Tomasz Knap o pozycji klubowego lidera na ALMMA (+video)

06 Luty 2014
Tomasz Knap o pozycji klubowego lidera na ALMMA (+video)


W dość specyficzny zbieg okoliczności przerodził się nasz zielonogórski materiał z Tomaszem Knapem (ALMMA/Fightman Bochnia), bo idealnie zgrał się z wczorajszą wypowiedzią Michała Mańkiewicza dla portalu MMARocks. Zdaniem „Mety”, system klasyfikacji drużynowej Amatorskiej Ligi MMA jest nieuczciwy, bo nie wyłania prawdziwego zwycięzcy. Nasz wywiad powstał jeszcze przed całym zajściem, niemniej fakt organizowania serii amatorskich gal i zwycięstwo drużynowe przez tą samą osobę, z miejsca nakazał nam poruszyć ten temat, na co bardzo chętnie odpowiedział sam zainteresowany Tomasz Knap. Wraz z nim pojawił się wychowanek Fightman Bochnia – Sebastian Porębski, który jako pierwszy walczył podczas sobotniego Soul FC 2.

UPDATE: Na prośbę Tomasza Knapa, umieszczamy również jego oficjalną wypowiedź w sprawie zarzutów przedstawionych przez Michała Mańkiewicza. Test pochodzi z portalu www.mmarocks.pl

W nawiązaniu do pomówień pana Mankiewicza, zmuszony jestem przedstawić fakty oraz mój punkt widzenia na niektóre sprawy.

Gala na której występowała Barbara Nalepka i Krzysztof Bieniek w Radlinie nigdy nie miała być konfrontacją dwóch klubów. Dostałem propozycje amatorskiej walki dla Barbary i się na nią zgodziłem, Krzysztofa dodaliśmy później ponieważ nie było przeciwnika w kategorii 66kg dla Frydrycha. Nie było mowy o walce Gabriela Pudełka ani Sebastiana Porębskiego, ponieważ ten drugi miał operację rekonstrukcji wiązadeł tydzień wcześniej, na co mogę przedstawić stosowne dokumenty. Z wagą zawodniczek też było wszystko ok i o ile pamiętam zawodniczka Octagon Team ważyła 57,7kg. Poprosiłem organizatora gali o skomentowanie zarzutów od pana Mankiewicza. Tu przytaczam wysłane do mnie pismo oraz oryginał w załączniku:

W związku z opublikowanym na łamach portalu internetowego http://www.mmarocks.pl artykułu pt:
„Medal medalowi nierówny. Kontrowersje wokół ALMMA” zaprzeczamy jakoby wspomniana w tekście gala Adrenalina Fight była „meczem” pomiędzy klubami Octagon z Cieszyna i Fightman z Bochni. Nigdy w naszych zamierzeniach, planach czy kontaktach z wyżej wymienionymi klubami nie padła propozycja rozegrania zawodów klubowych w formie meczu. Adrenalina Fight – Pierwsze Uderzenie, była galą w której uczestniczyli młodzi i dobrze zapowiadający się zawodnicy, dla których wydarzenie to miało być przysłowiową furtką do dalszej kariery (co według naszych obserwacji stało się faktem). Tym zamierzeniem kierowaliśmy się ustalając kartę walk. Doskonałe szkolenie w obydwu klubach, prowadzone przez profesjonalnych i doświadczonych trenerów jest tożsame z wyszkoleniem zdolnych
zawodników MMA. Zatem prędzej czy później musiało dojść do sportowej konfrontacji utalentowanych zawodników MMA na większą skalę z tychże klubów. Jesteśmy zadowoleni, że do tej konfrontacji mogło dojść na Adrenalina Fight, jednak tak jak już wyżej wspominaliśmy nigdy nie padła propozycja organizacji meczu.

Nigdy także nie ingerowaliśmy w decyzję zawodników. Rezygnacja z udziału w gali czy to z powodów zdrowotnych czy z powodów osobistych była decyzją samych zawodników, na którą jako organizatorzy nie mamy wpływu. Mogliśmy być jedynie mediatorem pomiędzy obydwoma klubami w sprawie limitu wagowego w walce kobiet. Klub Octagon przystał na prośby klubu Fightman odnośnie limitu wagowego. Dzięki czemu doszło do bardzo efektownej i widowiskowej rywalizacji w duchu fair-play, która w całej stanowczości byłą walką wieczoru! Zwycięstwo na punkty zawodniczki z klubu Fightman Bochnia było decyzją sędziów gali, którzy w świecie MMA uchodzą za doświadczonych i cenionych fachowców i w żaden sposób nie są związani z klubami z Bochni i Cieszyna. Tym samym bardzo nietrafne jest cytowanie relacji prasowej z Adrenalina Fight, która była opublikowana przez portalu internetowy SportoweFakty.pl i zacytowana w wyżej wymienionym artykule. W wielu dyscyplinach sportowych, w tym i w MMA, pojawiają się kontrowersyjne decyzję arbitrów. Nigdy jednak relacje czy komentarze prasowe nie są i nie będą w 100% odzwierciedlać chłodnego i fachowego spojrzenia sędziów. Relacja prasowa jest jedynie subiektywnym spojrzeniem autora, które nie zawsze musi pokrywać się z regułami danej dyscypliny sportowej i podjętymi w zakresie tychże reguł decyzjami.

