Strus na pewno nie przegrał, Horwich na pewno nie wygrał [UPDATE]

19 Grudzień 2013
Strus na pewno nie przegrał, Horwich na pewno nie wygrał [UPDATE]


Od niedawnego pojedynku Piotra Strusa z Mattem Horwichem, najwyraźniej nie cichną głosy w sprawie orzeczonego wówczas werdyktu, a który wskazywał na korzyść reprezentanta Nastula Teamu. Nie cichną, bo Konfrontacja sama oficjalnie daje swoim fanom powody do dyskusji.

Niedawna ocena decyzji sędziów punktowych przez Tomasza Brondera, który tego dnia sprawował rolę sędziego ringowego czy choćby wcześniejsze posty na FB federacji, już wtedy dawały sygnał, że będzie się działo. Zanim zostaliśmy wywołani do tablicy, stworzyliśmy po raz kolejny własne statystyki (red. TUTAJ), choć niepełne bo stworzone na podstawie wzorców amerykańskich, gdzie czasami liczby nie odzwierciedlają stanu faktycznego.

Wynikało z nich, że pojedynek wygrał rzeczywiście Piotr Strus, jednak i to było za mało dla sporej części fanów. Swój sprzeciw w dalszym tłumaczeniu decyzji sędziów wyraził również komentator KSW i główny trener w klubie Piotra Strusa – Łukasz Jurkowski. Dodatkowa pozycja roli trenera i kolegi Piotra, zdecydowanie dyskwalifikuje go w kategorii „obiektywnego obserwatora”, więc teraz po kolei prosi się media branżowe o ich opinię. Oto nasza:

Piotr Strus uderzał znacznie mocniej, co najważniejsze… uderzał, czego nie można powiedzieć w przypadku Matta Horwicha i tym Polak nadrabiał przeleżany na plecach czas. Śladowe ilości uderzeń rękami Matta Horwicha (zarówno w stójce jak i w parterze) pozostawiają wiele do życzenia. Było sporo kopnięć z jego strony, choć chyba żadnego na głowę. Ciężko mówić tu o jakiś obrażeniach, natomiast było widać, że nie podobały mu się uderzenia bokserskie Strusa, których Amerykanin wolał raczej unikać.

Kwestia zapasów i BJJ zdecydowanie na korzyść Matta, co wyrażało się choćby po samej ilości sprowadzeń, jak i przede wszystkim w długości czasu w jakiej zdołał utrzymać polskiego rywala na ziemi. Gdyby Horwich dołożył do tego jakiekolwiek uderzenia czy choćby próby poddania, mogłoby to zmienić ogólny obraz walki.

Nie wiadomo jak potoczyłby się pojedynek gdyby nie dwa istotne aspekty:
– wielokrotne i celowe przytrzymywanie się lin przez Piotra Strusa, słusznie zresztą ukarane żółtą oraz czerwoną kartką a które mogło zadecydować o jeszcze większej dominacji Horwicha w parterze
– błąd sędziego głównego, który nie wiedząc czemu, postanowił przenieść walkę z parteru do stójki w sytuacji dominującej dla Matta Horwicha w 2 rundzie

Przebieg i ocena:
Sprowadzenia liczone są niestety jak knockdowny. Matt co prawda nie zadawał obrażeń ale ewidentnie czegoś szukał (poddania lub dobrej pozycji) i zdołał robić to przez ponad połowę pierwszej rundy. Gdy walka została przeniesiona do stójki, uderzeniami odrabiał straty wyłącznie Piotr, dlatego pierwsza runda remisowa 10-10.

Druga runda również dosyć blisko siebie. Parter ponownie przez większość czasu dla dominującego w tej płaszczyźnie Matta. Do tego doszła zupełnie niezrozumiała decyzja o podniesieniu pojedynku do stójki, chwilę gdy po nieudanej gilotynie, po której Piotr wylądował na plecach. Nawet jeżeli był błąd sędziego, to nie wnosi to niczego do punktacji bo jest to już fakt dokonany i nieodwołalny. Gdyby nie ten szczegół, byłaby to parterowa dominacja Matta Horwicha do końca a tak można się pokusić o bardzo bliskie 10-9 dla Piotra w rundzie 2, zwłaszcza że uderzał ciut więcej niż w rundzie pierwszej.

