KSW 26: „To będzie zemsta za Mariusza Pudzianowskiego.” – Karol Bedorf o pojedynku z Timem Sylvią

14 Luty 2014
KSW 26: „To będzie zemsta za Mariusza Pudzianowskiego.” – Karol Bedorf o pojedynku z Timem Sylvią


Szczerze mówiąc, od dawna ostrzyliśmy zęby na pomysł wystąpienia Tima Sylvii w Polsce. Teraz, gdy jego zrealizowanie jest jedynie kwestią czasu, postanowiliśmy zasięgnąć języka u drugiej, najbardziej zainteresowanej tematem osoby, czyli Karola Bedorfa. Przy okazji dowiecie się kto jeszcze był brany pod uwagę dla „Coco”.

KSW właśnie ogłosiło oficjalnie, że Tim Sylvia będzie Twoim rywalem. Co tak na szybko możesz o nim powiedzieć?
Jeszcze za bardzo nie zagłębiałem się w jakiś plan odnośnie jego osoby. Wiem, że jest ciężki i wysoki, jak również to, że stoczył kilka ważnych pojedynków w swoim życiu. Przede wszystkim fakt, że pokonał naszego kochanego Mariusza Pudzianowskiego. Trzeba się będzie teraz za niego zemścić.

Fakt, że Tim był 2-krotnym mistrzem UFC, ma dla Ciebie jakieś dodatkowe znaczenie?
Nie, nie. W ogóle. Na pewno jest jakąś motywacją dla mnie, ale nie robi to na mnie wrażenia.

Czy miałeś jakiś większy wybór potencjalnych przeciwników?
Od samego początku rozmawialiśmy o szeregu różnych kandydatów. Były wielkie nazwiska, ale każdy z nich był związany kontraktem z jakąś federacją lub miał kontuzję. A jak nie kontuzja, to mieli na przykład bardzo duże wymagania finansowe.

Kiedy dowiedziałeś się, że wybór ostatecznie padł na niego?
Jakieś tydzień temu.

Ile obecnie ważysz, bo Sylvia to ostatnimi czasy Super Heavy Weight? Czyli jakieś 130/140 kilogramów.
Właśnie słyszałem, że ma jakiś dylemat z wagą. Ja ważę 115.

Nawiązując do wspomnianego Mariusza Pudzianowskiego. Uważasz, że Tim Sylvia został sprowadzony częściowo pod niego?
Nie mam pojęcia czy ma to związek z Mariuszem. Ja po prostu dostałem propozycję. Nazwisk było kilka, ja wybrałem zupełnie inne. Później okazało się, że jeden nie może, że drugi ma kontuzję, aż w końcu padło nazwisko Tim Sylvia. Ja mówię „OK, niech będzie”. Włodarze pewnie do niego oddzwonili i powiedzieli, że to ze mną. Bo ja podejrzewam, że to jest tak , iż włodarze KSW dzwonią do kogoś i pytają czy chce walczyć. Później dzwonią do mnie z tym samym pytaniem i oddzwaniają do niego ponownie, z informacją że Twoim przeciwnikiem będzie Karol Bedorf. Wówczas pewnie rywale mówili „tak” albo „nie”. Kontuzja lub coś innego. Nie wiem tak naprawdę, bo miałem tak dużą rotację, że kompletnie nie wiadomo na kogo się szykować. Padło ostatecznie na Tima Sylvię, ja przyklepałem i on najwyraźniej też. Nie wiem natomiast co z tą wagą. Czy my walczymy w limicie -120kg czy może w Open Weight? Naprawdę nie wiem jak to będzie wyglądało, bo jeszcze tego nie dogadywaliśmy.

Czy wśród tych ciekawych nazwisk były jakieś znane, o których możesz powiedzieć?
Myślę, że mogę chyba powiedzieć. Był Jeff Monson z którym bardzo chciałem walczyć. Bardzo! Ponieważ ja kiedyś walczyłem z nim w ADCC i wygrał ze mną na punkty, ale ja mu skręciłem lub złamałem kostkę.

