Bellator 118: Joe Warren pierwszym mistrzem w dwóch kategoriach wagowych (+wywiad)

03 Maj 2014
Bellator 118: Joe Warren pierwszym mistrzem w dwóch kategoriach wagowych (+wywiad)

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Przed chwilą zakończyła się 118 gala Bellatora, w trakcie której Joe Warren (11-3) ustanowił nowy rekord organizacji, zyskując status mistrza w dwóch różnych kategoriach wagowych. Wcześniej w wadze piórkowej, a dzisiaj w wadze koguciej, gdy jednogłośnie pokonał Rafaela Silvę (21-4).

Czapki z głów przed moim rywalem, jest niewiarygodnym fighterem. Myślałem, że zostanę skończony w trakcie pojedynku. Pokazał więcej serca, niż kiedykolwiek widziałem w tej klatce. Nie wiem nawet co powiedzieć. Mam zamiar zatrzymać ten pas najdłużej jak tylko się da. Nie mogę się doczekać kolejnej walki.

Można powiedzieć, że pojedynek przebiegał zgodnie z założeniem, gdzie każdy z fighterów próbował zdobyć przewagę w tej płaszczyźnie, w której był najsilniejszy. Warren już od początku skrócił dystans, jednak zaskakująco to jego rywal miał pierwsze obalenie. Udane wejście za plecy zagwarantowało mu chwilową pozycję, ale nic więcej. Gdy walka przeniosła się do stójki, Silva trafił Amerykanina pięknym podbródkowym i zmusił go do szukania ratunku w parterze. Doświadczenie Warrena przeważyło i teraz to on był u góry. Brazylijczyk szukał jeszcze duszenia trójkątnego z pleców, ale runda 1 dobiegła końca.

W rundzie kolejnej Joe próbuje kontynuować swoją taktykę i obala, jednak zostaje przetoczony. Walka przenosi się do stójki, skąd obala po raz drugi. Brazylijczyk odpłaca się tym samym i również obala Warrena dwukrotnie.

Wraz z upływem czasu, tempo pojedynku zwalniało i fighterzy walczyli coraz bardziej zachowawczo. Niemal cała trzecia runda to „Lay & Pray” w wykonaniu Warrena, jednak Rafael odpłacił się świetnym kolanem rozcinającym łuk brwiowy Amerykanina. Powstała opuchlizna dawała mu się we znaki do końca walki.

W rundzie czwartej Joe Warren chciał się odpłacić, jednak jego kolano było nielegalne, bo zadane w momencie trzech punktów podparcia u Silvy. Nawet nie zauważyliśmy, gdy pozostałą część walki, Joe dosłownie przeleżał na swoim rywalu, co rusz zadając okazjonalne uderzenia, dzięki którym utrzymał pozycję i zdobył swój drugi (tymczasowy) pas organizacji Bellator.

Komentarze