Runda trzecia to runda bez parteru ale ze sporą ilością mało efektywnego klinczu. Nie wynikały z niego ani sprowadzenia, ani uderzenia Horwicha, bo to ten dążył głownie do zwarcia. Chyba, że wziąć pod uwagę kontrolę ale to za mało, gdy uderzał w tej rundzie głównie Piotr Strus. Dlatego zasłużone 10-9 dla Polaka. Należy wziąć pod uwagę czerwoną kartkę, czyli minus jeden punkt i ostateczne remisowe 9-9 w rundzie nr 3.

Bardzo ciężka i niewdzięczna do oceny walka ale dokonana na podstawie dokładnej analizy uderzeń i ogólnego obrazu pojedynku, który oglądałem kilkukrotnie. Remis to jednak maksimum o co mogłem się pokusić, w żadnym wypadku nie może być mowy o wygranej Matta Horwicha.

Wniosek? Większościowy remis. Zamknąć temat i wprowadzić oktagon.

UPDATE: W związku z pytaniami, wyjaśniam, że ocena walki w tym wypadku jednej osoby, jest globalną oceną samej walki. Oczywistym jest, że wynik walki nie składa się z punktacji trzech rund jednej osoby i nie można jej mylić z rolą trzech sędziów. Moim zadaniem było jedynie postawić się w roli całego jury ale nie zastępować go, bo to niemożliwe. Być może to zdanie powinno wyjaśnić co tak naprawdę było założeniem powyższej analizy i wyjaśni wynikłe z tego nieścisłości.

Komentarze

  • A. Gaik

    ci, ktorzy sa oburzeni ta decyzja musza piotrka bardzo nie lubic. horwich tego na pewno nie wygral. a postawa strusa byla lepsza niz materli moim zdaniem, gdzie na decyzje jakos nikt nie narzekal..

  • GROM Z

    Oby nie dostał ciężkiego KO od ABU

  • kerimm85

    remis byl , ale ze Strus faulowal wiec Horwich lepszy

  • maniekzig

    Uwielbiam takie porównania. Jak kibicujesz komuś z zewnątrz to nienawidzisz polaka, czyli postrzeganie świata w dwóch kolorach.

    Zgadzam się opinią że powinien być remis.

  • kerimm85

    maniekzig mylisz sie , to nie wina Strusa ze wygral to wina sedziow

  • Marcin

    Punktacja 29-28 to Twoim zdaniem większościowy remis? Brawo! Kurwa brawo!

  • pem1990

    @Marcin

    Głąbie I Januszu do potęgi sprawdź sobie co to jest remis większościowy i dopiero obrażaj.

  • maniekzig

    @kerimm85 uzasadnij? why?

    Faktem jest, że Matt odleciał gdzieś swój świat i może gdyby nie liny to zaliczył by więcej obaleń, ale to jest gdybanie.
    Mnie bardziej chodzi o to aby na przyszłość sędzia jak widzi takie zagrywki to z góry ładował kartkę, bo takie zachowanie nie jest dobre dla nikogo, ani dla zawodnika, ani dla KSW, a tym bardziej dla widowiska i kibiców.

  • kerimm85

    maniek dlatego ze widome bylo ze Horwich nie znokautuje Strusa

  • W. Mrozowski

    @Marcin
    Mniej negatywnej ekspresji… Hunt vs. Big Foot to właśnie większościowy remis.
    W wypadku Strus Horwich jest również „majority draw”, czyli dwóch sędziów wskazuje że nikt nie wygrał a jeden wskazuje na czyjąś wygraną.

