiego na grudniowym PLMMA 26


Jeszcze przed pierwszym ogłoszeniem odwołania występu Damiana Grabowskiego na grudniowym PLMMA 26, które pojawiło się na portalu mmania.pl, rozmawialiśmy z organizatorem Mirosławem Oknińskiem, który na powtórne pytanie o występ opolanina, odpowiedział: „Pieniądze nie są problemem. Problem polega na tym, żeby sprawdzić czy kontrakt Damiana pozwala mu na występ poza M-1 Global.” Kto w takim razie i w którym momencie zadał sobie trud przeczytania szczegółów kontraktu z rosyjską organizacją?

Pierwsze co nasuwa się na myśl, to albo zawodnik nie wiedział co podpisuje w momencie zawarcia umowy, lub zagrał Va Banque, zostawiając sobie otwartą furtkę możliwości w razie przegranej na M-1 Global. Coś na zasadzie rosyjskiej ruletki a ta okazała się zgubna w skutkach Profesjonalnej Ligi. Mając na uwadze wywiad udzielony dla naszego portalu na dzień przed MMA Attack 3, wg którego opolanin doskonale zdawał sobie jakiego rodzaju zobowiązania na nim ciążą, jeszcze raz zadzwoniliśmy do organizatora PLMMA, który w tej sytuacji skomentował odwołany występ:

W tej sytuacji jedyne co mogłem zrobić to zapytać się zawodnika o jego status dostępności na grudniowy event. Damian powiedział, że może walczyć po czym dowiedziałem się później, że jednak nie może. Nie ma tutaj mowy o innych powodach.

Przy okazji udało nam się dowiedzieć, kto pod koniec roku miał stanąć oko w oko z Damianem Grabowskim. Wiadomo było, że rywal pochodzi z Brazylii i ma sporo zwycięstw:

Pod uwagę brany był Edson Franca ale ostatecznie wybraliśmy fightera z teamu Mario Sukaty. To Cassio Barbosa de Olivieira, który ma 14 wygranych i 4 przegrane.

30-letni Brazylijczyk to zawodnik, który do tej pory walczył głównie w swoim kraju. Na czternaście zwycięstw osiem z nich skończyło się przez poddanie, dwa przez nokaut a tylko cztery przez decyzję.

Komentarze

  • Drwalu

    no a Słowiński który przed kasw skoczył w bok a potem mówił ” no walczyłem tam licząc ze mi si,e nic nie stanie i będę mógł obskoczyć dwie gale w rtygodniu”? ludzie są w takich sytuacjach że nie mają komfortu na rozsądek./ muszą kombinować jak się da żeby jak najwięcej ugrać. a w razie czwgo będą się martwić jak coś nie wyjdzie po fakcie…

  • bartek0011

    Nie taki zły byłby (jak na PLMMA)

  • Redaktor Kokos80

    gdyby przegral na M-1 mialby mozliwosc szybkiego odbudowania w Polsce. ale wygral i nie musi tego robic.

  • champ1

    no w sumie zrobił jak zrobił ale i tak za pół roku to będzie nieistotne. w sumie wyjdzie na swoje

  • Pako

    a trochę szkoda,przydał by mu się kolejny Brazylijczyk w rekordzie.

  • Cain

    ciekawe czy w ogóle próbował negocjować kontrakt. przecież to tylko umowa. ok trzeba przestarzegać ale można też negocjować.