„Zrobię wszystko, żeby zwyciężyć swój debiut w UFC.” – Paweł Pawlak o życiowej szansie i kontrakcie z ZUFFĄ

13 Grudzień 2013
„Zrobię wszystko, żeby zwyciężyć swój debiut w UFC.” – Paweł Pawlak o życiowej szansie i kontrakcie z ZUFFĄ

foto: tomekgrabowski.com

foto: tomekgrabowski.com


Dzisiejsze wydarzenia delikatnie zatrzęsły polską sceną MMA ale to chyba zdrowa reakcja, gdy kolejny reprezentant naszego kraju podpisuje kontrakt z UFC. Z Pawłem Pawlakiem (10-0) porozmawialiśmy chwilę po otrzymaniu oficjalnej wiadomości o jego życiowej szansie. Pozostaje trzymać kciuki i ogłosić konkurs na amerykańsko brzmiącą ksywę na nowego bohatera z Gracie Barra Łódź.

W naszym poprzednim wywiadzie po walce, wspomniałeś bez entuzjazmu, że po prostu robisz swoje i czekasz na rozwój wydarzeń w związku z UFC. Czy już wtedy coś się działo w tej sprawie?
Szczerze mówiąc nic wielkiego się nie działo w tym kierunku. Wszystko rozegrało się bardzo spontanicznie i samemu jestem bardzo mile zaskoczony. W sumie to Paweł Kowalik zrobił mi bardzo duży prezent na Święta. Bardzo mało wiedziałem na ten temat.

Kiedy dowiedziałeś się o umowie?
Dowiedziałem się o wszystkim we wtorek. Zrobiło mi się bardzo miło, bo chyba nigdy w życiu nie przypuszczałbym, że coś takiego się w ogóle wydarzy.

Jak znosisz trudy pierwszej fali pozytywnego szału?
Byłem trochę zaskoczony, że aż tak wiele osób się do mnie odezwało. Nie przypuszczałem, że będzie z tego aż tak wielkie show, bo dostałem się do UFC. Jestem raczej spokojną osobą, która nie wychyla się w mediach. Więc jak widzę co się dzieje, to jestem tym trochę zestresowany.

Czy przez kontrakt z UFC, musiałeś odwołać jakiś pojedynek już wcześniej ustalony?
Rzeczywiście miałem ustaloną walkę pod koniec stycznia. Już nawet zacząłem się do niej przygotowywać. Zapomniałem nazwy ale to była całkiem dobrze płatna gala w Rosji. Postanowiliśmy wszystko odwołać, żeby móc się bardzo dobrze przygotować na to UFC.

Nie ujmując ani Twoim osiągnięciom ani randze gal na których walczyłeś.. Czy jesteś zaskoczony faktem, że walcząc głównie na polskich eventach, nagle przeskoczyłeś do UFC?
Tak, jestem bardzo zaskoczony. Nigdy bym nie przypuszczał, to nawet nie było moim marzeniem żeby tam walczyć. Nie byłem pewny czy jestem godny miana fightera UFC. Nadal nie wiem co się dzieje i czy całość nie jest jednym wielkim żartem. Nie walczyłem przecież z żadną europejską czołówką. Być może UFC szuka młodych, perspektywicznych zawodników, którzy efektownie kończą swoje pojedynki i to było powodem dla którego się dostałem.

Twój debiut ma być jeszcze przed galą w Łodzi ale rozumiem, że liczysz również na angaż podczas UFC w twoim mieście.
Tak, oczywiście chciałbym tego. W końcu to jest moje rodzinne miasto i byłoby to dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Dlatego będę się starał ze wszystkich sił i do kwietnia będę mega przygotowany. Poświęcę wszystko, żeby być jak najlepiej przygotowanym i zrobię co w mojej mocy, żeby wygrać to starcie. Nigdy nie przypuszczałem, że do tego dojdzie, bo wcale nie miałem łatwo ale jeżeli się bardzo starasz i w coś wierzysz, to możesz osiągnąć wszystko.

Komentarze

  • bartek0011

    Mega skromny gość. Paweł „Deadly Elbow” Pawlak . Hehe

  • Pako

    Pawlak daje dobre walkiApplause