To by była dobra historia.
… Tak, dobra historia i dlatego bardzo chciałbym z nim walczyć. Później był Valentijn Overeem, ale najwyraźniej się z nim nie dogadali. Jeszcze później był Rolles Gracie, z którym widziałem się na finałach ADCC. Następnie Mike Whitehead, zawodnik który walczył w IFL z Soszyńskim. Różne ciekawe nazwiska. Na samym końcu, kiedy już było coś ustalone, to ostatecznie zmieniło się i później raz jeszcze. W sytuacji, gdy walczę o pas tak jak w przypadku Pawła Nastuli, gdzie wiem o nim pół roku wcześniej, to jest super. Tutaj do końca nie było wiadomo i przez to trzeba być non stop w gazie, a dopiero na końcu robisz taktykę. Ale trudno, jest jak jest.

Biznes MMA to nie jest łatwa praca.
Mam nadzieję, że na końcu nic się nie rozpadnie. Przede wszystkim skonsultowałem się z moim trenerem, który w dużym stopniu jest osobą decyzyjną.

Z którym?
Z Bagim oczywiście. Andrzej to mój drugi trener, u którego szlifuję technikę. Zawsze dzwonię do Bagiego a ten powiedział „Super”. Jeżeli Piotr dał mi błogosławieństwo, to znaczy, że jego zdanie jest bardzo ważne. Bo przecież on również mnie szykuje.

Ten matchmaking na pewno odniesie sukces również za granicą.
Tak, myślę że marketingowo również będzie to sukces.

Komentarze

  • adamus

    nie wiem czemu mistrzostwo UFC nie robi na edorfie zadnego wrażenia. nie móię ze ma piszczeć ze strachu ale to jednak są jakieś referencje i poziom. A Soszyński miał być jego potemncjalnym przeciwnikiem? serio? 🙂

  • Typer

    „naszego kochanego Mariusza” to z przekąsem było? 😉 no widać ze bedorf ma chyba wyjebane na to. wie że będzie dobrze!

  • 99zajac99

    @adamus z tego co kojarze to UFC wtedy ustępowało PRIDE w wadze ciężkiej, stąd też może mniejsze wrażenie na Karolu

  • pool1892

    Swietny zawodnik dla Bedorfa zeby podniesc jesgo poziom medialny bo sportowo wiemy ze jest przepasc miedzy nimi w tej chwili. A Amerykanin swietnie marketingowo sprzeda sie w Polsce i mysle ze jego kolejnymi rywalami beda Pudzianowski-Rozalski-Walus jest jeszcze Nastula dla, ktorego moze to byc ciezki rywal doslownie ale sportowo rowniez powinine sobie poradzic. Sylvia z rekordem w KSW 1-3 (ewentualnie 2-2) moze zawalczyc na zakonczenie kariery z Nastula.

  • pool1892

    Wywiady z Karolem zawsze owocuja w duza dawke informacji…konkretnyhc informacji. Jak powiedzial w jednym z poprzednich wywiadow jest pol Berskerkerem pol Ankosiakiem ze wskazaniem na Szczecin teraz wyjasnila sie kwestia trenera iz to Baginski jest tym pierwszym Koscielski II

  • Pako

    Też uważam że marketingowo to będzie świetnie posunięcie,trzeba wysicnąć reszte fejmu z byłego mistrza UFC Laughing

    No i jeśli Coco to wygra (a powinien) to takie nazwisko w karierze Applause

  • pool1892

    Jeszcze kwestia wagi wiec jestem zwolennikiem OPEN a -120 jedynie w pojedynkach mistrzowskich. Takze Karol niech sie masa nie przejmuje i rozjedzie Tima

  • marek65

    Przynajmniej Karol nie musi zbijać na Tima wagi?Wypowiedż cyt./ kochanego Mariusza Pudzianowskiego/ jest z małym sarkazmem do Pudziana.Przydałoby się spektakularne zwycięstwo,a dalej czekamy na Alistair Overeema?Karol myśli i przewiduje w trakcie walki.Jego naturalne predyspozycje oraz świetne przygotowanie fizyczne dają realne podstawy do stwierdzenia,że mamy wreszcie zawodnika wagi ciężkiej na najwyższym poziomie światowym.Nie zmarnujmy tego i właściciele KSW powinni skupić się na prawdziwym wojowniku a nie celebrytach walczących tylko dla pieniędzy wmawiających sobie,że potrafią walczyć!Jeśli KSW ma aspiracje do dorównania pod względem sportowym UFC to należy zadbać o wyższy poziom przede wszystkim zawodników z zagranicy.