Jednocześnie informujemy o naruszeniu w artykule tajemnicy korespondencji, która dotyczy także wiadomości wysyłanych drogą poczty elektronicznej. Jest to bardzo ważny elementem prawa do poszanowania życia prywatnego i jest chroniona w szczególności przez Konstytucję RP w art. 49, zgodnie z którym „Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.” Kodeks cywilny w art. 23, który wśród katalogu dóbr osobistych wymienia m.in. tajemnice korespondencji. Jedynie zgoda obydwu stron (nadawcy i odbiorcy) lub charakter listu otwartego nadaje prawo do publicznego rozpowszechniania korespondencji.
Mamy nadzieję, że wszelkie waśnie obydwu klubów zostaną szybko zażegnane w sportowej rywalizacji. Doskonałym momentem do tego będzie druga edycja gali MMA Adrenalina Fight – Drugie Starcie, która ponownie odbędzie się w hali widowiskowo-sportowej w Radlinie. Już teraz serdecznie zapraszamy na to widowisko.

Ze sportowym pozdrowieniem
Krzysztof Magiera
Rafał Klimek

Co do zawodów ALMMA są to największe i najstarsze cyklicznie rozgrywane zawody MMA w Europie. Przepisy i regulamin jest już od kilku lat podany w zakładce po lewej stronie o nazwie „regulamin”. Każdy może się z nim zapoznać (pan Mankiewicz też) i zgodnie z zawartymi w nim zaleceniami wziąć udział w zawodach. Nie tylko w zawodach ALMMA ale też w Zapasach, Kickboxingu, Boksie i innych dyscyplinach jest tak że jeżeli zgłosi się na nie zawodnik a nie ma dla niego rywala to otrzymuje medal. Nie jest to jego wina, że nie było dla niego oponentów. Przyjeżdża na zawody doskonale przygotowany i gotowy do walki, brak przeciwnika nie jest powodem dla którego ma być pozbawiony medalu.
Ja z moimi zawodnikami byłem na wszystkich edycjach zawodów ALMMA, oprócz Wrocławia w 2013 roku.
Zdobycie pierwszego miejsca w rankingu było efektem wielomiesięcznej pracy mojej i moich zawodników i żadne kombinacje ani pieniactwo tego faktu nie są w stanie tego zmienić. Zarzuty pana Mankiewicza uważam za bezzasadne i nieprawdziwe.

Z wyrazami szacunku Tomasz Knap.

Komentarze

  • adamus

    haha no gościu co to za pitolenie, że mma jest najlpeszym sportem. przecież każdy sportowiec, kótry wypruwa sobie flaki tak samo powie o swojej dziedzinie i jeszcze milion argumentów wyciągnie 🙂 jedynie co to faktycznie może ta piłka nożna jest tak nieszczęsna, ze sportem bym tego nie nazwał. ale to tylko piłka 😀 reszty sportów nie kategoryzujemy! 🙂 wywiad fajny i na czasie. a co do obiektywizmy to chyba jest tam ok, logiczne że jak ktoś ma team bez sukcesów to nie weźmie się za organizacje zawodó bo po co na swojej cieżkiej pracy promować innych jak wiadomo ze samemu nigdy się nie wychuli. to tak jak mistrzostwa były u nas a nawet nie wyszli biedacy z grupy. i bez sensu było. tak więc logiiiiiiczne ze za organizacje weźmie sie ten kto czuje że ma szanse coś osiągnąć

  • RZDZ

    no jak sędziów mają nie ze swoich teamów to ja nie mam nic przeciwko. bo tam w irlandi był taki przekręt że sędzia był bodajże z klubu zwycięzcy. a tak nie ma o co kopii kruszyć

  • rudy

    No ale tam to chyba zastrzeżenia budzi formuła ALMMA a nie sama uczciwość werdyktów? PS – racja, nie oddawaj mikrofonu 😉

  • Magda S.

    niby takie podejrzane zganianie wszystkich nagród ale widać niczego sobie z tego nie robi i dumny jest 🙂 no i z duszenia musiał być dumny

  • champ1

    na roksach go pojechali a myśłę ze niesłusznie.