  • fojm

    @W.Mrozowski,
    Czy Wy nie widzicie, że ocenialiście trzy oddzielne rundy, z których wyszedł Wam wynik 29-28 dla Strusa, a daliście większościowy remis?!
    Ocenialiście rundy, a daliście decyzje, jakby to była punktacja jednej rundy przez trzech sędziów. Z Waszej opowieści wyszła wygrana Strusa, a daliście remis.
    Kompromitacja…

  • pem1990

    @fojm

    Jesteś Januszem do potęgi

  • Kartel_

    Dobrze, że wygrał Strus 29-28 i jak dla mnie Matt jest już raczej skończony w KSW, po tej ostatniej akcji z lotniskiem i aferą, ze Matt nie powinien byc dopuszczany już do żadnej walki. Szczęściem w nieszczęściu dobrze, ze wygrał.

  • W. Mrozowski

    @fojm
    Mylisz tą interpretację punktowania z oficjalnym sędziowaniem przez trzech sędziów. To jest wyłącznie moja punktacja, bo zostałem poproszony o jej skonstruowanie. Tak samo zrobił to wcześniej Tomasz Bronder i tak samo robią już inni dziennikarze branżowi.

  • Redaktor Kokos80

    pojedynek tak wygladal, ze faktycznie mozna bronic tej decyzji… promlemy jednak sa takie:

    KSW poprzez poprzednie skandale sedziowskie nie jest wiarygodne. wychodzi na to, ze gdyby zamienic rolami w tej walce zawodnikow, i tak by wygral zawsze Strus. bo albo punktowal w stojce wiecej, albo obalal i mial kontrole. w zaleznosci od tego jak nasz walczy, tak punktujemy.

    po 2 bledem wizerunkowym jest bronienie osoby, ktora tak bezczelnie oszukiwala. gdyby ta walka byla pozadnie sedziowana Strus przegralby przez Dyskwalifikacje. przeciez to bylo ewidetne, wielokrotne lamanie regulaminu.

    i wlasnie dlatego nawet Janusze zaczynaja pluc na nich, na ich wlasnym terenie, czyli fb. sami sobie szkodza. powinni siedziec cicho, a proboj urabiac ludzi, ktorzy sa zniesmaczeni postawa sedziow jak i obrona zawodnika, ktory oszukuje podczas walki.

    w UFC Matt wygralby jednoglosna, a Strus zostalby zwolniony zaraz po walce.

  • fojm

    @pem1990, @W.Mrozowski,
    A to dla czego?

    Eksperci mmanews.pl dawali jako jeden sędzia punkty za rundy. Wyszło 29-28 dla Strusa, a oni napisali, że większościowy remis, bo dwie rundy były remisowe, a jedna dla Strusa. Czyli pomylili rundy z sędziami. Bo większościowy remis jest wtedy, gdy dwie z trzech ocen punktowych są remisowe, a nie jak dwie z trzech rund. W sytuacji takiej jak ta (10-10, 10-9, 9-9), Strus wygrywa 29-28 według nich samych (mmanews.pl), a piszą, że przyznali większościowy remis.
    Jeżeli nad tą analizą siedział cały zespół, to pozdrawiam cały zespół i tych, co czytali i się nie zorientowali, że coś jest nie tak…
    Jak 29-28 może być większościowym remisem?

  • kaczka41

    Chciałem odpalić jakiegoś "hawaja" (dla nie wtajemniczonych w internetowy troling – to któreś z ukrytych multikont), ale o dziwo, mam tu załozone to właściwe. Laughing

     

    Panie redaktorze naczelny i ….jedyny: Prosze dodać punktację , jaka wyszła Panu w kazdej rundzie, po czym napisać wynik końcowy, udac zaskoczenie i . przeprosić na łamach forum, edytyjąc posta głównego.

    Pozdro

  • kaczka41

    Nadal nie do końca da sie to tak łatwo przełożyć jako stanowisko 3 sędziów Laughing

    Każdy z sędziów punktuje osobno rundy. W związku z tym wychodzi im na koniec, dajmy na to 29:28, 29:29, 29:29 – to jest własnie większościowy remis. 

  • Cain

    o jezu jak czytam te komentarze to myślę sobie, że większość z Was czytała nie jeden a różne artykuły. niemożliwe żeby dorośli (hmmmm może tu właśnie popełniam błąd przy tym założeniu….) aż tak nie rozumieli treści przeczytanej w języku ojczystym … hahahha naprawdę tak mnie ubawiacie koledzy niektórzy :* :*

    A swoją drogą fajny artykuł, ciekawe co dalej wyniknie z całej sprawy? Skoro KSW poprosiło Was o taką analizę czy dadzą Wam informację zwrotną w tejże sprawie? Czy podzielicie się nią z nami?

  • kaczka41

    Jaki Pan – taki kram Wink

    Pozdro

  • Redaktor Kokos80

    Kaczka nie spinaj sie. Po prostu tekst pewnie na szybko i stad ten brak spojnosci. Oczywiscie remisu zadnego nie bylo, a osoby, ktore oceniaja prace sedziow powinny skupic sie na glownym arbitrze, ktory zaeragowal na chwytanie lin jak juz to bylo tak ewidentne, … jakby dozwolone. nalezy jeszcze zwrocic uwage na podnoszenie walki do stojki, niepardawidlowe (na korzysc rowniez Strusia) a takze jedne obalenie juz po czasie przez Strusia. Strus nie byl strona atakujaca nawet w stojce, w ktorzej rzekomo jest taki mocny. szkoda tylko, ze ma wate w rekach…

    ewidentne bledy sedziego na ringu, a takze bardzo dyskusyjne wskazania na karteczkach…

  • RZDZ

    ten update był niepotrzebny. nie mierzcie wszystkich jedną miarą. toć nie dało się nie zrozumieć że o to chodzi (o globalną ocenę w ramach ostatecznej decyzji, tak jakby trzej sędziowie mieli takwłąśnie to ocenić a wynik finalny to ten remissooo, a nie jako jeden z trzech sędziów a resztą sędziów jest kto? kubuś puchatek i calineczka?) chyba rozumiem rozgoryczenie Cain’a. ale miło też że kaczka wpadła. zawsze jest jak można zrobić zadymę z niczego. na co dzień jej nie ma. ale co tam, panowie nie walczmy ze sobą walczmy z systemem. Walczmy o NORMALNYCH sędziów na ksw i innych galach. niech ten zawód nie traci poszanowania publicznego

  • viper

    Sprowadzenia jak knockdowny? Ktoś sobie chyba jaja robi.

  • Marcin

    Widzę, że znalazł się czas na refleksję 🙂

    Niesamowite, że ktoś mi naubliżał od głąbów i Januszy 😀

    nokdaun = sprowadzenie… aha, czyli Cain wszystkie rundy wygrywa 10-5 🙂

  • kerimm85

    ludzie , redaktorzy i trenerzy nie powini sedziowac wal , nadal tego nie widzicie czy nie chcecie widziec?

  • Redaktor Kokos80

    zgadzam sie. potrzebni sa sedziowie niezalezni, najlepiej z zagranicy. obecny model sie nie sprawdzil i juz dochodzi do punktu krytycznego, coraz wiecej osob szydzi z KSW.

    zreszta gdyby Materla wygral ostatnia walke, to ta gala na Torwarze marnie by szla teraz strasznie. szczegolnie po tych jajach ze Strusiem, ktory nie dosc, ze sam sie skomromitowal tym chwytaniem lin i mowa, ze to nie bylo specjalne… to znowu skandal sedziowski. skandal, z ktorego KSW znowu nieudolnie chce wyjsc, ale zamaist tego sie osmiesza.

    ogladajac walki na KSW moze nawet odniesc wrazenie, ze knockdown jest tyle warty, co zwykly cios, w przypadku gdy leci prefererowany zawodnik. takze kwestia wlasnej interpretecjci, co i jak liczyc.

    mnie tez zastanawia sytuacja z Anzorem, ktory zlamal nos Arturowi… gdyby to Artur zajebal z banki Anzorowi, ktory jest w KSW bardziej promowany. co wtedy? Czeczen moglby wygrac?

  • zbychumma

    sorry za off topic

    kiedy vblog ksw 25?

  • zbychumma

    Mrozu cus slabo dzialasz